L – arginina suplement przyszłości czy groźne dla zdrowia wyciąganie pieniędzy? Wszystko co chcesz wiedzieć w pytaniach i odpowiedziach.

29 Czerwiec 2009

Amicus certus in re incerta cernitur
Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnej

Poprosiłem mojego przyjaciela ze studiów Bartosza Kopczyńskiego o napisanie gościnnego posta na bardzo gorący temat jakim jest suplementacja argininą.

Artykuł ma bardzo dużą wartość merytoryczno-praktyczną choćby z racji na niekompletne i błędne informacje zawarte w polskiej Wikipedii

Bartek jest nie tylko absolwentem Technologii Żywności na wrocławskim Uniwersytecie Przyrodniczym, ale także osobą znającą dogłębnie zagadnienia biotechnologii i genetyki.

Od kiedy pamiętam (1999r.) interesuje się On tematem zdrowej diety, żywności i wspomagania jadłospisu suplementami.

Bartek od kilku tygodni stawia swoje pierwsze dziarskie kroki w blogowaniu.

Zapraszam serdecznie do lektury nie tylko posta, ale przede wszystkim na bloga prowadzonego przez Bartosza Kopczyńskiego:

Mądre odżywianie dla Ciebie.

****

Światowy rynek suplementów cały czas rośnie.

Osoby ćwiczące, czy też chcące „zdrowo się odżywiać” mają spory wybór.

Od jakiegoś czasu znacznie wzrasta zainteresowanie suplementacją aminokwasem argininą.

W coraz większej ilości miejsc możemy spotkać reklamy  nakłaniające do zakupu tego czy innego produktu.

Arginina przedstawiana jest jako suplement niemal doskonały: obniża ciśnienie tętnicze, zmniejsza ryzyko zawału serca, przyspiesza gojenie ran, zwiększa przyrost beztłuszczowej masy ciała itd.

Jednym słowem nic tylko kupować!

W poście tym postaram się przekazać Ci aktualną wiedzę zawartą w publikacjach naukowych.

Przedstawię Ci dawki argininy,  jakie były stosowane w badaniach oraz efekty jakie dzięki nim uzyskano.

Informacje te pomogą Ci ocenić zasadność suplementacji argininą.

Zapraszam!

Bartosz Kopczyński

Co to jest L-arginina?

L-Arginina, inaczej  kwas 2-amino 5-guanidynowalerianowy – to aminokwas endogenny, czyli taki, który może być wytworzony przez nasz organizm z innych związków.

Organizm nie potrzebuje więc dostarczania tego aminokwasu z pożywieniem!

Można powiedzieć, że arginina występuje w całym naszym organizmie, jest cegiełką budującą nasze białka.

Z biegiem lat badacze odkryli, iż arginina pełni bardzo ważną rolę.

Dowiesz się o niej w dalszej części posta.

Zaczniemy od początku, kilka słów historii.

Po raz pierwszy arginina została wyizolowana z pestek łubinu w 1886 roku.

W 1930 roku W.C. Rose określa, że jest ona składnikiem naszego organizmu.

W 1932 Krebs odkrywa, że pełni ważną rolę w cyklu ornitynowym.

W 1940 roku Foster wzmiankuje,  że  arginina pełni ważną rolę w syntezie kreatyny – związku niezbędnego do przechowywania energii w mięśniach.

Lata pięćdziesiąte i siedemdziesiąte ubiegłego stulecia przynoszą wyniki badań, wskazujące, że arginina jest aminokwasem endogennym (non- essential).

Okazuje się, że nie jest tak jednak u dzieci i osób ciężko chorych, u których niezbędne jest dodatkowe spożycie tego aminokwasu wraz z pożywieniem.

Później wychodzi na jaw,  że arginina zużywana jest przez wiele różnych komórek, pełni m.in. rolę w odpowiedzi immunologicznej i neurotransmisji.

Czy wiesz, że z argininy powstaje tlenek azotu?

Produkty powstające z argininy to m.in. substancje sygnałowe komórek: tlenek azotu, kwas glutaminowy (który może zostać przekształcony w  GABA – kolejny związek sygnałowy) oraz agmatyna.

Tlenek azotu (NO) jest cząsteczką powodującą m.in.:

- rozkurcz mięśni gładkich naczyń, a co za tym idzie, spadek ciśnienia tętniczego i zmniejszenie ryzyka zawału serca

- zwiększającą odporność organizmu, pełni rolę w komunikacji makrofagów i komórek śródbłonka

- zwiększa efektywność wysiłku i poziom wydzielania hormonów.

Pierwsze wyniki badań suplementacji argininą…

Naukowcy byli naprawdę podekscytowani, w końcu znaleźli związek, który pomógłby milionom osób z nadciśnieniem.

Pierwsze wyniki badań suplementacji argininą potwierdzały wszystkie początkowe założenia – a więc sukces!!

Światowe koncerny farmaceutyczne i producenci suplementów rzucili się na ten aminokwas i zaczęli go sprzedawać w swoich preparatach używając wyników badań jako oręże w walce o konsumenta.

Jednak kolejne badania naukowe zaczęły rzucać cień na argininę.

Dłuższa suplementacja zupełnie odwracała jej efekt i zaczynała szkodzić.

Co się działo przy dłuższym podawaniu argininy?

Dziś już wiemy, że w organizmie są dwa enzymy produkujące tlenek azotu.

Pierwszy z nich cNOS, występuje w formie aktywnej przez cały czas i to on syntetyzuje małe ilości NO mające pozytywny efekt opisywany w badaniach jednorazowej dawki.

Problem pojawia się, gdy zaczynamy suplementować argininę częściej niż jednorazowo, wystarczy nawet kilka dawek w kilka dni.

Wtedy organizm włącza mechanizm obronny i uaktywnia się drugi enzym iNOS.

iNOS również produkuje NO jednak w znacznie większych ilościach.

W całej biologii jest tak, że różne dawki tego samego związku mogą mieć zupełnie różne efekty dla organizmu.

Podobnie jest z argininą.

W dalszej części posta dowiesz się, dlaczego suplementacja argininą jest wręcz niebezpieczna dla Twojego  zdrowia.

Suplementacja argininy – cała prawda?

Badania nad rolą argininy w organizmie trwają od około 25 lat i kolejne wyniki są coraz bardziej zaskakujące.

W latach 80’ mówiło się o odkryciu cudownego aminokwasu.

Dziś podchodzi się do tego coraz bardziej sceptycznie.

Ze względu na szeroki profil działania argininy, trzeba kontrolować szereg wielu czynników, by nie zaszkodzić osobie ją spożywającą.

Poniżej przedstawiam zakres działania argininy, który jest wykorzystywany przez producentów w reklamach ich produktów:

- prekursor w syntezie tlenku azotu, prowadzi do obniżenia ciśnienia krwi, zwiększenia elastyczności błon, zwiększa ilość substancji odżywczych we krwi, przyspiesza regenerację po wysiłku i zwiększa masę mięśniową
- stymuluje wydzielanie hormonu wzrostu
- zwiększa odporność organizmu
- skraca czas gojenia się ran
- zmniejsza ryzyko chorób serca, w tym zawału
- zmniejsza tłuszczową masę ciała
- zwiększa czułość na insulinę
- zwiększa erekcję, polepsza spermatogenezę
- przyspiesza cyrkulację krwi w organizmie
- działa jako przeciwutleniacz
- chroni nerki

W dalszej części posta będę odnosił się kolejno do „zalet argininy”.

Dowiesz się, co jest prawdą, a co zwykłym marketingowym paplaniem.

Każdy z nas potrzebuje informacji rzetelnej, opartej na faktach, na podstawie której samemu zdecyduje czy dany suplement jest dla niego, czy nie.

***

Fakty i mity o argininie w pytaniach i odpowiedziach

***

Czy arginina musi być dostarczona z pożywieniem? Czy nasz organizm potrzebuje tego aminokwasu z zewnątrz?

Arginina to aminokwas endogenny, czyli taki, który organizm w normalnych warunkach może sam sobie wytworzyć w wystarczających ilościach.

Jego ilość w organizmie jest regulowana w bardzo skomplikowany sposób.  Naukowcy do dziś nie wiedzą od czego zależy jego stężenie.

Uznaje się, że suplementacja lub spożycie argininy jest niezbędne dla dzieci, szczególnie z bardzo małą masą urodzeniową (chroni je m.in. przed martwiczym zapaleniem jelit).

U osób przewlekle chorych, wyniszczonych mówi się, że arginina staje się aminokwasem egzogennym. W takiej sytuacji do prawidłowego funkcjonowania organizmu musi być ona dostarczona z pożywieniem.

Zapamiętaj!

Każda suplementacja argininą podnosi jej poziom, ponad poziom fizjologiczny.

Powoduje to zmiany w metabolizmie i funkcjonowaniu organizmu i jest stanem nienaturalnym.

Czy są jakieś naturalne źródła szczególnie bogate w argininę?

Arginina w pożywieniu występuje wszędzie tam gdzie jest białko.

Szczególnie bogate w argininę są:

- produkty mleczne: serki twarogowe, mleko, jogurty
- wołowina, wieprzowina
- mięso drobiowe
- łosoś, tuńczyk, halibut
- zboża,  mąki
- płatki owsiane
- orzechy
- soja, słonecznik

Zapamiętaj!

Pożywienie to pozwoli Ci na efektywne dostarczanie argininy bez konieczności dodatkowej suplementacji!

Czy arginina przyspiesza gojenie się ran? Czy skraca okres rekonwalescencji przy złamaniach, stłuczeniach i oparzeniach?

Można powiedzieć, że od momentu, gdy odkryto, że arginina przyspiesza regenerację, to zaczęła ona robić zawrotną karierę w dietetyce.

Arginina jest bardzo silnym związkiem przyspieszającym rekonwalescencję.

Dawki na poziomie 3-5 gram dziennie argininy pomagają regenerować kości i przyspieszają gojenie się skomplikowanych ran.

W jednym z badań udowodniono, że arginina podawana z n-3 kwasami tłuszczowymi pomaga znacznie zmniejszyć powierzchnię oparzeń i obniża ryzyko ich zakażeń.

Arginina jest ponadto pomocna w rekonwalescencji osób skrajnie wychudzonych. W szybki sposób sprzyja w osiągnięciu pożądanej masy ciała.

1. Seifter E, Rettura G, Barbul A, et al. Arginine: an essential amino nacid for injured rats. Surgery 1978;84:224-30.
2. Pui Y, Fisher H. Factorial supplementation with arginine and glycine on nitrogen retention and body weight gain in the traumatized rat. J Nutr 1979;109:240-6.
3. Gottschlich et al Differential effects of three enteral dietary regimens on selected outcome variables in burn patients. JPEN J Parenter Enteral Nutr 1990;14:225-36.

Czy arginina aktywuje system immunologiczny i pozwala szybciej się wyleczyć?

To kolejne odkrycie, które pozwoliło naukowcom snuć marzenia, iż odkryli cudowny lek.

Odpowiedź brzmi tak, ale jest duże ale!

Arginina prowadzi do zwiększenia masy grasicy i większej jej aktywności. Grasica jest organem, w którym zachodzi dojrzewanie limfocytów T. Odpowiada za funkcję obrony swoistej organizmu przed chorobami.

Prostymi słowami oznacza to, że dzięki grasicy nasz organizm jest w stanie przygotować sobie obronę na konkretnego atakującego go wroga np. bakterię.

Odpowiedź taka jest znacznie skuteczniejsza i efektywniejsza niż pierwsza linia obrony i zazwyczaj uaktywnia się ona dopiero po około 7 dniach od zakażenia.

Organizm nie uruchamia tej ścieżki np. przy przeziębieniach.

Reklama argininy jako leku podnoszącego odporność na wszystko jest mocno przesadzona.

Wzrost odporności spowodowany suplementacją argininy dotyczy prawdopodobnie tylko niektórych chorób przewlekłych.

Przeziębienia dzięki argininie z całą pewnością się nie ustrzeżemy.

Do chorób przewlekłych, w których leczeniu stosuje się argininę  należą między innymi różne postacie nowotworów.

Stosowane w tych  sytuacjach dawki: 12,5 – 20g wymagają nadzoru lekarza!

Arginina obniża poziom syntezy białek nowotworu, przez co może spowalniać  jego rozwój.

Część badań poddaje w wątpliwość tę cechę argininy.

W jednym badaniu podawano argininę (20g/dzień) bez innych towarzyszących związków (jak np. n-3 kwasy tłuszczowe) i nie osiągnięto żadnej poprawy.

Powstaje pytanie: czy arginina nie działa, czy działa wyłącznie synergistycznie,  jako sygnał do obrony?

1. McCafferty DM, Miampamba M, Sihota E, Sharkey KA, Kubes P. Role of inducible nitric oxide synthase in trinitrobenzene sulphoni
acid induced colitis in mice. Gut 1999;45:864-73.
2.  McCafferty DM, Mudgett JS, Swain MG, Kubes P. Inducible nitric oxide synthase plays a critical role in resolving intestinal inflammation Gastroenterology 1997;112:1022-7.
3. Cerra FB, Lehman S, Konstantinides N, Konstantinides F, Shronts EP, Holman R. Effect of enteral nutrient on in vitro tests of immune function in ICU patients: a preliminary report. Nutrition 1990; 6:84-7, 96-8.
4. Daly JM, Lieberman MD, Goldfine J, et al. Enteral nutrition with supplemental arginine, RNA, and omega-3 fatty acids in patients after operation: immunologic, metabolic, and clinical outcome.Surgery 1992;112:56-67.
5. Rachmilewitz D, Stamler JS, Bachwich D, Karmeli F, Ackerman Z, Podolsky DK. Enhanced colonic nitric oxide generation and nitric oxide synthase activity

Czy arginina zwiększa produkcję hormonu wzrostu?

Pierwsze wyniki badań sugerowały, że arginina zwiększa wydzielanie hormonów takich jak: insulina, hormon wzrostu, prolaktyna i glukagon.

Dziś wiemy, że nie zwiększa ich wydzielania tylko je reguluje.

Hormon wzrostu nazywany jest czasami hormonem młodości, ze względu na cechy takie jak:

- opóźnia starzenie
- przyspiesza redukcję tłuszczowej masy ciała
- podnosi beztłuszczową masę ciała
- przyspiesza regenerację.

Zwiększona suplementacja argininy (30g dziennie) w kolejnych badaniach nie prowadziła do zwiększenia poziomu hormonu wzrostu.

Po pierwszych dniach suplementacji poziom ten spadł. Natomiast w następnych podniósł się do poziomu fizjologicznego.

Suplementacja argininą nie tylko nie pomogła badanym w odmłodzeniu, odchudzeniu i zdobyciu lepszego samopoczuciu, lecz wręcz rozchwiała ich gospodarkę hormonalną!

1. Blazejewski, Sylvie The chronic oral administration of arginine aspartate decreases secretion of IGF-1 and IGFBP-3 in healthy volunteers; Fundamental & Clinical Pharmacology Volume 23, Number 3, June 2009 , pp. 339-344

Czy arginina polepsza regenerację po wysiłku, zwiększa ukrwienie mięśni i czy zwiększa wytrzymałość organizmu na duży wysiłek?

Arginina jest szeroko reklamowana jako suplement dla sportowców mający poprawiać wyniki w uprawianych dziedzinach sportu.

No cóż i na tym polu muszę rozwiać naiwne nadzieje na łatwy sukces.

Niestety nie mam dobrych wieści!

Aczkolwiek pierwsze fakty jak to zwykle bywa były bardzo zachęcające.

Producenci suplementów i odżywek trąbią: arginina zwiększa syntezę hormonu wzrostu, IGF-1, rozszerza naczynia krwionośne, zwiększa retencję azotu, przyspiesza regenerację itd.

Owszem suplementacja argininą może prowadzić do takich efektów…

Ale tylko i wyłącznie przy jednorazowym jej podaniu!

Efekty te są chwilowe i na dłużej się nie utrzymują! Nie można ich osiągnąć suplementując argininę na stałe!

Wiąże się to z czynnikami które już opisałem – zwiększona ilość argininy podawana długotrwale zwiększa aktywność iNOS.

Daje to efekty odwrotne do oczekiwanych: nie rozszerza naczyń krwionośnych, nie wzmaga transportu składników odżywczych, nie zwiększa poziomu GH i IGF-1.

Długotrwała suplementacja argininą (10g/3x dzień; 3g/3x dzień przez 10-14 dni) nie daje żadnych pozytywnych efektów ani u maratończyków, ani u osób ćwiczących na siłowni!

Pomimo, że wcześniej otrzymywali argininę przez 10 dni maratończycy nie byli ani trochę bardziej wytrzymali podczas maratonu.

A co z fanami przerzucania żelaza?

Badani wyciskali sztangę na ławce, oraz ćwiczyli sztangielkami bicepsy.
Zaraz po wykonaniu ćwiczeń sprawdzano poziom ukrwienia mięśni.

Pomimo spożycia argininy poziom ten niczym się nie różnił od osób, które przed treningiem otrzymały glukozę.

Zapamiętaj!

Arginina niewiele pomoże osobom ćwiczącym, poza klasycznym wypraniem kieszeni.

1. Buchman AL, O’Brien W, Ou CN, et al. The effect of arginine or glycine supplementation on gastrointestinal function, muscle injury,serum amino acid concentrations and performance during a marathon run. Int J Sports Med 1999;20:315-21.
2. Sidney M. Morirs Arginine metabolism : nitric oxide and beyond Guoyao WU, Sidney M. MORRIS, JR Biochem. J. (1998) 336, 1±17

Czy L- arginina leczy zaburzenia erekcji oraz zwiększa płodność mężczyzn?

Nie znalazłem, żadnych badań potwierdzających ten jakże głośny slogan sprzedających argininę.

Tak naprawdę, póki co chyba nikt na poważnie się tym nie zajmował.

Nie ma wiarygodnych wyników badań naukowych!

Całą masę pseudobadań i domniemań lepiej wyrzucić do kosza.

Myślę, że prawda jest taka, że arginina nie ma żadnego wpływu na płodność czy erekcję, zwłaszcza jeśli rozpatrujemy kwestię w długim przedziale czasowym.

Gdy sprawę rozpatrzymy w krótkim przedziale czasowym, to jednorazowa dawka może potencjalnie zwiększyć ukrwienie penisa.

Zapamiętaj!
Tylko jednorazowa dawka i nie zostało to udowodnione naukowo!

Czy L-arginina obniża ciśnienie i obniża ryzyko zawału serca?

Pytanie wiąże się bezpośrednio z tematem: tlenek azotu jako potężny związek sygnałowy.

Hipotetyczne pytanie wydaje się być słuszne, gdyż arginina jest prekursorem tlenku azotu, a związek ten sam w sobie rozszerza naczynia krwionośne, obniża ciśnienie i zwiększa elastyczność tkanek.

Hipoteza ta sprawdza się jedynie przy krótkotrwałej, jednorazowej dawce argininy!

Tym razem wyniki badań z długotrwałym podawaniem argininy i jej wpływu na układ krążenia okazały się być szokujące!!

Steven P. Schulman ze współpracownikami badał jak arginina wpływa na osoby zagrożone zawałem serca.

Spodziewano się poprawy zdrowia. Z całą pewnością nikt nie przypuszczał, że może dojść do zgonów osób biorących argininę!

Badana grupa to 153 osoby, którym podawano 3g argininy/ 3x dziennie.

Badań nie dokończono, gdyż w ich trakcie zmarło aż 6 osób, które były suplementowane argininą!!!

Po tym nieszczęśliwym fakcie naukowcy natychmiast podjęli decyzję o wstrzymaniu badań.

Niekorzystny wpływ na serce i układ naczyniowy potwierdziły badania Romero.

Badano 100 osób (podawano 3g argininy/3x dziennie). Wyniki wykazały, że większa ilość argininy powoduje zwiększenie aktywności iNOS oraz arginazy co prowadzi zamiast do uelastycznienia błon, to do usztywnienia ścian naczyń i zwiększenia ryzyka zawału!

Jeszcze inne badania wskazują, że suplementacja argininą prowadzi do zwłóknienia i obniżenia elastyczności mięśnia sercowego, przerostu lewej komory serca a i spadku wydajności mięśnia sercowego w trakcie badań. Te badania także  musiały zostać przerwane!

Krótkotrwała suplementacja miała pozytywny wydźwięk, natomiast długotrwała tragiczny.

Zapamiętaj!
Arginina obniża wydajność mięśnia sercowego, zwiększa ryzyko zawału i nie obniża ciśnienia krwi!!

1. Steven P  i inn,  L-Arginine Therapy in Acute Myocardial Infarction JAMA. 2006;295:58-64.
2. Medical College of Georgia (2008, February 1). Diabetes Makes It Hard For Blood Vessels To Relax. ScienceDaily. Retrieved June 25, 2009,
3. Arginine Fails to Prevent Ventricular Remodeling and Heart Failure in the Spontaneously Hypertensive Rat Wesley W. Brooks i inn.

Czy L-arginina działa ochronnie na układ moczowy?

L-arginina przy dłuższym czasie stosowania okazuje się być toksyczna dla nerek.

W jednym z badań podawano L-argininę szczurom.

Po 40 dniach, w grupie w której podawano L-argininę śmiertelność wyniosła 50% (z 18 szczurów przeżyło tylko 9).

Natomiast w grupie kontrolnej, w której podawano zwykłą dietę śmiertelność wynosiła 0%!

Zaobserwowano, że w trakcie suplementacji argininą doszło do zwłóknień nerek.

W innym badaniu dowiedziono, że arginina zmniejsza przepuszczalność nerek dla makrofagów, tym samym zmniejsza się odporność nerek na zakażenia.

Pozytywne działanie argininy (jednorazowe podanie argininy sugerowało poprawę funkcji nerek) zostaje zniesione przez zbyt dużą ilość NO.

Zapamiętaj!
Żadna osoba, która ma problemy z nerkami, lub każdy kto chce dbać o swoje zdrowie, nie może pomijać niekorzystnego wpływu argininy na nerki!

1.- L-Arginine supplementation accelerates renal fibrosis and shortens life span in experimental lupus nephritis – Harm Peters, Wayne A Border, Harm Peters, Wayne A Border,
2. L-arginine decreases the infiltration of the kidney by macrophages in obstructive nephropathy and puromycin-induced nephrosis  Alvaro A Reyes, Beatriz H Porras, Fred I Chasalow, Saulo Klahr Kidney International 45, 1346-1354 (30 April 1994) doi:10. 1038/ki. 1994.176 Original Article

Czy L-arginina działa jako przeciwutleniacz?

L – arginina okazała się być dobrym i silnym przeciwutleniaczem, szczególnie po treningu.

Zmniejsza liczbę wolnych rodników w organizmie, co pomaga w szybszej regeneracji powysiłkowej.

Jednakże działanie argininy jako przeciwutleniacza nie jest szczególnie wybitne i lepiej jest wypić zwykłą zieloną herbatę, niż łykać L-argininę.

Wyjdzie to nie tylko taniej ale i na zdrowie.

1. Protective effects of L-arginine on pulmonary oxidative stress and antioxidant defenses during exhaustive exercise in rats Wan-teng LIN2,5, Suh-ching YANG3, Kung-tung CHEN4, Chi-chang HUANG3, Ning-yuean LEE2,6 Acta Pharmacologica Sinica 2005 Aug; 26 (8): 992-999

Czy L-arginina pomaga obniżyć tłuszczową masę ciała?

Nie ma badań potwierdzających, że długotrwała suplementacja argininą pomaga w odchudzaniu.

Czy L -arginina jest bezpieczna?

Po odpowiedziach na wcześniejsze pytania widać, że arginina nie jest obojętna dla zdrowia.

Nasz organizm w sytuacji gdy dysponuje nadwyżką argininy uruchamia różne szlaki metaboliczne.

Początkowo syntetyzuje małą ilość tlenku azotu poprzez cNOS, później zaczyna produkować coraz więcej NO poprzez iNOS.

Zbyt duża ilość NO wręcz odwraca całe działanie argininy do góry nogami.

Zamiast obniżać, podwyższa ciśnienie, zamiast nadawać elastyczność ścianom naczyń krwionośnych, usztywnia je, zamiast chronić przed zawałem, przyspiesza go i działa szkodliwie na nerki.

Arginina ponadto  zwiększa kwasowość w żołądku. Dzieje się to poprzez stymulację produkcji gastryny i może nasilać problemy z układem trawiennym.

Arginina może wpływać na zmiany stężenia potasu, szczególnie u osób chorych na wątrobę.

Wszystkie osoby biorące leki wpływające na stężenie potasu (np. leki obniżające ciśnienie, moczopędne) w organizmie powinny szczególnie unikać suplementów z argininą!

Arginina zwiększa poziom glukozy we krwi co jest szkodliwe dla cukrzyków.

1. Enteral and Parenteral Arginine Supplementation to Improve Medical Outcomes in Hospitalized Patients Douglas Wilmore The American Society for Nutritional Sciences J. Nutr. 134:2863S-2867S, October 2004


Podsumowanie

Dzisiejszy stan wiedzy nakazuje być bardzo ostrożnym przy suplementacji argininą.

Moim zdaniem wręcz powinniśmy unikać jej jako suplementu!

Naturalne ilości tego aminokwasu, które znajdziemy w pożywieniu w zupełności nam wystarczą.

Nie warto wydawać pieniędzy, a przede wszystkim nie warto narażać swojego zdrowia stosując suplementy z argininą!

Według aktualnej wiedzy korzyści z podawania argininy może odnieść tylko bardzo niewielka liczba osób i głównie chodzi tutaj  o osoby skrajnie wyniszczone pozostające pod stałą opieką medyczną.

Dziękuję za uwagę.
Bartosz Kopczyński

autor bloga Mądre odżywianie dla Ciebie

Tagi: ,
Opublikowany w leki i suplementy | Komentarze (80)

80 Responses to “L – arginina suplement przyszłości czy groźne dla zdrowia wyciąganie pieniędzy? Wszystko co chcesz wiedzieć w pytaniach i odpowiedziach.”

  1. dyspensor

    Jakakolwiek suplementacja pojedynczym mikroelementem jest w moim mniemaniu w 99,99% wypadków pomyłką.

    Żaden naturalny produkt nie składa się z pojedynczego aminokwasu czy witaminy. Dopóki będziemy przebywać w świecie, w którym interakcje między poszczególnymi mikroelementami będą ignorowane, wtedy wszechobecny w przyrodzie efekt synergii pozostanie dla nas tajemnicą. Poszukiwanie „magicznej pigułki” w postaci dowolnego pojedynczego składnika jest skazane na porażkę. Przyroda nie działa w ten sposób na żadnym poziomie.

    Oczywiście, najlepszą suplementacją jest prawidłowa dieta. Ale dzisiaj, w dobie ukrywania tego, które jedzone przez nas warzywa są genetycznie modyfikowane, czy masowego pryskania coraz silniejszymi środkami owadobójczymi, oszukiwania klienta przez dodawanie białka sojowego jako wypełniacza do mięsa, czy cukru do miodu, skonstruowanie takowej jest bardzo trudne.

    Uważam też, że powyższe krytyczne rozumowanie warto też przeprowadzić nie tylko w wypadku suplementów, ale też leków, np. regulujących niedoczynność albo nadczynność tarczycy, czy chociażby statyn, na których koncerny zbijają ogromne pieniądze, a które ujawniają coraz liczniejsze efekty uboczne, takie jak na przykład przerwanie syntezy witaminy D oraz koenzymu Q10 w organizmie.

    Zamiast odnosić się do sedna sprawy, walczy się z symptomami, o których wiadomo jedynie, że są skorelowane z występowaniem choroby, a i to jedynie w pewnym określonym stopniu, powodując dalsze rozregulowanie organizmu.

    Podobnie chciałbym, aby nie fałszowano badań dotyczących leków, jak to miało na przykład miejsce z Zyprexą. W tekście wpisu jest mowa o badaniu, które przerwano, ponieważ zmarło 6 osób. Jakże bym chciał, aby to samo miało miejsce w trakcie badania bezpieczeństwa szczepień.

    Podsumowując – oby więcej takich wpisów i nie tylko o suplementach.

  2. Robert Drózd

    Aczkolwiek merytorycznie nie mam pojęcia na temat artykułu, ale zwróciłem uwagę na to co piszesz o Wikipedii. Jeśli nie chcesz/nie możesz poprawić artykułu, czy możesz wejść na zakładkę dyskusja i wymienić w czym on mija się z prawdą? W ten sposób może ktoś inny artykuł poprawi. Pozdrawiam!

  3. dociekliwa

    Szanowny Panie Bartoszu,

    Czy może Pan skomentować zawartość merytoryczną ksiażki „Nigdy więcej chorób serca” doktora Louisa Ignarro?

  4. dyspensor

    Jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. 10-20 g dodatkowej L-argininy dziennie to wręcz końska dawka. Tlenek azotu w niewielkich ilościach jest potrzebny w organizmie do poprawnego funkcjonowania między innymi układu krążenia, ale w większych jest oksydantem i trucizną.

    Jeśli spożywamy dziennie obowiązkową dawkę białka, razem z nim spożywamy też zawartą w nim L-argininę w ilościach do kilkunastu gramów plus składniki potrzebne do ewentualnej syntezy L-argininy w organizmie. Dodatkowa suplementacja wydaje się być tutaj zbędna, ponieważ przy odpowiedniej diecie akurat tego aminokwasu zabraknąć nam nie powinno. Co innego w wypadku Proliny albo witaminy C, których sami sobie nie wytworzymy.

    Szkoda, że nie ma podanych dawek w sporej części wymienionych badań.

  5. BartoszK

    Odpowiedź dla P.Dociekliwej
    Uwielbiam podchwytliwe pytania, a to napewno do takich należy. Pan Robert F. Furchgott, Louis J. Ignarro oraz Ferid Murad za odkrycie iż NO pełni funkcję sygnałową w układzie krwionośnym otrzymali nagrodę Nobla w 1998 roku. Badania te zszokowały cały świat medycyny, gdyż po raz pierwszy ukazano iż gaz może pełnić tak ważne role w organizmie. Louis Ignarro sam napisał już wiele książek i publikacji na ten temat. Moim celem w poście było zebranie prowadzonych dziś badań nad Argininą i NO. W badaniach tych uzyskano pewne wyniki – i ja je tutaj zebrałem. Wnioski musisz już sama wyciągnąć.

  6. BartoszK

    Odpowiedź dla Dyspensora
    Przy tych wynikach badań muszę się z Tobą zgodzić, że 10 -20 g to końska dawka. Najmniejszą dawką jaką operują obecnie badacze to 9g (3g/3x dziennie), później jest 12,5g (nie pytaj mnie dlaczego nie 12 lub 13), później 20- 30 g. Te ostatnie dawki podawane są np. osobom chorym na nowotwory lub skrajnie wychudzonych. Gdy spojrzymy na propozycje dozowania Argininy przez producentów to zauważymy iż sugerują oni dawki rzędu co najmniej 5 g (najczęściej 3g/3x dziennie). Czasem jest to nawet 12g-15g ale są to różnego rodzaje sole Argininy (ciekawostka – nawet ester metylowy – metanol naprawdę działa prozdrowotnie – szczególnie na oczy!). Chciałbym napisać, że dawki 3g dziennie mają pozytywny wpływ na organizm, problem w tym, że nie znalazłem jeszcze takich badań, z takimi dawkami.

  7. Jarosław W.

    Drogi Panie Bartoszu! Dzięki Panu uniknąłem chyba poważnych kłopotów. Choruję na skazę moczanową i już piałem z zachwytu nad „cudownym” wpływem argininy na
    moją dolegliwość. Mam 50 lat, skołatane nerwy, nadciśnienie, problemy z męskością. Czy jednak niewielka dawka np. 5g dziennie nie pomogłaby mi? Czy istnieje określony poziom tego białka we krwi i czy laboratoria mierzą jego poziom? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

  8. Kazek

    Gdy znalazłem artykuł o noblistach z 1998 r odkrywcach tlenku azotu zawartego w L- argininie. Zacząłem stosować ten suplement.
    Co jest przyczyną, że sięgamy po suplementy – wiek zaburzenia trawienia i mała odporność organizmu. Po 65 roku życia następuje przyspieszone starzenie się organizmu. Wówczas to, czy też w stanach chorobowych sięgamy po suplementy.
    Naczytałem się ile osób cierpi na zaburzenia trawienia i nie pomagają żadne probiotyki. Mnie dopiero pomogły owoce grejpfruta 1 dziennie- zamiast citroseptu za 50 zł buteleczka.
    Ile suplementów reklamuje się na potencję, mnie dopiero pomogła L-arginina 3g dziennie. Przecież tlenek azotu posiada słynna Viagra, która pomaga ale szkodzi zdrowiu i portfelowi.
    Polecam L-argininę, pozatem taka dawka wzmacnia odporność i siły witalne.
    Pozdrawiam

  9. BartoszK

    Do Pana Jarosława W.
    Nie mogę się wypowiadać, czy w Pana przypadku dawka 5g by Panu pomogła. Zawsze przed sięgnięciem po jakikolwiek suplement – który ma tak szerokie spektrum działania -trzeba skonsultować się z lekarzem!! Nie podjemowałbym ryzyka, by samemu się leczyć!

  10. BartoszK

    Do Pana Kazek
    To że arginina działa nie ma wątpliwości – pytanie jak długo i w jaki sposób. To prawda że jest składnikiem Viagry – jednak ciągłe jej stosowanie jest niebezpieczne dla zdrowia. Z powodu stosowania Viagry umarło wielu mężczyzn. Większość z powodu niewydolności sercowo – naczyniowej. Dziwnie się to pokrywa z wynikami różnych badań, które przedstawiłem w poście.

  11. Woytek

    Świetny artykuł, gratulacje. W obecnej sytuacji kiedy to możemy dobierać dowolnie składniki diety (wszystko jest dostępne) suplementację czymkolwiek uważam za zbyteczną. Pomijam zastosowanie lecznicze lub profesjonalne(sportowcy)
    Pozdrawiam

  12. Gabriela

    Bardzo dziękuję za ten post. Już miałam zacząć stosowanioe L-argininy, bo choruję na nadciśnienie, stłuszczenie wątroby oraz początki cukrzycy.
    Dzięki panu nie wezmę tego suplementu.
    Pozdrawiam.

  13. matt

    Mam pytanie czy suplememntacja dawka 500mg czyli 1/2 gr na dobe jest tez szkodliwa czy tez bedzie za mala zeby dac jakiekolwiek efekty, czy to dobre czy to zle?
    Dzieki za odpowiedz, pozdro

  14. o2

    Proponuje poczytac badanie dostepne pod linkiem

  15. Michał

    proszę pobrac ze strony pliki PDFArginina – prace poglądowe i kliniczne – pobierz plik pdf 1, pdf 2
    http://www.curtish.com.pl/pl/medarginpoj.php

    Proszę pamiętać że arginina to naturalna substancja a więc nie da się jej opatentować co niewątpliwie nie
    jest korzystne dla producentów farmaceutycznych. Ponadto nie jest w interesie Big Pharma promowanie czegokolwiek co choć o krok zbliża nas do zdrowia.
    Przemysł farmaceutyczny jest po to aby ZARABIAĆ pieniądze! Kiedy to w końcu ludzie zrozumiecie. Tylko chory człowiek przynosi dochody, zdrowy nie kupuje leków.

    W mojej rodzinie wiele osób zażywało arginine przez okres ok 30 dni w dawce 2 miarek na dzień.
    Nie tylko unormowało sie ciśnienie, ale rónież spadły obrzęki. Genralnie wzrosło dobre samopoczucie, nie zauważyłem działań ubocznych.
    Oczywiście każdy decyduje sam. Nie namawiam nikogo a zanim coś zaproponuję innym ludziom najpierw sam na sobie testuję.
    Pozdrawiam

  16. iwona

    i ja pozwolę sobie na wypowiedź w tym temacie. podawanie wiekszych dawek l-argininy powinno być pod kontrolą lekarską. my o tym nie mówimy, my rozmawiamy o dawkach suplementacyjnych. owszem, arginine organizmowi możemy dostarczyć sami, przy odpowiednio skomponowanej diecie, tylko proszę mi wskazać osoby, któe takową stosują – powiedzmy sobie szczerze, są to jednostki.
    leki, które stosujemy również oprócz działania terapeutycznego mają działanie uboczne.
    jeśli ktoś będzie miał ochotę to zapraszam na moją stronę. preprat który za chwil kilka będzie dostępny na rynku zawiera w sobie l-argininę , cytrulinę i swój własny nośnik, bo tylko połączenie tych powyższych elementów może dać pozytywne efekty.
    jeśli ktoś jest tym tematem zainteresowany to proszę o kontakt iska100_31@tlen.pl Obecnie organizuję cykl spotkań wykładowych prowadzonych przez lekarza konsultanta, gdzie dokładnie tłumaczy on działanie preparatu. zaróno strony pozytywne jak i negatywne.

  17. krzysztof

    Z całym szacunkiem – ale jak można mówić że wystarczy „zdrowa dieta” ?

    Wędliny=syf, mleko=syf, sery żółte=syf, pieczywo (90%)=syf. Tak naprawdę większość składników pokarmowych to trucizny. Aspartamy i inne gówna.

    Co do Argininy, to posiadana przeze mnie ma zalecaną dawkę 1.8-3.6 grama dziennie. Nie wiem skąd informacje, że producenci zalecają 5gr.

    Co do dawek rzędu 20 gramów – niech ktoś weźmie na raz 6 aspiryn 3 razy dziennie, albo 8 proszków przeciwbólowych naraz. Komplikacje też murowane.

    Mnie zadziwia jedno – nikt nie pisze o szkodliwości antybiotyków, wrecz wszyscy lekarze przepisują je jak cukierki. Natomiast ciągle czytam, witaminy szkodliwe, suplementy szkodliwe, sterydy szkodliwe…

    Ledwo wymyślono elektroniczne papierosy – już słychać, że szkodliwe i że trzeba tego zabronić…

    w grupie 153 osób, które brały argininę w ilości 9 gramów dziennie – umarło 6 osób. A w drugiej grupie 100 osób, które dostawały taką samą dawkę nikt nie umarł ? Może tamta grupa „153″ to były tak schorowane osoby, że umarłyby i tak, skoro miały poważne problemy zdrowotne ?

    Jeśli wezmę grupę 100 osób w wieku 80 lat i będę im podawał czystą wodę – to i tak połowa z nich urze w przeciągu 10 lat. O czym to świadczy ? O niczym.

    Reasumując, jeżeli boli nas gdy naciskamy w wielu różnych miejscach – to może po prostu tylko palec jest złamany ?

  18. Tomasz

    bardzo podobny wydźwięk miałyby badania nad…chlebem czy mlekiem.
    Dużo chemii, właściwie to sama chemia i wielu pacjentów po wypiciu na raz np. 6 litrów mleka codzinnie przez tylko 7 dni z rzędu by..umarło.
    A więc mleko szkodzi.
    Poodbnie chleb. A o mięsie i np. kurczakach, które jak powszechnie wiadomo są na sterydach nawet nie wspominam.

  19. ggmen

    Komentowany artykuł czytałem KILKAKROTNIE. Pierwszy raz pod koniec pażdziernika 2009 i zaprzestałem stosowania argininy ( Nitrous f-my Syntrax) .Suplemet ten stosowałem w ciągu ok 2,5lat z pewnymi przerwami (niezbyt dużymi – ). Odżyłem! Ciśnienie wyrównało się, brałem niewielkie podtrzymujące dawki leków.Wzrosła odporność na wysiłek! Nie chorowałem. Lekarze stwierdzali, że jestem biologicznie znacznie młodszy,niż na to wskazuje mój wiek. Już po niecałym miesiącu od odstawienia argininy Lekarze powiększyli mi dwukronie dawkę leków a moje ciśnienie nie bardzo chciało na nie reagować. Stwierdziłem że mam coraz słabszą regenerację powysiłkową lub nie mam jej wcale, oporność na stres też do niczego! Katastrofa! porobiłem najprzeróżniejsze badania : EKG, Echo serca, USG i inne…Zastanawiam się nawet do dziś , co się stało: Brane podwójne dawki leków zaczęły dość gwałtownie atakować mnie swoimi skutkami ubocznymi. Podpowiedzi szukałem głównie w Internecie; w jednym z artykułów wyczytałem, że jeden z leków . które zażywam powoduje taki komleks skutów ubocznych, które uśmiercają pacjenta średnio po 56 miesiącach zażywania tego leku…Cóż miałem do wyboru? Zmienłem lek (na własną prośbę,u kardiologa) na podobnie działający lecz prawie bez skutów ubocznych (lek niestandardowy- przypuszczam ,że wiem z jakich względów… ,-wyszperany w Internecie) I oczywiście ….Wróciłem do zażywania Argininy oraz Kreatyny (którą brałem i wcześniej , podobie jak argininę). Po ok miesiącu mam już powolny powrót do stanu sprzed pażdziernika ub. roku. Szanowny Panie Autorze powyższego opracowania: 1. Czy ten Pański artykuł jest naprawdę rzetelny i uczciwy, 2.Czy nie dał się pan skierowć na manowce wytyczone przez …Przemysł farmaceutyczny (ten światowy). 3. Stosuję ok 5g proszku argininy ~na 1h przed snem oraz ok 3g proszku kreatyny na 0,5h przed kolacją(tj. ok godz 19 – raczej przed). …Chylę czoła i pozdrawiam Pana!

  20. ggmen

    Powyższy komentarz napisałem 5go kwietnia 2010roku. OK

  21. ggmen

    Żałuję, że nie zajrzałem wcześniej do Linku podanego wyżej przez Michała. Otworzyły mi sie szeroko oczy na sens napisania artykułu przez Pana Bartosza K. Całkowicie zgadzam się z tezami Pana Michała! Ciśnie się pytanie :ile osób , tak jak ja, zostało wprowadzonych w błąd? ile osób przez to ucierpiało?
    Podaję już bezpośredni link do artykułow naukowch, polecanych przez Pana Michała.
    http://www.curtish.com.pl/pdf/arginina.pdf
    Pozdrowienia – ggmen
    Michał! jeszcze raz Ci dziękuję, że skomentowałeś artykuł B.K. Pomogłeś mi bardzo!

    Warszawa 6.04.2010

  22. IPMaN

    Czy dawka 1g argininy w formie AAKG przez okolo miesiąć wplynie pozytywnie na stan zdrowia,wyniki na siłowni itp.??

  23. IPMaN

    z powyższych wypowiedzi już nie weim co myśleć…prosze o odpowiedz….

  24. lamprologus

    Witam.
    Od kilkunastu miesięcy cierpiałem na bardzo silne bóle nóg oraz przewlekłe ich zmęczenie.
    Nie interesują mnie negatywne wypowiedzi ale jedno jest pewne – po suplementacji AAKG nareszcie mogę biegać bez końca i czuję że żyję!

  25. permen

    witam .W permenie tez jest arginina ,jest tez tribulis i zenszen prosze sie odniesc do tego a w szczegolnosci do argininy,wiem z doswiadczenia brania permenu ze bardzo pomaga w sexie,tez zauwazylem chudniecie bo czesto sie waze ,nie zauwazylem skutkow ubocznych itd itd a tylko pozytywy

  26. permen,tak jak mowilem biore permen i jest super sex jest naprawde piekny wiem ze wiele osob tezuwaza ze permen jest super

    ja rowniesz kiedys bralem odzywke argininy i mowienie ze nie pomaga w przybraniu masy to jakas pomylka bo pomaga i to nawet jak sie bierze przez dlugi czas

  27. l-argerine

    fgifuur

  28. Max

    Autor chyba na czyjeś zlecenie wprowadza ludzi w błąd !!!!

    © Borgis – Postępy Nauk Medycznych 2/2006, s. 1-32
    Bronisław Bednarz
    Wpływ długotrwałego podawania L-argininy na przebieg zawału serca z uniesieniem odcinka ST
    Rozprawa habilitacyjna
    Effect of long term treatment with L-arginine on the clinical course of acute myocardial infraction with ST segment elevation
    Szpital Grochowski, Klinika Kardiologii CMKP
    Streszczenie
    Wstęp: W ostrym zawale serca dochodzi do długotrwałego upośledzenia funkcji śródbłonka tętnic wieńcowych. Konsekwencją tego zjawiska jest, między innymi, ograniczenie wytwarzania i wydzielania przez komórki śródbłonka tlenku azotu (NO) substancji mającej kluczowe znaczenie dla zachowania przepływu krwi przez tętnice wieńcowe.
    W ustroju NO powstaje w wyniku przemian aminokwasu L-argininy.
    L-arginina nie była dotychczas stosowana u chorych ze świeżym zawałem serca.
    Cel: Celem badań była ocena wpływu długotrwałego podawania L-argininy – substratu dla produkcji NO – na przebieg kliniczny zawału serca z uniesieniem odcinka ST (STEMI).
    Metodyka: Badanie było prospektywnym, wieloośrodkowym studium przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby. Do badania kwalifikowano chorych w wieku powyżej 21 lat z STEMI, przybywających do szpitala w ciągu 24 godzin od początku objawów zawału. Chorych randomizowano do leczenia L-argininą (3×3,0 g na dobę przez 30 dni) lub placebo. Wszyscy chorzy byli ponadto leczeni rutynowo, włącznie z terapią fibrynolityczną, gdy istniały do niej wskazania.
    Wyniki: Do badania włączono 792 chorych (średni wiek 64 lata, 550 mężczyzn). 394 chorych otrzymało L-argininę, a 398 placebo.
    Powikłania składające się na złożony punkt końcowy (zgon sercowo-naczyniowy, ponowny zawał serca, nawrót spoczynkowego niedokrwienia, skuteczna reanimacja, wstrząs/obrzęk płuc) wystąpiły w ciągu 30 dni u 93 (24%) chorych otrzymujących L-argininę i 104 (27%) chorych otrzymujących placebo (OR 0,63, 95% CI 0,39-1,02, p=0,06).
    W podgrupie chorych z hipercholesterolemią (n=226) powikłania te wystąpiły istotnie statystycznie rzadziej w grupie otrzymującej L-arnininę niż w grupie otrzymującej placebo (odpowiednio n=19 [17%] i n=31 [28%], p<0,05).
    W podgrupie chorych z przebytym w przeszłości zawałem serca podanie L-argininy statystycznie znamiennie zmniejszyło częstość zgonów z powodów sercowo-naczyniowych w trakcie 6-cio miesięcznej obserwacji (zmarło 5 chorych w grupie argininy i 14 w grupie placebo, p=0,03).
    Wnioski: Wyniki badania, będącego pierwszą próbą podania L-argininy w STEMI wskazują na dobrą tolerancję tej substancji.
    L-arginina stosowana w dawce 9,0 g na dobę przez 30 dni, ogranicza powikłania STEMI u chorych z hipercholesterolemią i zmniejsza śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych u chorych po przebytym w przeszłości zawale serca.
    Słowa kluczowe: L-arginina, zawał serca, hiperlipidemia

  29. sl35

    można L-argininę wciągać nosem?

  30. bogol

    Hmm.. i co teraz z tą l Argininą ? Coraz to nowe suplementy diety dla sportowców posiadają niewielkie dawki. Uważam, ze mimo wszystko to bezpieczny środek stosowany u zdrowych osób z umiarem.

  31. Andy

    Nasowa sie jedno pytanie czy autor blogu zwrócil uwage na jedna niezwykle istotna zecz najwieksza dostepna dawka argininy dla przecietnego czlowieka (ktora mozna kupic w sklepie ) to 800 mg co przy „zalecanej” dawce dziennej daje 1,6 gr w porowanniu do ilosci podanych w artukulach nie wydaje mi sie aby tak mala dawka miala jak napisano, odwrotne efekty niz podawane przez firmy ja sprzedajace
    Stosuje ten suplement uczeszczam na silownie i musze powiedziec ze jednak jest odrobina prawdy w tym co jest napisane na ulotce reklamowej po zazyciu ta sama seria cwiczen na dokladnie te sama grupe miesni przebiga calkowicie inaczej jako ze trening wykonuje z rana moj organizm jest wypoczety i jestem w stanie stwierdzic jak ma sie trening po suplementacj oraz bez niej.
    Kolejny fakt to wszelakie leki na impotencje, wiekszosc z nich zwiera l-arginine jako glowny skladnik. Skoro ludzie wypowiadaja sie o niej pozytywnie to cos w tym musi byc.

  32. Jakub Mauricz

    Przeczytałem uważnie Pana artykuł oraz komentarze w zdecydowanej większości chwalące Pana zdanie. Ja jednam usytuuję się w mniejszości i postaram się konstruktywnie skrytykować Pana wywód. Z reguły jestem człowiekiem otwartym na zdanie innych osób, dlatego też na wstępie zapowiadam, że z niektórymi Pana poglądami się zgadzam, inne zaś stanowczo odrzucam. Patrzę na to zarówno z perspektywy naukowca i fana badań klinicznych, ale także oceniam to surowym okiem trenera personalnego, żywieniowca i specjalisty ds. suplementów i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.
    Pana podejście wydaje mi się być typowym syndromem lekarza rodzinnego. „Albo sport, albo zdrowie – jak Pana boli, to proszę nie ćwiczyć”. A później dziwimy się, czemu Polska jest nieusportowionym narodem o niskiej świadomości dietetycznej oraz szeroko pojętego fitness&wellness. Wydaje mi się także, że widzę u Pana duży wpływ edukacji na temat bezpieczeństwa żywności i żywienia, która jest moim (i nie tylko moim) zdaniem przesadnie traktowana w naszym kraju. A wszystko za sprawą Komisji Europejskiej, której Polska ma w tym roku przewodniczyć w powyższym temacie. Lobby farmaceutyczne jakie stwarza Główny Inspektorat Sanitarny oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych jest po prostu śmieszne. Oczywiście powód jest wiadomy – pieniądze. No bo jak tutaj rejestrować leki zawierające witaminę C w ilości 80 mg, które stanowi 100% RDA, miłorząb japoński w ilości 25 mg na tabletkę, skoro w suplementach (szczególnie tych zza oceanu których nie monitoruje FDA, Food and Drug Administration – ichniejszy organ kontroli leków) dawki te są co najmniej podwójne? No jak w jaki sposób zarejestrować. Wprowadzić zakaz rejestracji suplementów i koniec! Z taką sytuacją mamy teraz do czynienia w kraju. Nie można stworzyć produktu służącemu spalaniu tłuszczu i polepszeniu koncentracji złożonego z 100 mg kofeiny, 200 mg galusanu epigallokatechiny z zielonej herbaty i ekstraktu z yerba mate. Dlaczego? Bo opinia URPL będzie następująca: środek niebezpieczny dla zdrowia mogący promować zawały serca, nadmierne pobudzenie oraz chorobę wrzodową!!! To nie jest mój wymysł. To jest opinia tego organu na temat jednego z suplementów sprzedawanych za granicą legalnie i bez żadnych przypadków śmiertelnych lub patologii związanych z zażywaniem tego produktu! Powiem to samo co Victor Conte – pokażcie mi ciała! Skoro suplementy są tak niebezpieczne, to gdzie są dowody? Oczywiście można to sprytnie obejść niczym firma GlaxoSmith&Cline, która „wysiudała” preparat HydroxyCut Hardcore firmy MuscleTech, podając podrobione wyniki o uszkodzeniu wątroby po stosowaniu suplementu. A fakt, że badany był osobą mającą problemy z alkoholem to fakt mało ważny prawda? Dla każdego z nas istnieje czara goryczy, którą można przelać. Pytanie tylko brzmi, jaka jest nasza granica. Tolerancja enzymów wątrobowych jest kwestią indywidualną! Trąbi o tym każdy podręcznik dla licencjatów medycznych oraz prasa bardziej zaawansowana. To dlatego właśnie jedna osoba ma podwyższoną hepatotoksyczność po diecie uwzględniającej 2 g białka na kilogram masy ciała, a druga osoba wypracowuje dziennie pół litra wódki siedem dni w tygodniu i jego wątroba wygląda jak u niemowlęcia. Poza tym, zachęca Pan do konsultowania przyjmowania suplementu z lekarzem, który w 99.9% przypadków nie ma bladego pojęcia o tym co to jest alfaketoglutaran argininy czy też magnezowy chelat kreatyny!
    Odnoszę także wrażenie, że jest Pan teoretykiem. Pozycje bibliografii są imponujące, jednak w życiu bywa tak, że teoria z praktyką nie zawsze idzie w parze ze sobą. Osobiście mniemam, że w życiu nie miał Pan w ustach ani jednej tabletki z argininą czy też napoju zawierającego prekursory NO. To samo raczej tyczy się siłowni. Fakt, że w żaden sposób nie poparł Pan suplementacji argininą (którą ja osobiście stosuję w sposób ciągły, a moje ciśnienie krwi jest wręcz podręcznikowe 125/80) mówi mi, że raczej unika Pan gryfów z talerzami oraz hantli. Pamiętajmy też, że badania kliniczne bardzo często da się ustawić aby wykazać pewien wniosek, lub też metody badawcze są omyłkowo źle zaprojektowane. Bo jak tu inaczej wyjaśnić fakt, że w jednym badaniu utrzymuje się zbawienny wpływ danego składnika na proces, za miesiąc ukazuje się badanie negujące ten wpływ, za pół roku pojawia się powrót do korzeni jednak z zaznaczeniem „ALE”, a za rok widzimy w Lancecie artykuł o treści „Najnowsze badania! Jednak działa!” Mam wrażenie, że niekiedy te operacje kontrolowane są przez korporacje mające wielomiliardowe udziały w produkcji danego produktu. Jeśli cena jest wysoka, badania mówią, że coś jest złe. Jeśli cena spada i można produkować po niskich kosztach, nagle wyskakuje badanie zachwalające produkt pod niebiosa.
    Wspomina Pan o tym, że arginina nie zwalcza wszystkich chorób. Prawda. Ale czego Pan oczekuje po producencie. Aby załączył świstek papieru w szczegółowy sposób omawiający jakim schorzeniom suplementacja argininą może pomóc, a w jakich nie? Nie bądźmy śmieszni. Producentom przyświeca w końcu marketing. Może i chcą nam zaoferować środek wysokiej jakości, ale żądają za to pieniędzy. A marketing musi działać. Więc jeśli są wyniki na to, że arginina może zapobiegać niektórym schorzeniom, jest jasnym dla mnie, że producent użyje hasła „Increases immunity!” na swoim produkcie.
    Grasica zanika w wieku dojrzewania, a suplementy są kierowane dla osób dorosłych. Nie rozumiem więc związku. OK, rozumiem, że chodzi tu o argininę dostarczoną w produktach zawierających białko, jednak nie rozumiem jak to się ma do argininy suplementowanej przez dorosłych.
    Ja wraz z moimi podopiecznymi korzystamy z dobrodziejstwa argininy jako stymulatora erekcji i działa. Nie jest to efekt spektakularny, ale da się go zmierzyć i zauważyć. Dodatek johimbiny do argininy poprawia to jeszcze bardziej, a u kobiet zwiększa lubrykację pochwy, ale rozumiem, że jest to efekt synergii obu produktów i nie mogę go przypisać samej argininie.
    Wspomina Pan o iNOS w jaki ogranicza ona syntezę tlenku azotu. Jednak nowoczesne preparaty (nie te zawierające L-argininę czy też chlorowodorek argininy) zawierają mechanizmy zwalczające ADMA (asymetryczną dimetyloargininę, o której Pan nie wspomniał). Dzięki temu mechanizmowi degradacja argininy i zmniejszenie ilości tlenku azotu NIE ULEGA ZMNIEJSZENIU, nawet podczas DŁUGOTRWAŁEGO stosowania.

    Na końcu małe dowody naukowe, we wcześniejszych spostrzeżeniach nie mogę przypisać konkretnych pozycji, z racji faktu, iż studiowałem je spory czas temu i nie pamiętam ich.
    Alfa-ketoglutaran argininy to sól uformowana z dwóch cząsteczek: aminokwasu argininy i jednej cząsteczki alfa-ketoglutaranu. Z powodu domniemanego wpływu AAKG na syntezę aminokwasów i dostępność białek, wielu sportowców stosuje suplementację AAKG jako sposób na rozwój masy mięśniowej i siły, choć dowody na jej skuteczność są dość ograniczone.
    AAKG używana jest w leczeniu pacjentów z oparzeniami, po operacji, niedożywionych oraz z innymi dolegliwościami. Choć dokładne działanie mechanizmu jest nam nieznane, AAKG obniża katabolizm (rozpad) białek mięśniowych i/lub zwiększa syntezę białek, przyspieszając także gojenie ran. AAKG może sprzyjać wydzielaniu hormonów anabolicznych takich jak insulina czy hormon wzrostu oraz poprawia metabolizm aminokwasów (glutaminy i argininy), co być może tłumaczy niektóre ustalenia kliniczne.
    Arginina jest prekursorem tlenku azotu oraz poliamin – metabolitów biorących udział w szeregu reakcji metabolicznych. Suplementacja AAKG u pacjentów po operacjach wywołała zwiększanie procesów anabolicznych poprzez sprzyjanie wydzielaniu hormonu wzrostu i insuliny. Ich pośrednie metabolity (glutamina i prolina) także mogą mieć korzystne oddziaływanie na proces leczenia pourazowego. W badaniach na zwierzętach stwierdzono, że suplementacja AAKG zwiększa poziom argininy i glutaminy w mięśniach szkieletowych oraz poprawia działanie układu odpornościowego w porównaniu do zwierząt nieotrzymujących takiej suplementacji. Immunomodulacyjne właściwości AKG sugerują, że może ona zwiększać możliwości obronne systemu immunologicznego, szczególnie podczas kontuzji lub w stanie dużego stresu.
    Alfa-ketoglutaran to kolejny ważny składnik biologiczny, używany przez organizm do tworzenia łatwowykorzystywalnej energii z węglowodanów, tłuszczów i białka. Łączy się także z amoniakiem tworząc kwas glutaminowy, prekursor glutaminy. AAKG stymuluje produkcję tlenku azotu. Tlenek azotu (NO) działa jako główna cząsteczka sygnalizacyjna w ludzkim organizmie, wywołując i kierując złożoną siatką procesów wewnątrz ciała. Reguluje między innymi przepływ krwi, skurcze mięśni, sygnalizację nerwów i wzrost mięśni. Rozszerzanie naczyń krwionośnych wywołane przez tlenek azotu może być korzystne w leczeniu dusznicy, nadciśnienia, chorób serca i zaburzeń natury seksualnej – zaś jego najbardziej odczuwalnym dla kulturystów aspektem jest wywoływanie uczucia „pompy”. Kwestią sporna jest to, czy jest to efekt wyłącznie kosmetyczny, czy też ma wpływ na hipertrofię mięśniową, ale faktem jest, że stwierdzono, iż tlenek azotu sam w sobie może zwiększać tempo syntezy białek.
    Suplementacja AAKG (15 g dziennie przez okres 5 miesięcy) zwiększyła tempo wzrostu u małych dzieci. Przyniosła ona podniesienie poziomu hormonów anabolicznych oraz metabolitów aminokwasów, w tym IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu – 1), glutaminy i glutaminianu. W innym badaniu, przeprowadzonym na zdrowych mężczyznach, podawanie 10 g AAKG dziennie zaowocowało podniesieniem poziomu insuliny (innego hormonu anabolicznego) o 20–30%, czego nie zaobserwowano podczas podawania samej argininy lub samego alfa-ketoglutaranu.
    Badanie laboratoryjne wykazało, że AAKG wywołuje gwałtowny wzrost ludzkich fibroblastów – komórkach przypominających komórki włókien mięśniowych. Efekt ten zależy od podanej dawki, co oznacza, że procesy anaboliczne narastają wraz ze zwiększanie podawanej dawki AAKG (ale nie przy zwiększaniu dawek argininy lub alfa-ketoglutaratanu).

    W jednym z badań, antykataboliczne efekty podawania AAKG sprawdzono na 14 pacjentach z rozległymi obrażeniami, znajdujących się w stanie katabolicznym i hipermetabolicznym. W grupie otrzymującej 20 g AAKG dziennie zaobserwowano znaczące poprawienie bilansu białkowego a także zwiększenie poziomu insuliny, hormonu wzrostu i wolnych aminokwasów (glutaminy, proliny oraz argininy) we krwi w porównaniu do pacjentów nie przyjmujących AAKG.

    1. Cochard A., Guilhermet R., Bonneau M., Plasma growth hormone (GH), insulin and amino acid responses to arginine with or without aspartic acid in pigs, Effect of the dose, Reprod Nutr Dev May-Jun; 38 (3): 331-43 (1998).
    2. Jeevanandam M., Petersen S.R., Substrate fuel kinetics in enterally fed trauma patients supplemented with Arginine alpha ketoglutarate, Clin Nutr Aug; 18 (4): 209-17 (1999).

    To, czego nie omówiłem tutaj zasłużyło na moją aprobatę. Jak Państwo widzą, podejście moje i Pana Bartosza diametralnie się różni. Nie miałem na celu zaatakowania Pana Bartosza czy też poddawanie wątpliwości jego wiedzę. Chcę jedynie pokazać, że arginina nie może być tak demonizowana jak w niniejszym artykule (który wygląda nieco jakby był sponsorowany przez GIS i URPL). Jako osoba zajmująca się zarówno teorią jak i praktyką, powiem, że większość efektów odrzucanych przez Pana Bartosza odczułem sam, moi klienci i zawodnicy także. Jednak Pan Bartosz ma rację z tym, że KAŻDY CZŁOWIEK JEST INNY – jest to moja życiowa dewiza. Dlatego moja praca jako trenera personalnego i redaktora jest taka ważna. Należy dbać o edukację osób zainteresowanych kondycją fizyczną, bo oni sami często nie są w stanie pojąć działania suplementu na swój organizm i odpowiednio zareagować jeśli coś pójdzie „nie tak”. Pamiętajmy, że manipulowanie substancjami nie zawsze musi odnosić pozytywny skutek. Niekiedy jest tak, jak w artykule Pana Bartosza – pogorszenie zdrowia lub śmierć. Jednak w większości przypadków sytuacja ma się tak samo, jak z ulotką leku przeciwbólowego. Symptomy negatywne występują raz na 100 000 badanych… Stosujmy suplementy, byle z głową, a wszystko będzie dobrze. Czyją stronę obiorą Państwo? Ta decyzja należy do Was.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Jakub Mauricz

  33. mac

    Temat ciekawy i ciągle badany, szkoda że arginina demonizowana jest przez kogoś kto zna ją tylko z boku. Jeśli chodzi o obiektywne opinie i zdanie prawdziwiego fachowca od arginina proponuje skontaktowc sie z PAN-em lub prof Gabrielem z Poznania, uczestniczył w pionierskich badaniach nad argininą.

  34. Maciej

    A ja mam inne pytanie związane z arininą, czy jako osoba która uprawia sporty siłowe amatorsko, tylko dla poprawienia kondycji i sylwetki ciała i stosuje odżywkę bialkową jako uzupełnienie diety w codziennym żywieniu jest również narażona na pogorszenie swojego stanu zdrowia. Dokładnie chodzi mi o odżywkę WPC80 gdzie wśród wielu skladników jest również wymieniony ten aminokwas w proporsji 2,7 g na 100 g produktu. Chciałby również wiedzieć czy arginina w jakimkolwiek stopniu wpływa na wzrost naszego organizmu i czy faktycznie dzięki niej można urosnąć??
    Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedz.

  35. Jakub Mauricz

    Maciej, poczytaj mój komentarz do artykułu i wszystko będzie jasne.
    Pozdrawiam

  36. Grzegorz

    Witam,

    A jak wiedzieć, że ma się niedobory aminokwasów w organiźmie a w tym przypadku arininy?
    Czy są na to jakieś badania?.
    Z tego co wiem to suplementy (jak sama nazwa wskazuje) w tym zawierające arinine sa po to by uzupełniać te braki,
    Jeżeli odczuwamy jakieś problemy z metabolizmem to wysoce jest prawdpodobne, że tak właśnie się dzieję.
    Artykuł troszkę na wyrost napisany i opisuje raczej przypadek przedawkowania i jego konsekwencji a nie korzysci wynikajace z jego suplementacji.
    Zażywanie w ilościach tyle co w suplementach jest na pewno bezpieczne a wręcz zalecane jako UZUPEŁNIENIE braków.
    Osobiście nie spotkałem się w ilości więcej jak 500 mg dziennie arininy w postaci suplementacji.

    Wiadomo co za duzo to nie zdrowo.
    Witamina C w dużych ilościach też szkodzi…
    Pozdrawiam.

  37. Jakub Mauricz

    Panie Grzegorzu, w suplementach dla sportowcow dawki argininy siegaja niekiedy 5 g na porcje.

    Jezeli nie jest Pan weganem, to raczej nie cierpi Pan na niedobory tego aminokwasu i nie trzeba go suplementowac. Jego braki moze Pan odczuc jesli (zakladajac ze jest Pan zdrowy, nie ma np. cukrzycy, ktora uposledza synteze tlenku azotu) nie czuje Pan pompy miesniowej na treningu silowym, lub sa problemu z erekcja kub jej utrzymaniem.

    Co do witaminy C, to doktor Pauling nie stwierdzil efektow ubocznych nawet przy stosowaniu niebotycznej dawki witaminy C w dawkach 12 g dziennie, istny kosmos, biorac pod uwage ze wiekszosc owocow bogatych w te witamine zawiera 40-180 mg tej witaminy w 100 g produktu. Wyjatkiem jest owoc malpigii granatolistnej, tropikalnej rosliny, ktora zawiera w 100 g owocow 1400-2500 mg tej witaminy.

    Generalnie uwaza sie, ze olbrzymii nadmiar witaminy C nie powoduje spustoszen w organizmie, jednak u osob z zaburzeniami gospodarki hormonalnej (parathormon/kalcytonina – a wiec gospodarki wapniowej) moze dochodzic do wytracen szczawianow w nerkach, co moze doprowadzic do kamicy nerkowej po dluzszym czasie stosowania.

  38. ozi

    witam, mam pytanie, czy zna Pan jakies wyniki badan na temat suplementacji jablczanu kreatyny, guarany rzen-szenia i ginko biloba?? pozdrawiam

  39. ozi

    aha, i jeszcze jak na tle argininy (ktora stosowano to musze przyznac w tych badaniach w bardzo duzych ilosciach) wypada jablczan cytuliny? ktory rowniez jest transporterem NO

  40. ozi

    *cytruliny*

  41. Grzegorz

    Panie Jakubie dziękuje za odpowiedź :)

    A ja myślałem,że do „pompy miesniowej na treningu silowym, lub problemu z erekcja kub jej utrzymaniem” służy terapia testosteronowa…
    I tutaj ciekawostka bo właśnie chodziło o tą pompę, rozwój mięsni szkieletowych…
    Wyniki badań na poziom testosteronu ok oraz na inne hormony także, a mimo tego stwierdzono ,że mięśnie po regularnych treningach nie wzmacniają się, dalej siła słaba, mięśnie chude.
    Po konsultacjach powiedziano, że dotychczaswe badania na poziom testosteronu w laboratoriach (tradycyjne komputerowe badania na całkowite i wolne) są niewiarygodne i nawet te bardzo drogie na frakcje nie dają wiarygodnych wyników.
    Po przyjęciu testosteronu było ok ale nie można brać ponieważ podbija się w ten sposób poziom (tj, wg badań laboratoryjnych) i jest to niewskazane. Dlatego pytanie czy nie brakuje w organiźmie jakiegoś aminokwasu na wzmocnenie mięśni? Ale jak to wiedzieć, przecież człowiek nie jest królikiem doświadczalnym?
    I raczej przychylam się do poglądu,że każde zażywanie większej dawki jakiegoś aminokwasu prowadzi do skutków uboczych w postaci np. zachwiania równowagi hormonalnej (podobnie zresztą jak zażywanie testosteronu u zdrowego człowieka)
    A więc chyba lepiej nie brać jeśli nie wiemy czego nam brakuje ??
    Jeśli chodzi o suplementacje to chodziło mi raczej o prepraty,które zawierają w sobie więcej związków współdziałających ze sobą jak np. Culevit (jako profilaktyka przeciwnowotworowa) gdzie m.in.:
    Arginia maks . 78mg x6

    Jeśli chodzi o witaminę C to faktycznie , ciężko RAZ przedawkować ale jeśli się bierze w dużych ilościach w długim terminie (przedawkowanie długoterminowe) to na pewno skutki takie jak opisane plus do tego nerwica jelit lub IBS.
    Podobnie jest z innymi witaminami, zawsze będą jakieś skutki uboczne…
    Pozdrawiam.

  42. Jakub Mauricz

    Panie Grzegorzu,
    sprawa pompy mięśniowej to zdecydowanie efekt poprawnego działania srodblonka naczyn krwionosnych, ktorego stymulacja tlenkiem azotu powoduje zwiekszenie przekroju naczyn i wywolanie poprzez to przekrwienia miesni, definiowanego wlasnie jako pompa miesniowa. Oczywiscie bez prawidlowego nawodnienia oraz podazy weglowodanow wraz z aminokwasami (glownie arginina), wytworzenie pompy i jej utrzymanie jest albo utrudnione, albo wrecz niemozliwe. Patologie funkcjonowania srodblonka dotykaja osob chorych na cukrzyce, dlatego nie sa oni wlasnie w stanie stworzyc tak twardej sylwetki podczas cwiczen silowych. Sprawa stosowania testosteronu egzogennego (w formie zastrzykow) zwieksza pompe miesniowa poprzez kilka mechanizmow:
    1. zwiekszona erytropoeza, czyli wzmoznona produkcja czerownych krwinek, wiaze ze soba wieksze nasycenie miesni. Wiecje krwinek = krew „lepszej” jakosci dla pracujacych miesni.
    2. zwiekszona retencja wody, co skutkuje znacznie lepszym srodowiskiem anabolicznym dla miesni.
    3. polepszone polaczenie mozgowo-miesniowe, co wiaze ze soba lepsza prace neuronow = zwiekszona ilosc pracujacych wlokien. W stanie przy braku dopingu, zawsze istnieje pewna ilosc uspionych wlokien miesniowych (DMF), ktore ciezko zastymulowac przy braku predyspozycji genetycznych.
    Faktycznie, osoba z niedoborem testosteronu (nawet w granicach normy) moze skarzyc sie na pogorszony anabolizm i tendencje do przetrenowania z racji zaburzenia stosunku anabolizmu do katabolizmu. Dlaczego podalem w nawiasie rowniez norme? Dlatego, ze w obecnych czasach mamy za duzo stresu (pompuje sie kortyzol, glowny wrog testosteronu), a za malo rywalizacji, bo juz nie musimy pokonywac innych samcow, nie musimy polowac na zwierzeta. Nasz tryb zycia stal sie bardzo siedzacy i wygodny, wiec spadek rywalizacji pociagnal za soba spadek poziomu testosteronu, uznany obecnie za norme :) Dlatego tez nalezy uznac, ze osoby trenujace silowo, podejmujace wyzwania, beda mialy wyzsze normy androgenu, nawet przy braku sztucznego wspomagania. Nic nie polepsza bardziej mozliwosci seksualnych mezczyzny niz regularny trening silowy i zdrowy uklad sercowo-naczyniowy (braki erekcji sa pierwszym objawem chorob serca).
    Nie rozumiem nieco tej czesci z testosteronem i brakow wynikow – znam osobiscie ludzi stosujacych pewne srodki i z cala pewnoscia obstaje przy pogladzie, ze dostarczanie porcji egzogennej hormonu wplywa doskonale na regeneracje, sile, wydolnosc oraz wzrosty masy.
    Jezeli chce Pan poszukac czegos na zwiekszenie wydolnosci, polecam karnozyne i beta-alanine. Jezeli zalezy Panu na uwrazliwieniu sie na IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu) oraz obnizyc poziom miostatyny (bialko odpowiadajace za redukowanie przyrostow masy) to kreatyna bedzie Pana czarnym koniem. Warto zwrocic takze uwage na synergiczne dzialanie kretyny i beta-alaniny – to bardzo skuteczne polaczenie, wszyscy moi zawodnicy footballu amerykanskiego suplementuja sie w ten sposob. Co do samej miostatyny, istnieje srodek o nazwie Myo-T12, zawierajacy folistatyne, obnizajaca poziom miostatyny. Zalecam ten produkt zwlaszcza mezczyznom po 40tce, w ramach zabezpieczenia przed sarkopenia. Efekty sa wspaniale.

    Pozdrawiam :)

  43. Wojtek

    Tutaj są linki do kilku interesujących prac o argininie: http://boskienoni.pl/l-arginina.html#2
    W ogóle na tej stronie jest nieco ciekawych wiadomości.

  44. frusia

    witam, czy orietuje sie ktos, jak to jest dokladnie z kobietami, czy arginina moze faktycznie pomoc zwiekszyc ochote na sex ? czy to prawda, ze pobudza wzrost piersi? czy sa jakies konkretne produkty na rynku? sport i odzywki – dla poczatkujacych, czego szukac ? .. bede wdzieczna za odpowiedz.. pozdrawiam cieplo..

  45. Wojtek

    @ frusia

    Arginina (zwłaszcza użyta w ilości kilku gramów na krótko przed zamierzonym stosunkiem) poprawia ukrwienie narządów płciowych u kobiet i mężczyzn (skutkuje silniejszym, bardziej długotrwałym wzwodem, choć bez przesady). Trudno tu jednak mówić o zwiększeniu ochoty na seks bezpośrednio.

  46. Jakub Mauricz

    Frusia, dokladnie tak, jak mowi Wojtek.
    Łechtaczka jest homologiem penisa, czyli narzadem o identycznym pochodzeniu, lecz nieco odmiennej funkcji. Dlatego tez potrafi sie rozrastac trwale u kobiet stosujacych sterydy anaboliczno-androgenne o duzym wspolczynniku androgennym. W kazdym razie, arginina nie jest w zadnym wypadku afrodyzjakiem i nie spowoduje „chcicy” na seks. Jednak jezeli zazyjesz porcje tego specyfiku na 30-90 minut przed seksem, to przy podnieceniu seksualnym wiecej krwi zostanie wpompowanej do lechtaczki, co sprawi, ze doznania beda intensywniejsze i bedziesz silniej podniecona. Jezeli podrzucisz do argininy jeszcze porcję johimbiny, to wplynie do pozytywnie na nawilzenie pochwy, jak pisalem kilka komentarzy wyzej. Summa summarum – arginina i johimbina to super seks :)
    Co do piersi, to wydaje mi sie, ze w NIEKTORYCH przypadkach moze byc to mozliwe, poniewaz podaz argininy rozkurcza naczynia krwionosne, w zwiazku z czym wiecej krwi moze zostac wpompowanej do piersi. W polaczeniu z masazem moze to przyniesc jakies efekty, jednak watpie, aby utrzymywaly sie one do konca zycia :)
    Co do kupna to znajdzie ja Pani w kazdym sklepie z odzywkami dla sportowcow, prosze szukac pod nazwami: stacki pompujące, boostery NO, arginina.

    Pozdrawiam
    Jakub Mauricz

  47. Marta

    Ja tylko dodam, że bezpieczna jest ARGININA KLASY APTECZNEJ.
    Większość tych tanich odżywek dla sportowców produkowana jest [dosłownie] z byle czego. Zawiera argininę nieoczyszczoną! Stosowanie takich preparatów na dłuższą metę uważam za wielce ryzykowne, w każdym razie z pewnością niewskazane dla osób starszych, chcących długofalowo podratować krążenie. Czystą argininę w skutecznej [dobrze przyswajalnej] formie poznacie po… cenie – będzie znacznie droższa.

  48. Piotr

    l-arginina apteczna jest zapisywana przez kardiologów dla sercowców i ludzi po zawale.
    Na rynku jest wiele odmian argininy.Dla sportowców jest specjalna arginina połączona z cytruliną np. AAKG Mega hardcor i zapewniam że brałem ją 2 miesiące i zawsze miałem po niej napompowane mięśnie aż żyły wychodziły od napływającej krwi i mnóstwo energii i siły.Są jeszcze silniejsze zestawy z argininą np. Masacra Olimpu.

  49. SUPLER

    Argininę zjadam 2 x dziennie w dni treningowe i jeden raz dziennie w dzień nietreningowy – adekwatnie na czczo i przed treningiem. Jedna dawka to 5 gram. Suplement który mam to połączenie argininy z jabłczanem cytruliny oraz tauryną. Jednocześnie zażywam glutaminę….
    Mija tydzien od kiedy zacząłem podjadać te suplementy i to co zauważyłem to:
    Niesamowita pompa na siłowni – już przy pierwszym ćwiczeniu opuchlizna ogranicza ruch.
    Kondycja seksualna – mocno w górę.
    Siła – w krótkim czasie poprawiła się siła, pomimo że temperatura w siłowni wzrosła mocno (mamy lato) nie czuję się wycieńczony.
    Co do badań przeróżnych i ich wyników – jednego roku kawa pomaga, drugiego szkodzi a kawosze mają się świetnie. Jednego roku naukowcy piszą, że ptasia grypa zabija ludzi, innego że ptasia nie, ale świńska tak. Jednego roku piszą że witamina C wzmacnia odporność innego że jest szkodliwa. Niebawem przeczytam, że nie ma rzeczy bardziej szkodliwej niż życie.
    Alkohol zabija – a na moim osiedlu mieszka dziadek, co preparat spożywa od 20 roku życia – a ma 74 i nawet nieźle rozmawia, ma gdzie mieszkać więc go mróz nie zabije. Mógłbym tak wymieniać bez końca. Wszystko leży w psychice.
    Najśmieszniejsze jest to, że jak byłem mały podpalałem papierosy i miałem niezły kaszel – mama zaprowadziła do lekarza, który nie mogąc znaleźć przyczyny stwierdził, że to nowy typ wirusa o którym było głośno i on tak właśnie robi. Dał jakieś leki, które wyrzucałem.
    Herbata – czytał ktoś o herbatce smacznej przecież ? to może weźmy na warsztat syrop Tussipect który ma w sobie „dobry pobudzacz” ? Zbadajmy powietrze którym oddychamy – toż to nie powietrze, to mieszanina śmierci – a żyjemy… Woda z kranu – wszystko złe. Ale tylko dzięki tym, którzy to badają.

  50. JESZCZE

    Czy możliwe jest wyzdrowienie pacjenta w depresji, gdy zażywa psychotropy, a nie uczestniczy w terapii? NIE. Psychotropy nie naprawiają a jedynie zaleczają skutki. Czy możliwa jest poprawa samopoczucia osoby, która zjada argininę i całymi dniami siedzi przed TV wcinając golonkę i popijając piwko? NIE
    Najlepszym sposobem na zarobek są wojny. Istnieją również takie, których nie widać „gołym okiem”. Jeżeli jedni powiedzą że coś jest dobre a drudzy że złe, to obydwaj mogą finansować swoje badania aby dowieść prawdy i obaj będą mieli sponsorów-zwolenników. Obaj będą mieć zapewnione środki, prace, pomoce. Unia nawet będzie to dotować.

  51. nie będąca w temacie

    moje zdanie nie jest reprezentatywne, nie stosuję supelmentów, ale raz skusiłam się na zakup tego środka, i po jego przyjęciu okazywało się, że wpływa on na mój organiz jak afrodyzjak… oczywiście nie stosowałam go już później na codzień, bo było to troche uciążliwe, jednak obecnie wiem, ze na mnie tabletka z l-argininą działa pobudzajaco seksualnie. zapewne jest to związane z mocną poprawą krążenia, o czym wspomniane było w artykule.

  52. On raczej na tak

    Ja jestem laikiem w tych sprawach, mam 51 lat, zacząłem łykać zawirający L- argininę Permen i czuję poprawę. Mój penis szybciej się napełnia krwią, nawet w czasie mycia czuję że reaguje na pozbawione przecież erotyki dotykanie. Nie jest to viagra ale i takowej nie potrzebuje. Jak odstawiłem czuję że jest gorzej. A pisze ten post tylko dlatego,że uwazam tak: L- arginina w latach 80 oceniana była rewelacyjnie, teraz jest inaczej….to może za 10 lat znów nauka stwierdzi, ze to co dzisiaj sądzi było błedem i L- arginina jest ok. Jesli ktos stosuje i mu to pomaga, nie żałuje pustoszenia kieszeni to może warto. Wiadomo, że osobniczo reakcja może byc różna, niepalący umierają na raka płuc, palący dożywają wieku sędziwego i biegaja…Nie popieram palenia ani tez nie twierdzę że należy łykać suplementy bez zastanowienia.
    Mam na myśli tylko to, że nie zawsze naukowe wywody i badania należy traktować jako receptę na sposób postepowania, bo badania są procesem trwającym nieustannie i zmiennym w swoich wynikach, a skażone środowisko i tak dostarcza wielu gorszych powodów do degradacji zdrowia niż skutki uboczne suplementów diet.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich będących za i przeciw.

  53. rtq

    Kupiłem to : http://www.megapower.pl/olimp-argi-power-1500-120-kap-p-3074.html jak widać 6 gram argininy dziennie + glutamina i monohydrat hreatyny, czuje napompowane miesnie na treningu, wczesniej brałem nitrobolon który równiez zawiera arginine, Puki co żyje i mam sie dobrze, co by o tym nie mowic to i tak lepsze od sterydów. Pozdrawiam

  54. Marek

    Mnóstwo argininy jest w spożywanych przez na na codzień produktach. Jest więc bzdurą twierdzenie, że suplementacja umiarkowanymi ilościami (np. 2*3g dziennie) prowdzi do sztywnienia ścianek naczyń i zawału serca! Takie ilości argininy zawiera np. 200 g miesa w połącznia z 150 g fistaszków lub innych orzechów. Sporo argininy jest też w ryżu, kiełkach, mięsie drobiowym.
    Suplementacja arginią ma sens zwłaszcza w przypadku osób starszych (po 40), u których zdolność syntezy tego aminokwasu stopniowo maleje.

  55. Marek

    I jeszcze to:

    „Badana grupa to 153 osoby, którym podawano 3g argininy/ 3x dziennie.
    Badań nie dokończono, gdyż w ich trakcie zmarło aż 6 osób, które były suplementowane argininą!!!”

    Sorry, ale czy gdzieś podano, jaka była umieralność w analogicznej grupie NIE zażywającej argininy?
    Przecież umieralność na poziomie 6/153 osób w grupie pozawałowej nie jest w końcu chyba niczym nadzwyczajnym?

  56. Marek

    Produkty żywnościowe
    Rank zawartości argininy w g/100 g jadalnej części

    1 Nasiona, mąka sezamu, o niskiej zawartości tłuszczu 7,44
    2 nasiona bawełny mąki, o niskiej zawartości tłuszczu (bezdławnicowa) 6,73
    3 białka sojowego, izolat białek TECHNOLOGIES INTERNATIONAL, SUPRO 6,70
    4 białka sojowego, izolat potasu typ 6,67
    5 białka sojowego, izolat potasu typu ropy podstawie białka 6,67
    6 białka sojowego izolować 6,67
    7 Nasiona, mączki z nasion bawełny, częściowo odtłuszczone (bezdławnicowa) 6,63
    8 żelatyny, suchy proszek, niesłodzone 6,62
    9 białka sojowego, izolat białek TECHNOLOGIES INTERNATIONAL, ProPlus 6,50
    10 Peanut mąki, odtłuszczone 6,24
    11 Nasiona sezamu mąka, częściowo odtłuszczone 5,98
    12 nasiona bawełny mąki, częściowo odtłuszczone (bezdławnicowa) 5,53
    13 nasiona dyni i squash jądra nasion, palone, bez soli 5,42
    14 nasiona dyni i squash jądra nasion, palona, ​​z dodatkiem soli 5,42
    15 nasion, mąki ziarno słonecznika częściowo odtłuszczone 5,07
    16 mięczaki, trądzik, nieokreślone, gotowane, wilgotne ciepło 4.94
    17 Nasiona arbuza jądra nasion, suszone 4,90
    18 Orzechy, butternuts, suszone 4,86
    19 Przekąski, skórki wieprzowe, zwykły 4,84
    20 jaj, biały, suszone, proszku, glukozy obniżone 4,81

  57. Uwaga na tanie "suplementy dla sportowców"!

    Przestrzegam przed stosowaniem, zwłaszcza długotrwałym tych tanich „odżywek” dla mięśniaków! Arginina w wykonaniu chińskich fabryk jest b. tania i… bardzo zanieczyszczona np. metalami ciężkimi i pozostałościami po procesie produkcyjnym. NIKT tego nie kontrolujle. Suplementy klasy aptecznej (SKA) są wielokrotnie droższe, bo dokładnie oczyszczone i monitorowane co do składu. Dobra arginina, np. Arginie Plus, kosztuje ok. 70 złotych za 100 tabletek po 0,5g. Ale one zerwierają naprawdę 0,5 g argininy i żadnych „dodatków”, którymi można się i raka dorobić po dłuższym stosowaniu.

  58. Mirex

    Stosuję argininę od kilku lat. Pozbyłem się nadciśnienia! Jestem chodzącym przykładem, że od tego się z pewnością nie umiera (jak chce autor tego mocno kontrowersyjnego wątku)… Pozdrawiam.

  59. A ja zażywam argininę i mam sie dobrze

    Wypowiedzi niektórych osób posługujących sie dowodami naukowymi od x lat sa dla mnie niewiarygodne.Przez bezmyślnośc lekarzy w latach 90-tych mam obecnie chorobę krwi-uszkodzony szpik.Zainteresowałam się suplementami diety w tym argininą.Wyniki miałam doskonale,nie miałam nadciśnienia,wyniki moczu tak rewelacyjne,że sprawdxzałam 2 razy w laboratorium czy się nie pomylili.Całe życie chorowałam na nerki!!W ub.tygodniu robiłam badania na metabolizm organizmu i mam „wyceniony” na 15 lat mniej niż mam obecnie!!Skóra mi nie zwisa,chodze jak „sprężyna” wyprostowana i pewnym krokiem(miałam mieć operacje na przepuklinę międzykręgową).Kiedyć gdy nie brałam suplementów diety stale gościłam u lekarzy,zażywałam dziesiątki leków bez efektów.Od kiedy przejrzałam na oczy czuję się jak nowonarodzona!!!!Zazdroszczą mi kondycji i zdrowia znajomi o wiele młodsi.Więc juz nie uwierze w różne bajki o szkodliwości leków naturalnych.Od lat równiez się nie przeziębiam i żadne bajki o epidemii czy pandemii mnie nie przestraszą.
    Co do wpływu argininy na potencje to potwierdzam,że wystaczy zażyć 2 tabl.wieczorem i wieczór-noc udana.Zaznaczam,że musi to byc pewna firma i tabletki zawierać 0,5 g.Grazyna

  60. rafal

    gdzie można kupić w pelni wartościową L-argininę ?

  61. donno

    Przerwali eksperyment bo zmarło 6-ciu… eksperyment na 100 osobach… tak tak, czyli Ingarro się myli? Obalił go Bartosz K.

  62. Andrzej

    Mam dwójkę małych dzieci, moje życie seksualne praktycznie zanikło, dzięki stresowi codziennemu związanemu z walką o przetrwanie rodziny i niskiemu ciśnieniu krwi (niskie tętno) mam czasem problem z dokończeniem spektaklu i teraz się zastanawiam czy zażyć np. ARGININE PLUS i sprawić sobie i żonie odrobinę przyjemności w nocy kiedy możemy chwilę być razem, czy trwać „zdrowym” w niezdrowym świecie. Każdy ma wybór, przeżyć albo żyć, oczywiście o wiele trudniej jest ryzykować życiem mając małe dzieci i mimo że macierzyństwo jeśli nie ma się bogatych rodziców nie wygląda jak w kinie to jednak zaryzykuję i może opowiem na forum jeśli przeżyję. Na marginesie takie zdrowe życie / zdrowa dieta to marketingowa iluzja z kolorowych stron czasopism reklamowych z dodatkiem artykułów jak zdrowo żyć, mimo że będziemy dzielnie wcinać warzywa (albo owoce które w większości poza chemią są jedynie źródłem cukru) i łykać suplementy, to i tak kupując np. pomidora w sklepie wchłoniemy kilka litrów chemii która została w nim skondensowana np. przez mojego sąsiada który ma szklarnie – dlaczego – bo jesteśmy niewiarygodnie zachłanni i chcemy jak najtaniej kupić a cały łańcuch pośredników pomiędzy również musi zarobić, nasze dzieci kształcimy na osoby które będą pracowały przy biurku, a nie na wytwórców / rzemieślników lecz usługodawców i pośredników – czyli osoby które w większości nie produkują niczego lecz jedynie pasożytują na spekulacji) takie zdrowe życie to mieli (pomijając dostęp do służby zdrowia, który aktualnie jeśli nie mamy sporego konta zbliża się do dostępności naszych pradziadków) nasi pradziadkowie kiedy się urodzili, wtedy powietrze zawierało > 90% powietrza, mięso miało 100% mięsa, a mleko pochodziło od krowy. Życzę aby poza gonieniem za zdrowym życiem znaleźli Państwo czas na życie, np. podróże i zachwycanie się tym co pozostało nam po tej pięknej planecie oraz wychowywanie dzieci które sprawiają >>> po mimo wszystko <<< że ten świat ma sens, mimo że uporczywie próbuję nie myśleć do jakiego świata je zaprosiłem i co mogę im ofiarować.

  63. aaa

    bardzo dużo ciekawych informacji, ale przez kolor czcionki cholernie mnie oczy bolą… myślę, że standardowa czarna by była najlepsza

    Skoro arginina wystepuje w tak duzych ilościach w pokarmach, to nie ma sensu suplementować się dodatkowo odżywkami

    Porównywałem skład Permenu z róznymi suplementami i co jest zadziwiające?
    Permen – 166,7 mg argininy
    Olimp Argi Power 1500 Mega Caps. – 1500mg !!!

  64. Marta

    duzo sie mowie o efekcie obnizenia cisnienia i sama sie o tym przekonalam obsrwujac znajoma, ktorej cisnienie z ok 200/140 spadlo w ciagu tygodnia do normalnego i tak sie od dluzszego czasu utrzymuje. Chcialabym sie dowiedziec jaki bedzie efekt przyjmowania argininy prrzy cisnieniu 90/60?

  65. Marko

    Prosze ogladnac ten krotki reportaz zamieszczony przez American Health Journal na temat L-arginine: http://www.youtube.com/watch?v=D8Erj1W6IDM. Laureat Nogrody Nobla z 1998 roku – Louis Ignarro, ktorego Pan pominal w swoim artykule, sam wypowiada sie o NO i jego roli w funkcjonowaniu organizmu. Bardzo istotny szczegol, ktory zapewne umknal Pana uwadze, to rola L-citrulliny w procesie katalizacji tytulowego aminokwasu. Zacytuje, aby podkreslic jak wazna jest obecnosc L-citrulliny w kazdej dawce suplementu. „His findings showed that L-citrulline is critical in the production of Nitric Oxide because it acts like a catalyst when combined with L-arginine and extends the body’s production of Nitric Oxide to over twenty hours.”

  66. 70 latek

    Istotnie, ze brak badań nad celowością i szkodliwością tego suplementu. Zacząłem stosować jako suplement ale zrezygnowałem, nie widziałem bowiem żadnych pozytywnych działań poza jedną, poprawia libido i ma wpływ na erekcję.
    Od pewnego czasu stosuję tylko okresowo wówczas gdy zachodzi potrzeba poprawienia erekcji. Brałem 2 kaps 2x1500mg /firmy Olimp/ i wystarczało obecnie ze względu na wiek 3 kapsułki.
    Próbowałem brać polską maxigrę, bo to również jest tlenek azotu tylko wielokrotnie silniejszy ! a która jest znacznie tańsza od Viagry – ale zrezygnowałem ze względu na uderzenia gorąca zaczerwienienie twarzy.
    Po drodze prób stosuję obecnie wrazie potrzeby 2 kapsułki L-argininy 1500mg i 1/4 tabletki czyli 25mg maxigry i jest to dobre dla funkcji seksualnych – bez żadnych wymienionych poprzednio działań ubocznych.
    Reasumując , niewykluczone jak twierdzi autor, że długotrwała suplementacja może szkodzić – ale stosowana okresowo bądź dorywczo może niektórym pomóc
    Niektórzy tu twierdzą, że porada lekarza. Oni nie znają jeszcze l- argininy, nawet urologa pytałem to też nie znał, chyba że seksuolog.
    Pozdrawiam

  67. A ja mam 74 lata i pomaga mi!

    Stwierdzam WYRAŹNĄ poprawę zdolności wysiłkowej. Lubię spacery. Kiedy na godzinę przed spacerem wezmę 1-2 gramy Arginine Plus (z boskienoni.pl), mogę chodzić bez zmęczenia przez dwie godziny! Dotleniam się fantastycznie. Bez argininy męczę się po 40 minutach. Jestem aktywna zawodowo, codziennie rano biorę 2 gramy arginine plus. Czuję się świetnie. Nadto mam lepsze wyniki badań wątrobowych i NIE TYJĘ! Poleciłam mojej siostrze i ona też czuje się wyraźnie lepiej.

  68. do 70 latek

    Jak to nie ma badań? poczytan sobie tu: http://boskienoni.pl/l-arginina.html

  69. oki

    Do komentarza nr 37 pana Jakuba jest pan widać znawcą tematu.
    Ale jedno mnie poraża nieznajomość owoców z największą zawartością witaminy C wśród większości Polaków no i pana. Na obrzeżach Polskich lasów i w wielu innych miejscach rośnie roślina o nazwie Dzika róża (Rosa Cannina L) ok 1800 mg w 100 gramach, nowsza odmiana stosowana czasami jako żywopłot Róża Pomarszczona (Rossa rugosa Thunb.) 850 do 3500 mg w stu gramach. Polecam strony fundacja „Polska Róża”(http://www.dzikaroza.pl/nowy/index.php?ogolne). Pozdrawiam i dziękuje za opinie w temacie Argininy.

  70. QQ

    Witam , z góry zaznaczam , że nie mam zadnych interesów za lub przeciw l-argi . Opiszę tylko mój przypadek. Zdrowy 50 + , ale kazdy chce być zdrowszy i wydajniejszy . Silny , lecz mała nadwaga . Zacząłem więc lekką suplementację tribulonem , biorąc mniej niż zalecano . Stosowałem tę lekka suplementację jakieś 8 m-cy . Wyniki fajne , więcej energii , mięsni przybyło , waga spadła i to ta tłuszczowa , mięsnie lepsze . Natknąłem się oczywiście na l- argininę . Poczytałem o niej jako człek myślący . Prawie nic nie było przeciw , znacznie więcej za . Ba , nawet osob po zawale suplementowano . Wziąłem dosłownie 3 czy 4 kapsułki w małej dawce 500 mg. Vital – max, tak co dwa dni kapsułka .Od początku czułem się zamulony . Jednak to co zaszło w nocy z 4 na 5 pażdz. br. można nazwać ” jazdą bez trzymanki ” . Obudziłem się w srodku nocy z przerażającym uczuciem gotowania się krwi w żyłach . Myślaełm , że zdechnę ! Pojechałem na izbę przyjęć . Zrobiono mi bad. krwi . Raptem skoczyła kreatynina i białe ciałka . Skóra i ciało paliły mocno . Może to zbieg okolicznści . Nie wiem . Obecnie , już 3 m-ce po fakcie jest lepiej , ale dawna werwa nie wróciła . Bywają dni paskudnego samopoczucia . Chodzenie „po lekarzach ” nic nie daje . O l- argi. czy tlenku azotu mało kto słyszał . Krew badam stale. Niby wszystko powraca do normy , ale … . Czerwone ciałka wysokie . Swędzenie skóry pozostało na dłoniach . Pozostał także , dziwny , wcześniej niespotykany BÓL PRZEDRAMION i mięśni rąk ogólnie ! ( np. biceps ) Niezłe , co ? Mam więc nowe zajęcie – szperanie po necie w poszukiwaniu co mi jest ! Aha , trop argininowo suplementowy uprawdopodonia mi pozostałość na moim członku . otóż nie upośledzając jego działania na jego napletku pojawiła się piękna siatka naczyń krwionośnych ! Myśle , że tak już zostanie . Fajnie , co ? Może , jesli wejdzie tu p. Mauricz , mający dodwiadczenia i wiedzę w suplementacji coś pomoże . Moze to działnie wybitnie osobnicze ? Nie wiem . Jeśli ktoś coś wie , niech uprzejmie napisze . ps . na temat osobniczego oddziaływania leków cos wiem . Np, sporo podróżując przywoziłem parę razy Viagrę i Cialis znajomym . Na nich działało . Też spóbowałem ( który chłop by nie spróbował ) . Poza nadkwasotą NIC nie czułem . Nie było ani lepiej anio gorzej ( na szczęscie ) . Swiat kryje niepodzianki o których sie fiolzofom i fizjologom nie śniło . Pzdr

  71. malencki w spraiw reklamy tribulonu

    Post QQ to jest tak naprawdę… REKLAMA tribulonu! Przeczytajcie to Państwo uważnie, zauważcie, co temu Panu „pomagało” długi czas, a co mu tak strasznie „zaszkodziło”. Śmiać się, czy płakać, oto jest pytanie!

    PS. Opisywanych przez tego Pana objawów nie miał po argininie nikt na świecie, w każdym razie nikt tego nie udokumentował!!

  72. do QQ

    @QQ

    To albo zbieg okoliczności, albo… zatrucie BYLE JAKIM suplementem.

    Arginina klasy aptecznej nie jest tania, ale tylko taka jest bezpieczna i skuteczna. Może to być np. Arginie Plus, które można nabyć np. na boskienoni. Polecam ten serwis w całości, bo jest kopalnią wiedzy o argininie.
    Sam od dwóch lat biorę kilka gramów argininy dziennie i nigdy nie doświadczyłem skutków ubocznych! Uważam, że działa b. dobrze, co ciekawe, powoduje też spadek nadwagi. Stosując ją regularnie schudłem prawie 10 kg w ciągu roku. A może to skutek większej chęci na wysiłek fizyczny po argininie? Mniejsza o to, ważny jest efekt!!

  73. ruwe555

    Witam, od siebie dodam, że suplementy diety w tym L-arginina są dobrą alternatywą w przypadku np. nie właściwej diety. Częst nie starcza nam czasu, abysmy dostarczali naturalna metoda odpowiednich składnikow organizmowi. Żyjemy szybko i jemy często nie zabardzo zdrowe rzeczy.

    Osobiście stosowałem L-arginine jako suplement diety. Codziennie również przyjmuje najwyższą dawkę magnezu mimo,że dostarczam go również z pożywieniem. W dobie naszych czasow, szybkiej rozrywki i używek i stresu wydaje sie to byc skutecznym rozwiązaniem.

    Zgodzę się tylko z tym,że L-arginina powinna byc stosowana krotkimi cyklami raz na kilka miesięcy.
    Tak jest najrozsądniej. Jesli zatem potrzebujesz wzmocnić się L-argininą zrob to- na pewno nie umrzesz!!!

    Reasumując, każde dzialanie intencjonalne prowadzi do uruchomienia mocy psychiki. rezultaty są tylko posrednio zalezne o kanalow i sposobow ich realizacji. Arginina to lagodny srodek i moze sluzyc sybtelnie jako bron w osiaganiu pewnych celow.

  74. amer

    nie warto brać aminokwasu, który organizm sam wytwarza, gdy uzna za konieczne.
    do tego aminokwas ten jest obecny w podstawowych produktach, suplementacja poza tym, że może zagrozić zdrowiu, pustoszy kieszenie tych, którzy zaczytali sie w ulotkach reklamowych.

  75. Wero

    nie masz racji, @amer. u osób po 40 a nawet po 30 produkcja tego aminokwasu jest niewystarczjąca, dlatego wskazane jest uzupełnianie naturalne albo sztuczne – suplementem. poza tym mnóstwo osób jest zwyczajnie b. zadowolonych z efektów przyjmowania argininy!

  76. Marcin Maciek jakubczak

    Ja :P Osobiście uważam, że rzeczywiście na dłuższą metę arginina nie przynosi większych efektów, z tym, że dopiero po około 2 miesiącach :) A uważam tak ponieważ przyjmowałem 10 g dziennie przez dłuższy okres niż 2 miesiące, jednak później odstawiłem bo uznałem, że organizm się przyzwyczaił :) Po kilku tygodniach zacząłem znów ją brać ale już nie było specjalnych efektów :) Co do przyrostu suchej masy mięśniowej przy diecie redukcyjnej i prowadzeniu treningu aerobowego, to jak najbardziej są widoczne efekty a uważam tak bo przy 5 treningach w tygodniu i 1200 kaloriach na dzień :P Nie zbudowałbym żadnej masy mięśniowej a jedynie ogólnie z całego ciała spaliłbym nieco tkanki tłuszczowej, a tu proszę – działa konkretnie na konkretne partie mięśni i muszę wspomnieć jeszcze o tym, że nie przyjmowałem cukru przed treningiem bo jak wiadomo, wpierw spala się węglowodany przy aerobach a dopiero później, później, później, oj i znowu później i jeszcze raz później tłuszcz zapasowy :) Dobrze ale wreszcie przejdę do tego co chciałem napisać :P Jak najbardziej ukrwienie się zwiększa. Pojawiają się żyły na bicepsach, brzuchu czy klatce piersiowej (być może to stan przed zawałowy :P ). I też nie zgodzę się z erekcją bo z własnych obserwacji wiem, że mogłem stanąć na wysokości zadania w każdej chwili, nawet po 2 h treningu aerobowego, gdy na dobrą sprawę rozkładało się białko w mięśniach :) Efekty uboczne zauważone przeze mnie, to zatykanie się nosa (katar) i tu pewnie zaczęły się już problemy z tym, że na dłuższą metę nie pomaga :) Nie mniej jednak przez jakiś okres może dać niezłego kopa. Można wręcz powiedzieć, że ma się jedną szansę na to aby wykorzystać zalety argininy, bo później nici z efektów :) Z resztą aminokwasów nigdy za wiele, zawsze budowały nasze mięśnie a im więcej ich, tym my możemy czuć się lepiej :) Np. dieta Dukana zakłada spożywanie białka w dużych ilościach a co wchodzi w skład białka? :) Dobrej nocy :)

  77. Bożena

    Długotrwałe stosowanie argininy jest wskazane dla osób dojrzałych (po 40) i w podeszłym wieku, bo takie osoby mają niedobór spowodowany zmniejszoną prukcją tego aminokwasu przez ich organizmy. U takich osób wystarczy 3 – 6 gramów na dobę.
    U osób młodych stosowanie tego nie ma sensu. Zresztą żeby był efekt, dawki muszą być końskie – 10-20 g dziennie! Takie dawki mogą już powodować delikatne skutki uboczne.
    Arginina poprawia ukrwienie, również narządów płciowych, poprawia ogólne samopoczucie zwłaszcza u osób z chorobami układu krążenia.

  78. oki

    Nie wiem gdzie wy o tym wszystkim czytacie (masakra re74) ludzie zaznaczam naturalne aminokwasy witaminy, minerały, pierwiastki śladowe są zużywane przez organizm reszta jest wydalana, nasz organizm (biliony komórek) uczył się korzystać z tych związków miliony lat. Już dziś poprzez bioflawanoidy poprawia się wchłanialność syntetycznej witaminy C. Słyszeliście o synergii wystarczy 150 mgr l-arg. + 500 mgr l-lizyny (enzogenna) + 500 l-proline (produkowana wyłącznie w razie uszkodzeń organizmu) + oczywiście najważniejsza z witamin czyli C ( nawet do 3 gr.) no i wiele innych witamin, minerałów, i pierwiastków śladowych. Nawet karnityna czy koenzyn Q-10 produkowane przez naszą wątrobę w odpowiednim wieku trzeba suplementować. Pojedyńcze związki musielibyśmy przyjmować w bardzo dużych ilościach. Rzuciłem temat zapraszam do dyskusji na ten temat

  79. Henry

    Jeśli ktoś ma niedobory argininy albo czegokolwiek innego, to powinien to suplementować – prosta sprawa. Ja mam 48 lat i niewielkie nadciśnienie. Arginina i troszkę wysiłku fizycznego pozwoliły mi zlikwidować nadwagę i utrzymać ciśnienie w normie BEZ leków nadciśnieniowych (które już uprzednio brałem). To są fakty!
    Arginina sama w sobie lekko obniża ciśnienie (5-10 jednostek) ale przede wszystkim zmijsza męczliwiość, przez co możemy chętniej trenować np. długie spacery, lekkie biegi, rowerek (również stacjonarny). A to juz samo zdrowie!
    Ja kupuję dośc drogą arginię – Arginine Plus u sprzedawcy boskienoni.pl . Piszę o tym nie żeby robić mu szczególną reklamę, ale dlatego, że na tym portalu dowiedziałem się o argininie baardzo dużo. Tam jest prawdziwe kompendium wiedzy z materiałami źródłowymi. Portal zasługuje więc na wyróżnienie.
    Przyjmuję argininę od dwóch lat w ilości 3 – 5 gramów na dobę. Nie stwierdzam ŻADNYCH skutków ubocznych. Znam starszą panią (75 lat) z problemami z krążeniam, która również b. sobie chwali suplementację argininą. Czuje się po niej zwyczajnie silniejsza. Pozdrawiam!

  80. gość

    My wiemy o tym ale dlaczego teraz z coraz większą siłą prania mózgów podawane są te rewelacje znane od lat np. ,że nadmiar witamin rozpuszczalnych w tłuszczach może być szkodliwy- ale to nie znaczy ,że trzeba je zakazywać .Leki szczególnie te chemiczne są też szkodliwe i to bardziej szkodliwe ale tu nikt nie podaje rewelacji .Natomiast czy są na receptę czy bez to gdy się je bierze trzeba do myślenia głowy lekarza lub samego zainteresowanego .W interesie dużych i bogatych koncernów farmaceutycznych nie jest zapobieganie i profilaktyka i stosowanie czegoś poza obiegiem wypisywanych recept .Koncerny i lobby decydenckie powiązane z nimi dbają aby ilość wypisywanych leków chemicznych i leków refundowanych nie zmalała .Przykro mi jest pisać ,że w praniu mózgów uczestniczą niektóre media z nieświadomości lub nieobiektywnie.

Zostaw komentarz