L – arginina suplement przyszłości czy groźne dla zdrowia wyciąganie pieniędzy? Wszystko co chcesz wiedzieć w pytaniach i odpowiedziach.

Amicus certus in re incerta cernitur
Pewnego przyjaciela poznasz w sytuacji niepewnej

Poprosiłem mojego przyjaciela ze studiów Bartosza Kopczyńskiego o napisanie gościnnego posta na bardzo gorący temat jakim jest suplementacja argininą.

Artykuł ma bardzo dużą wartość merytoryczno-praktyczną choćby z racji na niekompletne i błędne informacje zawarte w polskiej Wikipedii

Bartek jest nie tylko absolwentem Technologii Żywności na wrocławskim Uniwersytecie Przyrodniczym, ale także osobą znającą dogłębnie zagadnienia biotechnologii i genetyki.

Od kiedy pamiętam (1999r.) interesuje się On tematem zdrowej diety, żywności i wspomagania jadłospisu suplementami.

Bartek od kilku tygodni stawia swoje pierwsze dziarskie kroki w blogowaniu.

Zapraszam serdecznie do lektury nie tylko posta, ale przede wszystkim na bloga prowadzonego przez Bartosza Kopczyńskiego:

Mądre odżywianie dla Ciebie.

****

Światowy rynek suplementów cały czas rośnie.

Osoby ćwiczące, czy też chcące „zdrowo się odżywiać” mają spory wybór.

Od jakiegoś czasu znacznie wzrasta zainteresowanie suplementacją aminokwasem argininą.

W coraz większej ilości miejsc możemy spotkać reklamy  nakłaniające do zakupu tego czy innego produktu.

Arginina przedstawiana jest jako suplement niemal doskonały: obniża ciśnienie tętnicze, zmniejsza ryzyko zawału serca, przyspiesza gojenie ran, zwiększa przyrost beztłuszczowej masy ciała itd.

Jednym słowem nic tylko kupować!

W poście tym postaram się przekazać Ci aktualną wiedzę zawartą w publikacjach naukowych.

Przedstawię Ci dawki argininy,  jakie były stosowane w badaniach oraz efekty jakie dzięki nim uzyskano.

Informacje te pomogą Ci ocenić zasadność suplementacji argininą.

Zapraszam!

Bartosz Kopczyński

Co to jest L-arginina?

L-Arginina, inaczej  kwas 2-amino 5-guanidynowalerianowy – to aminokwas endogenny, czyli taki, który może być wytworzony przez nasz organizm z innych związków.

Organizm nie potrzebuje więc dostarczania tego aminokwasu z pożywieniem!

Można powiedzieć, że arginina występuje w całym naszym organizmie, jest cegiełką budującą nasze białka.

Z biegiem lat badacze odkryli, iż arginina pełni bardzo ważną rolę.

Dowiesz się o niej w dalszej części posta.

Zaczniemy od początku, kilka słów historii.

Po raz pierwszy arginina została wyizolowana z pestek łubinu w 1886 roku.

W 1930 roku W.C. Rose określa, że jest ona składnikiem naszego organizmu.

W 1932 Krebs odkrywa, że pełni ważną rolę w cyklu ornitynowym.

W 1940 roku Foster wzmiankuje,  że  arginina pełni ważną rolę w syntezie kreatyny – związku niezbędnego do przechowywania energii w mięśniach.

Lata pięćdziesiąte i siedemdziesiąte ubiegłego stulecia przynoszą wyniki badań, wskazujące, że arginina jest aminokwasem endogennym (non- essential).

Okazuje się, że nie jest tak jednak u dzieci i osób ciężko chorych, u których niezbędne jest dodatkowe spożycie tego aminokwasu wraz z pożywieniem.

Później wychodzi na jaw,  że arginina zużywana jest przez wiele różnych komórek, pełni m.in. rolę w odpowiedzi immunologicznej i neurotransmisji.

Czy wiesz, że z argininy powstaje tlenek azotu?

Produkty powstające z argininy to m.in. substancje sygnałowe komórek: tlenek azotu, kwas glutaminowy (który może zostać przekształcony w  GABA – kolejny związek sygnałowy) oraz agmatyna.

Tlenek azotu (NO) jest cząsteczką powodującą m.in.:

- rozkurcz mięśni gładkich naczyń, a co za tym idzie, spadek ciśnienia tętniczego i zmniejszenie ryzyka zawału serca

- zwiększającą odporność organizmu, pełni rolę w komunikacji makrofagów i komórek śródbłonka

- zwiększa efektywność wysiłku i poziom wydzielania hormonów.

Pierwsze wyniki badań suplementacji argininą…

Naukowcy byli naprawdę podekscytowani, w końcu znaleźli związek, który pomógłby milionom osób z nadciśnieniem.

Pierwsze wyniki badań suplementacji argininą potwierdzały wszystkie początkowe założenia – a więc sukces!!

Światowe koncerny farmaceutyczne i producenci suplementów rzucili się na ten aminokwas i zaczęli go sprzedawać w swoich preparatach używając wyników badań jako oręże w walce o konsumenta.

Jednak kolejne badania naukowe zaczęły rzucać cień na argininę.

Dłuższa suplementacja zupełnie odwracała jej efekt i zaczynała szkodzić.

Co się działo przy dłuższym podawaniu argininy?

Dziś już wiemy, że w organizmie są dwa enzymy produkujące tlenek azotu.

Pierwszy z nich cNOS, występuje w formie aktywnej przez cały czas i to on syntetyzuje małe ilości NO mające pozytywny efekt opisywany w badaniach jednorazowej dawki.

Problem pojawia się, gdy zaczynamy suplementować argininę częściej niż jednorazowo, wystarczy nawet kilka dawek w kilka dni.

Wtedy organizm włącza mechanizm obronny i uaktywnia się drugi enzym iNOS.

iNOS również produkuje NO jednak w znacznie większych ilościach.

W całej biologii jest tak, że różne dawki tego samego związku mogą mieć zupełnie różne efekty dla organizmu.

Podobnie jest z argininą.

W dalszej części posta dowiesz się, dlaczego suplementacja argininą jest wręcz niebezpieczna dla Twojego  zdrowia.

Suplementacja argininy – cała prawda?

Badania nad rolą argininy w organizmie trwają od około 25 lat i kolejne wyniki są coraz bardziej zaskakujące.

W latach 80’ mówiło się o odkryciu cudownego aminokwasu.

Dziś podchodzi się do tego coraz bardziej sceptycznie.

Ze względu na szeroki profil działania argininy, trzeba kontrolować szereg wielu czynników, by nie zaszkodzić osobie ją spożywającą.

Poniżej przedstawiam zakres działania argininy, który jest wykorzystywany przez producentów w reklamach ich produktów:

- prekursor w syntezie tlenku azotu, prowadzi do obniżenia ciśnienia krwi, zwiększenia elastyczności błon, zwiększa ilość substancji odżywczych we krwi, przyspiesza regenerację po wysiłku i zwiększa masę mięśniową
- stymuluje wydzielanie hormonu wzrostu
- zwiększa odporność organizmu
- skraca czas gojenia się ran
- zmniejsza ryzyko chorób serca, w tym zawału
- zmniejsza tłuszczową masę ciała
- zwiększa czułość na insulinę
- zwiększa erekcję, polepsza spermatogenezę
- przyspiesza cyrkulację krwi w organizmie
- działa jako przeciwutleniacz
- chroni nerki

W dalszej części posta będę odnosił się kolejno do „zalet argininy”.

Dowiesz się, co jest prawdą, a co zwykłym marketingowym paplaniem.

Każdy z nas potrzebuje informacji rzetelnej, opartej na faktach, na podstawie której samemu zdecyduje czy dany suplement jest dla niego, czy nie.

***

Fakty i mity o argininie w pytaniach i odpowiedziach

***

Czy arginina musi być dostarczona z pożywieniem? Czy nasz organizm potrzebuje tego aminokwasu z zewnątrz?

Arginina to aminokwas endogenny, czyli taki, który organizm w normalnych warunkach może sam sobie wytworzyć w wystarczających ilościach.

Jego ilość w organizmie jest regulowana w bardzo skomplikowany sposób.  Naukowcy do dziś nie wiedzą od czego zależy jego stężenie.

Uznaje się, że suplementacja lub spożycie argininy jest niezbędne dla dzieci, szczególnie z bardzo małą masą urodzeniową (chroni je m.in. przed martwiczym zapaleniem jelit).

U osób przewlekle chorych, wyniszczonych mówi się, że arginina staje się aminokwasem egzogennym. W takiej sytuacji do prawidłowego funkcjonowania organizmu musi być ona dostarczona z pożywieniem.

Zapamiętaj!

Każda suplementacja argininą podnosi jej poziom, ponad poziom fizjologiczny.

Powoduje to zmiany w metabolizmie i funkcjonowaniu organizmu i jest stanem nienaturalnym.

Czy są jakieś naturalne źródła szczególnie bogate w argininę?

Arginina w pożywieniu występuje wszędzie tam gdzie jest białko.

Szczególnie bogate w argininę są:

- produkty mleczne: serki twarogowe, mleko, jogurty
- wołowina, wieprzowina
- mięso drobiowe
- łosoś, tuńczyk, halibut
- zboża,  mąki
- płatki owsiane
- orzechy
- soja, słonecznik

Zapamiętaj!

Pożywienie to pozwoli Ci na efektywne dostarczanie argininy bez konieczności dodatkowej suplementacji!

Czy arginina przyspiesza gojenie się ran? Czy skraca okres rekonwalescencji przy złamaniach, stłuczeniach i oparzeniach?

Można powiedzieć, że od momentu, gdy odkryto, że arginina przyspiesza regenerację, to zaczęła ona robić zawrotną karierę w dietetyce.

Arginina jest bardzo silnym związkiem przyspieszającym rekonwalescencję.

Dawki na poziomie 3-5 gram dziennie argininy pomagają regenerować kości i przyspieszają gojenie się skomplikowanych ran.

W jednym z badań udowodniono, że arginina podawana z n-3 kwasami tłuszczowymi pomaga znacznie zmniejszyć powierzchnię oparzeń i obniża ryzyko ich zakażeń.

Arginina jest ponadto pomocna w rekonwalescencji osób skrajnie wychudzonych. W szybki sposób sprzyja w osiągnięciu pożądanej masy ciała.

1. Seifter E, Rettura G, Barbul A, et al. Arginine: an essential amino nacid for injured rats. Surgery 1978;84:224-30.
2. Pui Y, Fisher H. Factorial supplementation with arginine and glycine on nitrogen retention and body weight gain in the traumatized rat. J Nutr 1979;109:240-6.
3. Gottschlich et al Differential effects of three enteral dietary regimens on selected outcome variables in burn patients. JPEN J Parenter Enteral Nutr 1990;14:225-36.

Czy arginina aktywuje system immunologiczny i pozwala szybciej się wyleczyć?

To kolejne odkrycie, które pozwoliło naukowcom snuć marzenia, iż odkryli cudowny lek.

Odpowiedź brzmi tak, ale jest duże ale!

Arginina prowadzi do zwiększenia masy grasicy i większej jej aktywności. Grasica jest organem, w którym zachodzi dojrzewanie limfocytów T. Odpowiada za funkcję obrony swoistej organizmu przed chorobami.

Prostymi słowami oznacza to, że dzięki grasicy nasz organizm jest w stanie przygotować sobie obronę na konkretnego atakującego go wroga np. bakterię.

Odpowiedź taka jest znacznie skuteczniejsza i efektywniejsza niż pierwsza linia obrony i zazwyczaj uaktywnia się ona dopiero po około 7 dniach od zakażenia.

Organizm nie uruchamia tej ścieżki np. przy przeziębieniach.

Reklama argininy jako leku podnoszącego odporność na wszystko jest mocno przesadzona.

Wzrost odporności spowodowany suplementacją argininy dotyczy prawdopodobnie tylko niektórych chorób przewlekłych.

Przeziębienia dzięki argininie z całą pewnością się nie ustrzeżemy.

Do chorób przewlekłych, w których leczeniu stosuje się argininę  należą między innymi różne postacie nowotworów.

Stosowane w tych  sytuacjach dawki: 12,5 – 20g wymagają nadzoru lekarza!

Arginina obniża poziom syntezy białek nowotworu, przez co może spowalniać  jego rozwój.

Część badań poddaje w wątpliwość tę cechę argininy.

W jednym badaniu podawano argininę (20g/dzień) bez innych towarzyszących związków (jak np. n-3 kwasy tłuszczowe) i nie osiągnięto żadnej poprawy.

Powstaje pytanie: czy arginina nie działa, czy działa wyłącznie synergistycznie,  jako sygnał do obrony?

1. McCafferty DM, Miampamba M, Sihota E, Sharkey KA, Kubes P. Role of inducible nitric oxide synthase in trinitrobenzene sulphoni
acid induced colitis in mice. Gut 1999;45:864-73.
2.  McCafferty DM, Mudgett JS, Swain MG, Kubes P. Inducible nitric oxide synthase plays a critical role in resolving intestinal inflammation Gastroenterology 1997;112:1022-7.
3. Cerra FB, Lehman S, Konstantinides N, Konstantinides F, Shronts EP, Holman R. Effect of enteral nutrient on in vitro tests of immune function in ICU patients: a preliminary report. Nutrition 1990; 6:84-7, 96-8.
4. Daly JM, Lieberman MD, Goldfine J, et al. Enteral nutrition with supplemental arginine, RNA, and omega-3 fatty acids in patients after operation: immunologic, metabolic, and clinical outcome.Surgery 1992;112:56-67.
5. Rachmilewitz D, Stamler JS, Bachwich D, Karmeli F, Ackerman Z, Podolsky DK. Enhanced colonic nitric oxide generation and nitric oxide synthase activity

Czy arginina zwiększa produkcję hormonu wzrostu?

Pierwsze wyniki badań sugerowały, że arginina zwiększa wydzielanie hormonów takich jak: insulina, hormon wzrostu, prolaktyna i glukagon.

Dziś wiemy, że nie zwiększa ich wydzielania tylko je reguluje.

Hormon wzrostu nazywany jest czasami hormonem młodości, ze względu na cechy takie jak:

- opóźnia starzenie
- przyspiesza redukcję tłuszczowej masy ciała
- podnosi beztłuszczową masę ciała
- przyspiesza regenerację.

Zwiększona suplementacja argininy (30g dziennie) w kolejnych badaniach nie prowadziła do zwiększenia poziomu hormonu wzrostu.

Po pierwszych dniach suplementacji poziom ten spadł. Natomiast w następnych podniósł się do poziomu fizjologicznego.

Suplementacja argininą nie tylko nie pomogła badanym w odmłodzeniu, odchudzeniu i zdobyciu lepszego samopoczuciu, lecz wręcz rozchwiała ich gospodarkę hormonalną!

1. Blazejewski, Sylvie The chronic oral administration of arginine aspartate decreases secretion of IGF-1 and IGFBP-3 in healthy volunteers; Fundamental & Clinical Pharmacology Volume 23, Number 3, June 2009 , pp. 339-344

Czy arginina polepsza regenerację po wysiłku, zwiększa ukrwienie mięśni i czy zwiększa wytrzymałość organizmu na duży wysiłek?

Arginina jest szeroko reklamowana jako suplement dla sportowców mający poprawiać wyniki w uprawianych dziedzinach sportu.

No cóż i na tym polu muszę rozwiać naiwne nadzieje na łatwy sukces.

Niestety nie mam dobrych wieści!

Aczkolwiek pierwsze fakty jak to zwykle bywa były bardzo zachęcające.

Producenci suplementów i odżywek trąbią: arginina zwiększa syntezę hormonu wzrostu, IGF-1, rozszerza naczynia krwionośne, zwiększa retencję azotu, przyspiesza regenerację itd.

Owszem suplementacja argininą może prowadzić do takich efektów…

Ale tylko i wyłącznie przy jednorazowym jej podaniu!

Efekty te są chwilowe i na dłużej się nie utrzymują! Nie można ich osiągnąć suplementując argininę na stałe!

Wiąże się to z czynnikami które już opisałem – zwiększona ilość argininy podawana długotrwale zwiększa aktywność iNOS.

Daje to efekty odwrotne do oczekiwanych: nie rozszerza naczyń krwionośnych, nie wzmaga transportu składników odżywczych, nie zwiększa poziomu GH i IGF-1.

Długotrwała suplementacja argininą (10g/3x dzień; 3g/3x dzień przez 10-14 dni) nie daje żadnych pozytywnych efektów ani u maratończyków, ani u osób ćwiczących na siłowni!

Pomimo, że wcześniej otrzymywali argininę przez 10 dni maratończycy nie byli ani trochę bardziej wytrzymali podczas maratonu.

A co z fanami przerzucania żelaza?

Badani wyciskali sztangę na ławce, oraz ćwiczyli sztangielkami bicepsy.
Zaraz po wykonaniu ćwiczeń sprawdzano poziom ukrwienia mięśni.

Pomimo spożycia argininy poziom ten niczym się nie różnił od osób, które przed treningiem otrzymały glukozę.

Zapamiętaj!

Arginina niewiele pomoże osobom ćwiczącym, poza klasycznym wypraniem kieszeni.

1. Buchman AL, O’Brien W, Ou CN, et al. The effect of arginine or glycine supplementation on gastrointestinal function, muscle injury,serum amino acid concentrations and performance during a marathon run. Int J Sports Med 1999;20:315-21.
2. Sidney M. Morirs Arginine metabolism : nitric oxide and beyond Guoyao WU, Sidney M. MORRIS, JR Biochem. J. (1998) 336, 1±17

Czy L- arginina leczy zaburzenia erekcji oraz zwiększa płodność mężczyzn?

Nie znalazłem, żadnych badań potwierdzających ten jakże głośny slogan sprzedających argininę.

Tak naprawdę, póki co chyba nikt na poważnie się tym nie zajmował.

Nie ma wiarygodnych wyników badań naukowych!

Całą masę pseudobadań i domniemań lepiej wyrzucić do kosza.

Myślę, że prawda jest taka, że arginina nie ma żadnego wpływu na płodność czy erekcję, zwłaszcza jeśli rozpatrujemy kwestię w długim przedziale czasowym.

Gdy sprawę rozpatrzymy w krótkim przedziale czasowym, to jednorazowa dawka może potencjalnie zwiększyć ukrwienie penisa.

Zapamiętaj!
Tylko jednorazowa dawka i nie zostało to udowodnione naukowo!

Czy L-arginina obniża ciśnienie i obniża ryzyko zawału serca?

Pytanie wiąże się bezpośrednio z tematem: tlenek azotu jako potężny związek sygnałowy.

Hipotetyczne pytanie wydaje się być słuszne, gdyż arginina jest prekursorem tlenku azotu, a związek ten sam w sobie rozszerza naczynia krwionośne, obniża ciśnienie i zwiększa elastyczność tkanek.

Hipoteza ta sprawdza się jedynie przy krótkotrwałej, jednorazowej dawce argininy!

Tym razem wyniki badań z długotrwałym podawaniem argininy i jej wpływu na układ krążenia okazały się być szokujące!!

Steven P. Schulman ze współpracownikami badał jak arginina wpływa na osoby zagrożone zawałem serca.

Spodziewano się poprawy zdrowia. Z całą pewnością nikt nie przypuszczał, że może dojść do zgonów osób biorących argininę!

Badana grupa to 153 osoby, którym podawano 3g argininy/ 3x dziennie.

Badań nie dokończono, gdyż w ich trakcie zmarło aż 6 osób, które były suplementowane argininą!!!

Po tym nieszczęśliwym fakcie naukowcy natychmiast podjęli decyzję o wstrzymaniu badań.

Niekorzystny wpływ na serce i układ naczyniowy potwierdziły badania Romero.

Badano 100 osób (podawano 3g argininy/3x dziennie). Wyniki wykazały, że większa ilość argininy powoduje zwiększenie aktywności iNOS oraz arginazy co prowadzi zamiast do uelastycznienia błon, to do usztywnienia ścian naczyń i zwiększenia ryzyka zawału!

Jeszcze inne badania wskazują, że suplementacja argininą prowadzi do zwłóknienia i obniżenia elastyczności mięśnia sercowego, przerostu lewej komory serca a i spadku wydajności mięśnia sercowego w trakcie badań. Te badania także  musiały zostać przerwane!

Krótkotrwała suplementacja miała pozytywny wydźwięk, natomiast długotrwała tragiczny.

Zapamiętaj!
Arginina obniża wydajność mięśnia sercowego, zwiększa ryzyko zawału i nie obniża ciśnienia krwi!!

1. Steven P  i inn,  L-Arginine Therapy in Acute Myocardial Infarction JAMA. 2006;295:58-64.
2. Medical College of Georgia (2008, February 1). Diabetes Makes It Hard For Blood Vessels To Relax. ScienceDaily. Retrieved June 25, 2009,
3. Arginine Fails to Prevent Ventricular Remodeling and Heart Failure in the Spontaneously Hypertensive Rat Wesley W. Brooks i inn.

Czy L-arginina działa ochronnie na układ moczowy?

L-arginina przy dłuższym czasie stosowania okazuje się być toksyczna dla nerek.

W jednym z badań podawano L-argininę szczurom.

Po 40 dniach, w grupie w której podawano L-argininę śmiertelność wyniosła 50% (z 18 szczurów przeżyło tylko 9).

Natomiast w grupie kontrolnej, w której podawano zwykłą dietę śmiertelność wynosiła 0%!

Zaobserwowano, że w trakcie suplementacji argininą doszło do zwłóknień nerek.

W innym badaniu dowiedziono, że arginina zmniejsza przepuszczalność nerek dla makrofagów, tym samym zmniejsza się odporność nerek na zakażenia.

Pozytywne działanie argininy (jednorazowe podanie argininy sugerowało poprawę funkcji nerek) zostaje zniesione przez zbyt dużą ilość NO.

Zapamiętaj!
Żadna osoba, która ma problemy z nerkami, lub każdy kto chce dbać o swoje zdrowie, nie może pomijać niekorzystnego wpływu argininy na nerki!

1.- L-Arginine supplementation accelerates renal fibrosis and shortens life span in experimental lupus nephritis – Harm Peters, Wayne A Border, Harm Peters, Wayne A Border,
2. L-arginine decreases the infiltration of the kidney by macrophages in obstructive nephropathy and puromycin-induced nephrosis  Alvaro A Reyes, Beatriz H Porras, Fred I Chasalow, Saulo Klahr Kidney International 45, 1346-1354 (30 April 1994) doi:10. 1038/ki. 1994.176 Original Article

Czy L-arginina działa jako przeciwutleniacz?

L – arginina okazała się być dobrym i silnym przeciwutleniaczem, szczególnie po treningu.

Zmniejsza liczbę wolnych rodników w organizmie, co pomaga w szybszej regeneracji powysiłkowej.

Jednakże działanie argininy jako przeciwutleniacza nie jest szczególnie wybitne i lepiej jest wypić zwykłą zieloną herbatę, niż łykać L-argininę.

Wyjdzie to nie tylko taniej ale i na zdrowie.

1. Protective effects of L-arginine on pulmonary oxidative stress and antioxidant defenses during exhaustive exercise in rats Wan-teng LIN2,5, Suh-ching YANG3, Kung-tung CHEN4, Chi-chang HUANG3, Ning-yuean LEE2,6 Acta Pharmacologica Sinica 2005 Aug; 26 (8): 992-999

Czy L-arginina pomaga obniżyć tłuszczową masę ciała?

Nie ma badań potwierdzających, że długotrwała suplementacja argininą pomaga w odchudzaniu.

Czy L -arginina jest bezpieczna?

Po odpowiedziach na wcześniejsze pytania widać, że arginina nie jest obojętna dla zdrowia.

Nasz organizm w sytuacji gdy dysponuje nadwyżką argininy uruchamia różne szlaki metaboliczne.

Początkowo syntetyzuje małą ilość tlenku azotu poprzez cNOS, później zaczyna produkować coraz więcej NO poprzez iNOS.

Zbyt duża ilość NO wręcz odwraca całe działanie argininy do góry nogami.

Zamiast obniżać, podwyższa ciśnienie, zamiast nadawać elastyczność ścianom naczyń krwionośnych, usztywnia je, zamiast chronić przed zawałem, przyspiesza go i działa szkodliwie na nerki.

Arginina ponadto  zwiększa kwasowość w żołądku. Dzieje się to poprzez stymulację produkcji gastryny i może nasilać problemy z układem trawiennym.

Arginina może wpływać na zmiany stężenia potasu, szczególnie u osób chorych na wątrobę.

Wszystkie osoby biorące leki wpływające na stężenie potasu (np. leki obniżające ciśnienie, moczopędne) w organizmie powinny szczególnie unikać suplementów z argininą!

Arginina zwiększa poziom glukozy we krwi co jest szkodliwe dla cukrzyków.

1. Enteral and Parenteral Arginine Supplementation to Improve Medical Outcomes in Hospitalized Patients Douglas Wilmore The American Society for Nutritional Sciences J. Nutr. 134:2863S-2867S, October 2004


Podsumowanie

Dzisiejszy stan wiedzy nakazuje być bardzo ostrożnym przy suplementacji argininą.

Moim zdaniem wręcz powinniśmy unikać jej jako suplementu!

Naturalne ilości tego aminokwasu, które znajdziemy w pożywieniu w zupełności nam wystarczą.

Nie warto wydawać pieniędzy, a przede wszystkim nie warto narażać swojego zdrowia stosując suplementy z argininą!

Według aktualnej wiedzy korzyści z podawania argininy może odnieść tylko bardzo niewielka liczba osób i głównie chodzi tutaj  o osoby skrajnie wyniszczone pozostające pod stałą opieką medyczną.

Dziękuję za uwagę.
Bartosz Kopczyński

autor bloga Mądre odżywianie dla Ciebie

170
  1. dyspensor napisał/a:

    Jakakolwiek suplementacja pojedynczym mikroelementem jest w moim mniemaniu w 99,99% wypadków pomyłką.

    Żaden naturalny produkt nie składa się z pojedynczego aminokwasu czy witaminy. Dopóki będziemy przebywać w świecie, w którym interakcje między poszczególnymi mikroelementami będą ignorowane, wtedy wszechobecny w przyrodzie efekt synergii pozostanie dla nas tajemnicą. Poszukiwanie „magicznej pigułki” w postaci dowolnego pojedynczego składnika jest skazane na porażkę. Przyroda nie działa w ten sposób na żadnym poziomie.

    Oczywiście, najlepszą suplementacją jest prawidłowa dieta. Ale dzisiaj, w dobie ukrywania tego, które jedzone przez nas warzywa są genetycznie modyfikowane, czy masowego pryskania coraz silniejszymi środkami owadobójczymi, oszukiwania klienta przez dodawanie białka sojowego jako wypełniacza do mięsa, czy cukru do miodu, skonstruowanie takowej jest bardzo trudne.

    Uważam też, że powyższe krytyczne rozumowanie warto też przeprowadzić nie tylko w wypadku suplementów, ale też leków, np. regulujących niedoczynność albo nadczynność tarczycy, czy chociażby statyn, na których koncerny zbijają ogromne pieniądze, a które ujawniają coraz liczniejsze efekty uboczne, takie jak na przykład przerwanie syntezy witaminy D oraz koenzymu Q10 w organizmie.

    Zamiast odnosić się do sedna sprawy, walczy się z symptomami, o których wiadomo jedynie, że są skorelowane z występowaniem choroby, a i to jedynie w pewnym określonym stopniu, powodując dalsze rozregulowanie organizmu.

    Podobnie chciałbym, aby nie fałszowano badań dotyczących leków, jak to miało na przykład miejsce z Zyprexą. W tekście wpisu jest mowa o badaniu, które przerwano, ponieważ zmarło 6 osób. Jakże bym chciał, aby to samo miało miejsce w trakcie badania bezpieczeństwa szczepień.

    Podsumowując – oby więcej takich wpisów i nie tylko o suplementach.

  2. Robert Drózd napisał/a:

    Aczkolwiek merytorycznie nie mam pojęcia na temat artykułu, ale zwróciłem uwagę na to co piszesz o Wikipedii. Jeśli nie chcesz/nie możesz poprawić artykułu, czy możesz wejść na zakładkę dyskusja i wymienić w czym on mija się z prawdą? W ten sposób może ktoś inny artykuł poprawi. Pozdrawiam!

  3. dociekliwa napisał/a:

    Szanowny Panie Bartoszu,

    Czy może Pan skomentować zawartość merytoryczną ksiażki „Nigdy więcej chorób serca” doktora Louisa Ignarro?

  4. dyspensor napisał/a:

    Jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy. 10-20 g dodatkowej L-argininy dziennie to wręcz końska dawka. Tlenek azotu w niewielkich ilościach jest potrzebny w organizmie do poprawnego funkcjonowania między innymi układu krążenia, ale w większych jest oksydantem i trucizną.

    Jeśli spożywamy dziennie obowiązkową dawkę białka, razem z nim spożywamy też zawartą w nim L-argininę w ilościach do kilkunastu gramów plus składniki potrzebne do ewentualnej syntezy L-argininy w organizmie. Dodatkowa suplementacja wydaje się być tutaj zbędna, ponieważ przy odpowiedniej diecie akurat tego aminokwasu zabraknąć nam nie powinno. Co innego w wypadku Proliny albo witaminy C, których sami sobie nie wytworzymy.

    Szkoda, że nie ma podanych dawek w sporej części wymienionych badań.

  5. BartoszK napisał/a:

    Odpowiedź dla P.Dociekliwej
    Uwielbiam podchwytliwe pytania, a to napewno do takich należy. Pan Robert F. Furchgott, Louis J. Ignarro oraz Ferid Murad za odkrycie iż NO pełni funkcję sygnałową w układzie krwionośnym otrzymali nagrodę Nobla w 1998 roku. Badania te zszokowały cały świat medycyny, gdyż po raz pierwszy ukazano iż gaz może pełnić tak ważne role w organizmie. Louis Ignarro sam napisał już wiele książek i publikacji na ten temat. Moim celem w poście było zebranie prowadzonych dziś badań nad Argininą i NO. W badaniach tych uzyskano pewne wyniki – i ja je tutaj zebrałem. Wnioski musisz już sama wyciągnąć.

  6. BartoszK napisał/a:

    Odpowiedź dla Dyspensora
    Przy tych wynikach badań muszę się z Tobą zgodzić, że 10 -20 g to końska dawka. Najmniejszą dawką jaką operują obecnie badacze to 9g (3g/3x dziennie), później jest 12,5g (nie pytaj mnie dlaczego nie 12 lub 13), później 20- 30 g. Te ostatnie dawki podawane są np. osobom chorym na nowotwory lub skrajnie wychudzonych. Gdy spojrzymy na propozycje dozowania Argininy przez producentów to zauważymy iż sugerują oni dawki rzędu co najmniej 5 g (najczęściej 3g/3x dziennie). Czasem jest to nawet 12g-15g ale są to różnego rodzaje sole Argininy (ciekawostka – nawet ester metylowy – metanol naprawdę działa prozdrowotnie – szczególnie na oczy!). Chciałbym napisać, że dawki 3g dziennie mają pozytywny wpływ na organizm, problem w tym, że nie znalazłem jeszcze takich badań, z takimi dawkami.

  7. Jarosław W. napisał/a:

    Drogi Panie Bartoszu! Dzięki Panu uniknąłem chyba poważnych kłopotów. Choruję na skazę moczanową i już piałem z zachwytu nad „cudownym” wpływem argininy na
    moją dolegliwość. Mam 50 lat, skołatane nerwy, nadciśnienie, problemy z męskością. Czy jednak niewielka dawka np. 5g dziennie nie pomogłaby mi? Czy istnieje określony poziom tego białka we krwi i czy laboratoria mierzą jego poziom? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

  8. Kazek napisał/a:

    Gdy znalazłem artykuł o noblistach z 1998 r odkrywcach tlenku azotu zawartego w L- argininie. Zacząłem stosować ten suplement.
    Co jest przyczyną, że sięgamy po suplementy – wiek zaburzenia trawienia i mała odporność organizmu. Po 65 roku życia następuje przyspieszone starzenie się organizmu. Wówczas to, czy też w stanach chorobowych sięgamy po suplementy.
    Naczytałem się ile osób cierpi na zaburzenia trawienia i nie pomagają żadne probiotyki. Mnie dopiero pomogły owoce grejpfruta 1 dziennie- zamiast citroseptu za 50 zł buteleczka.
    Ile suplementów reklamuje się na potencję, mnie dopiero pomogła L-arginina 3g dziennie. Przecież tlenek azotu posiada słynna Viagra, która pomaga ale szkodzi zdrowiu i portfelowi.
    Polecam L-argininę, pozatem taka dawka wzmacnia odporność i siły witalne.
    Pozdrawiam

  9. BartoszK napisał/a:

    Do Pana Jarosława W.
    Nie mogę się wypowiadać, czy w Pana przypadku dawka 5g by Panu pomogła. Zawsze przed sięgnięciem po jakikolwiek suplement – który ma tak szerokie spektrum działania -trzeba skonsultować się z lekarzem!! Nie podjemowałbym ryzyka, by samemu się leczyć!

  10. BartoszK napisał/a:

    Do Pana Kazek
    To że arginina działa nie ma wątpliwości – pytanie jak długo i w jaki sposób. To prawda że jest składnikiem Viagry – jednak ciągłe jej stosowanie jest niebezpieczne dla zdrowia. Z powodu stosowania Viagry umarło wielu mężczyzn. Większość z powodu niewydolności sercowo – naczyniowej. Dziwnie się to pokrywa z wynikami różnych badań, które przedstawiłem w poście.

  11. Woytek napisał/a:

    Świetny artykuł, gratulacje. W obecnej sytuacji kiedy to możemy dobierać dowolnie składniki diety (wszystko jest dostępne) suplementację czymkolwiek uważam za zbyteczną. Pomijam zastosowanie lecznicze lub profesjonalne(sportowcy)
    Pozdrawiam

  12. Gabriela napisał/a:

    Bardzo dziękuję za ten post. Już miałam zacząć stosowanioe L-argininy, bo choruję na nadciśnienie, stłuszczenie wątroby oraz początki cukrzycy.
    Dzięki panu nie wezmę tego suplementu.
    Pozdrawiam.

  13. matt napisał/a:

    Mam pytanie czy suplememntacja dawka 500mg czyli 1/2 gr na dobe jest tez szkodliwa czy tez bedzie za mala zeby dac jakiekolwiek efekty, czy to dobre czy to zle?
    Dzieki za odpowiedz, pozdro

  14. o2 napisał/a:

    Proponuje poczytac badanie dostepne pod linkiem

  15. Michał napisał/a:

    proszę pobrac ze strony pliki PDFArginina – prace poglądowe i kliniczne – pobierz plik pdf 1, pdf 2
    http://www.curtish.com.pl/pl/medarginpoj.php

    Proszę pamiętać że arginina to naturalna substancja a więc nie da się jej opatentować co niewątpliwie nie
    jest korzystne dla producentów farmaceutycznych. Ponadto nie jest w interesie Big Pharma promowanie czegokolwiek co choć o krok zbliża nas do zdrowia.
    Przemysł farmaceutyczny jest po to aby ZARABIAĆ pieniądze! Kiedy to w końcu ludzie zrozumiecie. Tylko chory człowiek przynosi dochody, zdrowy nie kupuje leków.

    W mojej rodzinie wiele osób zażywało arginine przez okres ok 30 dni w dawce 2 miarek na dzień.
    Nie tylko unormowało sie ciśnienie, ale rónież spadły obrzęki. Genralnie wzrosło dobre samopoczucie, nie zauważyłem działań ubocznych.
    Oczywiście każdy decyduje sam. Nie namawiam nikogo a zanim coś zaproponuję innym ludziom najpierw sam na sobie testuję.
    Pozdrawiam

  16. iwona napisał/a:

    i ja pozwolę sobie na wypowiedź w tym temacie. podawanie wiekszych dawek l-argininy powinno być pod kontrolą lekarską. my o tym nie mówimy, my rozmawiamy o dawkach suplementacyjnych. owszem, arginine organizmowi możemy dostarczyć sami, przy odpowiednio skomponowanej diecie, tylko proszę mi wskazać osoby, któe takową stosują – powiedzmy sobie szczerze, są to jednostki.
    leki, które stosujemy również oprócz działania terapeutycznego mają działanie uboczne.
    jeśli ktoś będzie miał ochotę to zapraszam na moją stronę. preprat który za chwil kilka będzie dostępny na rynku zawiera w sobie l-argininę , cytrulinę i swój własny nośnik, bo tylko połączenie tych powyższych elementów może dać pozytywne efekty.
    jeśli ktoś jest tym tematem zainteresowany to proszę o kontakt iska100_31@tlen.pl Obecnie organizuję cykl spotkań wykładowych prowadzonych przez lekarza konsultanta, gdzie dokładnie tłumaczy on działanie preparatu. zaróno strony pozytywne jak i negatywne.

  17. krzysztof napisał/a:

    Z całym szacunkiem – ale jak można mówić że wystarczy „zdrowa dieta” ?

    Wędliny=syf, mleko=syf, sery żółte=syf, pieczywo (90%)=syf. Tak naprawdę większość składników pokarmowych to trucizny. Aspartamy i inne gówna.

    Co do Argininy, to posiadana przeze mnie ma zalecaną dawkę 1.8-3.6 grama dziennie. Nie wiem skąd informacje, że producenci zalecają 5gr.

    Co do dawek rzędu 20 gramów – niech ktoś weźmie na raz 6 aspiryn 3 razy dziennie, albo 8 proszków przeciwbólowych naraz. Komplikacje też murowane.

    Mnie zadziwia jedno – nikt nie pisze o szkodliwości antybiotyków, wrecz wszyscy lekarze przepisują je jak cukierki. Natomiast ciągle czytam, witaminy szkodliwe, suplementy szkodliwe, sterydy szkodliwe…

    Ledwo wymyślono elektroniczne papierosy – już słychać, że szkodliwe i że trzeba tego zabronić…

    w grupie 153 osób, które brały argininę w ilości 9 gramów dziennie – umarło 6 osób. A w drugiej grupie 100 osób, które dostawały taką samą dawkę nikt nie umarł ? Może tamta grupa „153″ to były tak schorowane osoby, że umarłyby i tak, skoro miały poważne problemy zdrowotne ?

    Jeśli wezmę grupę 100 osób w wieku 80 lat i będę im podawał czystą wodę – to i tak połowa z nich urze w przeciągu 10 lat. O czym to świadczy ? O niczym.

    Reasumując, jeżeli boli nas gdy naciskamy w wielu różnych miejscach – to może po prostu tylko palec jest złamany ?

  18. Tomasz napisał/a:

    bardzo podobny wydźwięk miałyby badania nad…chlebem czy mlekiem.
    Dużo chemii, właściwie to sama chemia i wielu pacjentów po wypiciu na raz np. 6 litrów mleka codzinnie przez tylko 7 dni z rzędu by..umarło.
    A więc mleko szkodzi.
    Poodbnie chleb. A o mięsie i np. kurczakach, które jak powszechnie wiadomo są na sterydach nawet nie wspominam.

  19. ggmen napisał/a:

    Komentowany artykuł czytałem KILKAKROTNIE. Pierwszy raz pod koniec pażdziernika 2009 i zaprzestałem stosowania argininy ( Nitrous f-my Syntrax) .Suplemet ten stosowałem w ciągu ok 2,5lat z pewnymi przerwami (niezbyt dużymi – ). Odżyłem! Ciśnienie wyrównało się, brałem niewielkie podtrzymujące dawki leków.Wzrosła odporność na wysiłek! Nie chorowałem. Lekarze stwierdzali, że jestem biologicznie znacznie młodszy,niż na to wskazuje mój wiek. Już po niecałym miesiącu od odstawienia argininy Lekarze powiększyli mi dwukronie dawkę leków a moje ciśnienie nie bardzo chciało na nie reagować. Stwierdziłem że mam coraz słabszą regenerację powysiłkową lub nie mam jej wcale, oporność na stres też do niczego! Katastrofa! porobiłem najprzeróżniejsze badania : EKG, Echo serca, USG i inne…Zastanawiam się nawet do dziś , co się stało: Brane podwójne dawki leków zaczęły dość gwałtownie atakować mnie swoimi skutkami ubocznymi. Podpowiedzi szukałem głównie w Internecie; w jednym z artykułów wyczytałem, że jeden z leków . które zażywam powoduje taki komleks skutów ubocznych, które uśmiercają pacjenta średnio po 56 miesiącach zażywania tego leku…Cóż miałem do wyboru? Zmienłem lek (na własną prośbę,u kardiologa) na podobnie działający lecz prawie bez skutów ubocznych (lek niestandardowy- przypuszczam ,że wiem z jakich względów… ,-wyszperany w Internecie) I oczywiście ….Wróciłem do zażywania Argininy oraz Kreatyny (którą brałem i wcześniej , podobie jak argininę). Po ok miesiącu mam już powolny powrót do stanu sprzed pażdziernika ub. roku. Szanowny Panie Autorze powyższego opracowania: 1. Czy ten Pański artykuł jest naprawdę rzetelny i uczciwy, 2.Czy nie dał się pan skierowć na manowce wytyczone przez …Przemysł farmaceutyczny (ten światowy). 3. Stosuję ok 5g proszku argininy ~na 1h przed snem oraz ok 3g proszku kreatyny na 0,5h przed kolacją(tj. ok godz 19 – raczej przed). …Chylę czoła i pozdrawiam Pana!

  20. ggmen napisał/a:

    Powyższy komentarz napisałem 5go kwietnia 2010roku. OK

  21. ggmen napisał/a:

    Żałuję, że nie zajrzałem wcześniej do Linku podanego wyżej przez Michała. Otworzyły mi sie szeroko oczy na sens napisania artykułu przez Pana Bartosza K. Całkowicie zgadzam się z tezami Pana Michała! Ciśnie się pytanie :ile osób , tak jak ja, zostało wprowadzonych w błąd? ile osób przez to ucierpiało?
    Podaję już bezpośredni link do artykułow naukowch, polecanych przez Pana Michała.
    http://www.curtish.com.pl/pdf/arginina.pdf
    Pozdrowienia – ggmen
    Michał! jeszcze raz Ci dziękuję, że skomentowałeś artykuł B.K. Pomogłeś mi bardzo!

    Warszawa 6.04.2010

  22. IPMaN napisał/a:

    Czy dawka 1g argininy w formie AAKG przez okolo miesiąć wplynie pozytywnie na stan zdrowia,wyniki na siłowni itp.??

  23. IPMaN napisał/a:

    z powyższych wypowiedzi już nie weim co myśleć…prosze o odpowiedz….

  24. lamprologus napisał/a:

    Witam.
    Od kilkunastu miesięcy cierpiałem na bardzo silne bóle nóg oraz przewlekłe ich zmęczenie.
    Nie interesują mnie negatywne wypowiedzi ale jedno jest pewne – po suplementacji AAKG nareszcie mogę biegać bez końca i czuję że żyję!

  25. permen napisał/a:

    witam .W permenie tez jest arginina ,jest tez tribulis i zenszen prosze sie odniesc do tego a w szczegolnosci do argininy,wiem z doswiadczenia brania permenu ze bardzo pomaga w sexie,tez zauwazylem chudniecie bo czesto sie waze ,nie zauwazylem skutkow ubocznych itd itd a tylko pozytywy

  26. permen,tak jak mowilem biore permen i jest super sex jest naprawde piekny wiem ze wiele osob tezuwaza ze permen jest super napisał/a:

    ja rowniesz kiedys bralem odzywke argininy i mowienie ze nie pomaga w przybraniu masy to jakas pomylka bo pomaga i to nawet jak sie bierze przez dlugi czas

  27. l-argerine napisał/a:

    fgifuur

  28. Max napisał/a:

    Autor chyba na czyjeś zlecenie wprowadza ludzi w błąd !!!!

    © Borgis – Postępy Nauk Medycznych 2/2006, s. 1-32
    Bronisław Bednarz
    Wpływ długotrwałego podawania L-argininy na przebieg zawału serca z uniesieniem odcinka ST
    Rozprawa habilitacyjna
    Effect of long term treatment with L-arginine on the clinical course of acute myocardial infraction with ST segment elevation
    Szpital Grochowski, Klinika Kardiologii CMKP
    Streszczenie
    Wstęp: W ostrym zawale serca dochodzi do długotrwałego upośledzenia funkcji śródbłonka tętnic wieńcowych. Konsekwencją tego zjawiska jest, między innymi, ograniczenie wytwarzania i wydzielania przez komórki śródbłonka tlenku azotu (NO) substancji mającej kluczowe znaczenie dla zachowania przepływu krwi przez tętnice wieńcowe.
    W ustroju NO powstaje w wyniku przemian aminokwasu L-argininy.
    L-arginina nie była dotychczas stosowana u chorych ze świeżym zawałem serca.
    Cel: Celem badań była ocena wpływu długotrwałego podawania L-argininy – substratu dla produkcji NO – na przebieg kliniczny zawału serca z uniesieniem odcinka ST (STEMI).
    Metodyka: Badanie było prospektywnym, wieloośrodkowym studium przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby. Do badania kwalifikowano chorych w wieku powyżej 21 lat z STEMI, przybywających do szpitala w ciągu 24 godzin od początku objawów zawału. Chorych randomizowano do leczenia L-argininą (3×3,0 g na dobę przez 30 dni) lub placebo. Wszyscy chorzy byli ponadto leczeni rutynowo, włącznie z terapią fibrynolityczną, gdy istniały do niej wskazania.
    Wyniki: Do badania włączono 792 chorych (średni wiek 64 lata, 550 mężczyzn). 394 chorych otrzymało L-argininę, a 398 placebo.
    Powikłania składające się na złożony punkt końcowy (zgon sercowo-naczyniowy, ponowny zawał serca, nawrót spoczynkowego niedokrwienia, skuteczna reanimacja, wstrząs/obrzęk płuc) wystąpiły w ciągu 30 dni u 93 (24%) chorych otrzymujących L-argininę i 104 (27%) chorych otrzymujących placebo (OR 0,63, 95% CI 0,39-1,02, p=0,06).
    W podgrupie chorych z hipercholesterolemią (n=226) powikłania te wystąpiły istotnie statystycznie rzadziej w grupie otrzymującej L-arnininę niż w grupie otrzymującej placebo (odpowiednio n=19 [17%] i n=31 [28%], p<0,05).
    W podgrupie chorych z przebytym w przeszłości zawałem serca podanie L-argininy statystycznie znamiennie zmniejszyło częstość zgonów z powodów sercowo-naczyniowych w trakcie 6-cio miesięcznej obserwacji (zmarło 5 chorych w grupie argininy i 14 w grupie placebo, p=0,03).
    Wnioski: Wyniki badania, będącego pierwszą próbą podania L-argininy w STEMI wskazują na dobrą tolerancję tej substancji.
    L-arginina stosowana w dawce 9,0 g na dobę przez 30 dni, ogranicza powikłania STEMI u chorych z hipercholesterolemią i zmniejsza śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych u chorych po przebytym w przeszłości zawale serca.
    Słowa kluczowe: L-arginina, zawał serca, hiperlipidemia

  29. sl35 napisał/a:

    można L-argininę wciągać nosem?

  30. bogol napisał/a:

    Hmm.. i co teraz z tą l Argininą ? Coraz to nowe suplementy diety dla sportowców posiadają niewielkie dawki. Uważam, ze mimo wszystko to bezpieczny środek stosowany u zdrowych osób z umiarem.

  31. Andy napisał/a:

    Nasowa sie jedno pytanie czy autor blogu zwrócil uwage na jedna niezwykle istotna zecz najwieksza dostepna dawka argininy dla przecietnego czlowieka (ktora mozna kupic w sklepie ) to 800 mg co przy „zalecanej” dawce dziennej daje 1,6 gr w porowanniu do ilosci podanych w artukulach nie wydaje mi sie aby tak mala dawka miala jak napisano, odwrotne efekty niz podawane przez firmy ja sprzedajace
    Stosuje ten suplement uczeszczam na silownie i musze powiedziec ze jednak jest odrobina prawdy w tym co jest napisane na ulotce reklamowej po zazyciu ta sama seria cwiczen na dokladnie te sama grupe miesni przebiga calkowicie inaczej jako ze trening wykonuje z rana moj organizm jest wypoczety i jestem w stanie stwierdzic jak ma sie trening po suplementacj oraz bez niej.
    Kolejny fakt to wszelakie leki na impotencje, wiekszosc z nich zwiera l-arginine jako glowny skladnik. Skoro ludzie wypowiadaja sie o niej pozytywnie to cos w tym musi byc.

  32. Jakub Mauricz napisał/a:

    Przeczytałem uważnie Pana artykuł oraz komentarze w zdecydowanej większości chwalące Pana zdanie. Ja jednam usytuuję się w mniejszości i postaram się konstruktywnie skrytykować Pana wywód. Z reguły jestem człowiekiem otwartym na zdanie innych osób, dlatego też na wstępie zapowiadam, że z niektórymi Pana poglądami się zgadzam, inne zaś stanowczo odrzucam. Patrzę na to zarówno z perspektywy naukowca i fana badań klinicznych, ale także oceniam to surowym okiem trenera personalnego, żywieniowca i specjalisty ds. suplementów i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.
    Pana podejście wydaje mi się być typowym syndromem lekarza rodzinnego. „Albo sport, albo zdrowie – jak Pana boli, to proszę nie ćwiczyć”. A później dziwimy się, czemu Polska jest nieusportowionym narodem o niskiej świadomości dietetycznej oraz szeroko pojętego fitness&wellness. Wydaje mi się także, że widzę u Pana duży wpływ edukacji na temat bezpieczeństwa żywności i żywienia, która jest moim (i nie tylko moim) zdaniem przesadnie traktowana w naszym kraju. A wszystko za sprawą Komisji Europejskiej, której Polska ma w tym roku przewodniczyć w powyższym temacie. Lobby farmaceutyczne jakie stwarza Główny Inspektorat Sanitarny oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych jest po prostu śmieszne. Oczywiście powód jest wiadomy – pieniądze. No bo jak tutaj rejestrować leki zawierające witaminę C w ilości 80 mg, które stanowi 100% RDA, miłorząb japoński w ilości 25 mg na tabletkę, skoro w suplementach (szczególnie tych zza oceanu których nie monitoruje FDA, Food and Drug Administration – ichniejszy organ kontroli leków) dawki te są co najmniej podwójne? No jak w jaki sposób zarejestrować. Wprowadzić zakaz rejestracji suplementów i koniec! Z taką sytuacją mamy teraz do czynienia w kraju. Nie można stworzyć produktu służącemu spalaniu tłuszczu i polepszeniu koncentracji złożonego z 100 mg kofeiny, 200 mg galusanu epigallokatechiny z zielonej herbaty i ekstraktu z yerba mate. Dlaczego? Bo opinia URPL będzie następująca: środek niebezpieczny dla zdrowia mogący promować zawały serca, nadmierne pobudzenie oraz chorobę wrzodową!!! To nie jest mój wymysł. To jest opinia tego organu na temat jednego z suplementów sprzedawanych za granicą legalnie i bez żadnych przypadków śmiertelnych lub patologii związanych z zażywaniem tego produktu! Powiem to samo co Victor Conte – pokażcie mi ciała! Skoro suplementy są tak niebezpieczne, to gdzie są dowody? Oczywiście można to sprytnie obejść niczym firma GlaxoSmith&Cline, która „wysiudała” preparat HydroxyCut Hardcore firmy MuscleTech, podając podrobione wyniki o uszkodzeniu wątroby po stosowaniu suplementu. A fakt, że badany był osobą mającą problemy z alkoholem to fakt mało ważny prawda? Dla każdego z nas istnieje czara goryczy, którą można przelać. Pytanie tylko brzmi, jaka jest nasza granica. Tolerancja enzymów wątrobowych jest kwestią indywidualną! Trąbi o tym każdy podręcznik dla licencjatów medycznych oraz prasa bardziej zaawansowana. To dlatego właśnie jedna osoba ma podwyższoną hepatotoksyczność po diecie uwzględniającej 2 g białka na kilogram masy ciała, a druga osoba wypracowuje dziennie pół litra wódki siedem dni w tygodniu i jego wątroba wygląda jak u niemowlęcia. Poza tym, zachęca Pan do konsultowania przyjmowania suplementu z lekarzem, który w 99.9% przypadków nie ma bladego pojęcia o tym co to jest alfaketoglutaran argininy czy też magnezowy chelat kreatyny!
    Odnoszę także wrażenie, że jest Pan teoretykiem. Pozycje bibliografii są imponujące, jednak w życiu bywa tak, że teoria z praktyką nie zawsze idzie w parze ze sobą. Osobiście mniemam, że w życiu nie miał Pan w ustach ani jednej tabletki z argininą czy też napoju zawierającego prekursory NO. To samo raczej tyczy się siłowni. Fakt, że w żaden sposób nie poparł Pan suplementacji argininą (którą ja osobiście stosuję w sposób ciągły, a moje ciśnienie krwi jest wręcz podręcznikowe 125/80) mówi mi, że raczej unika Pan gryfów z talerzami oraz hantli. Pamiętajmy też, że badania kliniczne bardzo często da się ustawić aby wykazać pewien wniosek, lub też metody badawcze są omyłkowo źle zaprojektowane. Bo jak tu inaczej wyjaśnić fakt, że w jednym badaniu utrzymuje się zbawienny wpływ danego składnika na proces, za miesiąc ukazuje się badanie negujące ten wpływ, za pół roku pojawia się powrót do korzeni jednak z zaznaczeniem „ALE”, a za rok widzimy w Lancecie artykuł o treści „Najnowsze badania! Jednak działa!” Mam wrażenie, że niekiedy te operacje kontrolowane są przez korporacje mające wielomiliardowe udziały w produkcji danego produktu. Jeśli cena jest wysoka, badania mówią, że coś jest złe. Jeśli cena spada i można produkować po niskich kosztach, nagle wyskakuje badanie zachwalające produkt pod niebiosa.
    Wspomina Pan o tym, że arginina nie zwalcza wszystkich chorób. Prawda. Ale czego Pan oczekuje po producencie. Aby załączył świstek papieru w szczegółowy sposób omawiający jakim schorzeniom suplementacja argininą może pomóc, a w jakich nie? Nie bądźmy śmieszni. Producentom przyświeca w końcu marketing. Może i chcą nam zaoferować środek wysokiej jakości, ale żądają za to pieniędzy. A marketing musi działać. Więc jeśli są wyniki na to, że arginina może zapobiegać niektórym schorzeniom, jest jasnym dla mnie, że producent użyje hasła „Increases immunity!” na swoim produkcie.
    Grasica zanika w wieku dojrzewania, a suplementy są kierowane dla osób dorosłych. Nie rozumiem więc związku. OK, rozumiem, że chodzi tu o argininę dostarczoną w produktach zawierających białko, jednak nie rozumiem jak to się ma do argininy suplementowanej przez dorosłych.
    Ja wraz z moimi podopiecznymi korzystamy z dobrodziejstwa argininy jako stymulatora erekcji i działa. Nie jest to efekt spektakularny, ale da się go zmierzyć i zauważyć. Dodatek johimbiny do argininy poprawia to jeszcze bardziej, a u kobiet zwiększa lubrykację pochwy, ale rozumiem, że jest to efekt synergii obu produktów i nie mogę go przypisać samej argininie.
    Wspomina Pan o iNOS w jaki ogranicza ona syntezę tlenku azotu. Jednak nowoczesne preparaty (nie te zawierające L-argininę czy też chlorowodorek argininy) zawierają mechanizmy zwalczające ADMA (asymetryczną dimetyloargininę, o której Pan nie wspomniał). Dzięki temu mechanizmowi degradacja argininy i zmniejszenie ilości tlenku azotu NIE ULEGA ZMNIEJSZENIU, nawet podczas DŁUGOTRWAŁEGO stosowania.

    Na końcu małe dowody naukowe, we wcześniejszych spostrzeżeniach nie mogę przypisać konkretnych pozycji, z racji faktu, iż studiowałem je spory czas temu i nie pamiętam ich.
    Alfa-ketoglutaran argininy to sól uformowana z dwóch cząsteczek: aminokwasu argininy i jednej cząsteczki alfa-ketoglutaranu. Z powodu domniemanego wpływu AAKG na syntezę aminokwasów i dostępność białek, wielu sportowców stosuje suplementację AAKG jako sposób na rozwój masy mięśniowej i siły, choć dowody na jej skuteczność są dość ograniczone.
    AAKG używana jest w leczeniu pacjentów z oparzeniami, po operacji, niedożywionych oraz z innymi dolegliwościami. Choć dokładne działanie mechanizmu jest nam nieznane, AAKG obniża katabolizm (rozpad) białek mięśniowych i/lub zwiększa syntezę białek, przyspieszając także gojenie ran. AAKG może sprzyjać wydzielaniu hormonów anabolicznych takich jak insulina czy hormon wzrostu oraz poprawia metabolizm aminokwasów (glutaminy i argininy), co być może tłumaczy niektóre ustalenia kliniczne.
    Arginina jest prekursorem tlenku azotu oraz poliamin – metabolitów biorących udział w szeregu reakcji metabolicznych. Suplementacja AAKG u pacjentów po operacjach wywołała zwiększanie procesów anabolicznych poprzez sprzyjanie wydzielaniu hormonu wzrostu i insuliny. Ich pośrednie metabolity (glutamina i prolina) także mogą mieć korzystne oddziaływanie na proces leczenia pourazowego. W badaniach na zwierzętach stwierdzono, że suplementacja AAKG zwiększa poziom argininy i glutaminy w mięśniach szkieletowych oraz poprawia działanie układu odpornościowego w porównaniu do zwierząt nieotrzymujących takiej suplementacji. Immunomodulacyjne właściwości AKG sugerują, że może ona zwiększać możliwości obronne systemu immunologicznego, szczególnie podczas kontuzji lub w stanie dużego stresu.
    Alfa-ketoglutaran to kolejny ważny składnik biologiczny, używany przez organizm do tworzenia łatwowykorzystywalnej energii z węglowodanów, tłuszczów i białka. Łączy się także z amoniakiem tworząc kwas glutaminowy, prekursor glutaminy. AAKG stymuluje produkcję tlenku azotu. Tlenek azotu (NO) działa jako główna cząsteczka sygnalizacyjna w ludzkim organizmie, wywołując i kierując złożoną siatką procesów wewnątrz ciała. Reguluje między innymi przepływ krwi, skurcze mięśni, sygnalizację nerwów i wzrost mięśni. Rozszerzanie naczyń krwionośnych wywołane przez tlenek azotu może być korzystne w leczeniu dusznicy, nadciśnienia, chorób serca i zaburzeń natury seksualnej – zaś jego najbardziej odczuwalnym dla kulturystów aspektem jest wywoływanie uczucia „pompy”. Kwestią sporna jest to, czy jest to efekt wyłącznie kosmetyczny, czy też ma wpływ na hipertrofię mięśniową, ale faktem jest, że stwierdzono, iż tlenek azotu sam w sobie może zwiększać tempo syntezy białek.
    Suplementacja AAKG (15 g dziennie przez okres 5 miesięcy) zwiększyła tempo wzrostu u małych dzieci. Przyniosła ona podniesienie poziomu hormonów anabolicznych oraz metabolitów aminokwasów, w tym IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu – 1), glutaminy i glutaminianu. W innym badaniu, przeprowadzonym na zdrowych mężczyznach, podawanie 10 g AAKG dziennie zaowocowało podniesieniem poziomu insuliny (innego hormonu anabolicznego) o 20–30%, czego nie zaobserwowano podczas podawania samej argininy lub samego alfa-ketoglutaranu.
    Badanie laboratoryjne wykazało, że AAKG wywołuje gwałtowny wzrost ludzkich fibroblastów – komórkach przypominających komórki włókien mięśniowych. Efekt ten zależy od podanej dawki, co oznacza, że procesy anaboliczne narastają wraz ze zwiększanie podawanej dawki AAKG (ale nie przy zwiększaniu dawek argininy lub alfa-ketoglutaratanu).

    W jednym z badań, antykataboliczne efekty podawania AAKG sprawdzono na 14 pacjentach z rozległymi obrażeniami, znajdujących się w stanie katabolicznym i hipermetabolicznym. W grupie otrzymującej 20 g AAKG dziennie zaobserwowano znaczące poprawienie bilansu białkowego a także zwiększenie poziomu insuliny, hormonu wzrostu i wolnych aminokwasów (glutaminy, proliny oraz argininy) we krwi w porównaniu do pacjentów nie przyjmujących AAKG.

    1. Cochard A., Guilhermet R., Bonneau M., Plasma growth hormone (GH), insulin and amino acid responses to arginine with or without aspartic acid in pigs, Effect of the dose, Reprod Nutr Dev May-Jun; 38 (3): 331-43 (1998).
    2. Jeevanandam M., Petersen S.R., Substrate fuel kinetics in enterally fed trauma patients supplemented with Arginine alpha ketoglutarate, Clin Nutr Aug; 18 (4): 209-17 (1999).

    To, czego nie omówiłem tutaj zasłużyło na moją aprobatę. Jak Państwo widzą, podejście moje i Pana Bartosza diametralnie się różni. Nie miałem na celu zaatakowania Pana Bartosza czy też poddawanie wątpliwości jego wiedzę. Chcę jedynie pokazać, że arginina nie może być tak demonizowana jak w niniejszym artykule (który wygląda nieco jakby był sponsorowany przez GIS i URPL). Jako osoba zajmująca się zarówno teorią jak i praktyką, powiem, że większość efektów odrzucanych przez Pana Bartosza odczułem sam, moi klienci i zawodnicy także. Jednak Pan Bartosz ma rację z tym, że KAŻDY CZŁOWIEK JEST INNY – jest to moja życiowa dewiza. Dlatego moja praca jako trenera personalnego i redaktora jest taka ważna. Należy dbać o edukację osób zainteresowanych kondycją fizyczną, bo oni sami często nie są w stanie pojąć działania suplementu na swój organizm i odpowiednio zareagować jeśli coś pójdzie „nie tak”. Pamiętajmy, że manipulowanie substancjami nie zawsze musi odnosić pozytywny skutek. Niekiedy jest tak, jak w artykule Pana Bartosza – pogorszenie zdrowia lub śmierć. Jednak w większości przypadków sytuacja ma się tak samo, jak z ulotką leku przeciwbólowego. Symptomy negatywne występują raz na 100 000 badanych… Stosujmy suplementy, byle z głową, a wszystko będzie dobrze. Czyją stronę obiorą Państwo? Ta decyzja należy do Was.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Jakub Mauricz

  33. mac napisał/a:

    Temat ciekawy i ciągle badany, szkoda że arginina demonizowana jest przez kogoś kto zna ją tylko z boku. Jeśli chodzi o obiektywne opinie i zdanie prawdziwiego fachowca od arginina proponuje skontaktowc sie z PAN-em lub prof Gabrielem z Poznania, uczestniczył w pionierskich badaniach nad argininą.

  34. Maciej napisał/a:

    A ja mam inne pytanie związane z arininą, czy jako osoba która uprawia sporty siłowe amatorsko, tylko dla poprawienia kondycji i sylwetki ciała i stosuje odżywkę bialkową jako uzupełnienie diety w codziennym żywieniu jest również narażona na pogorszenie swojego stanu zdrowia. Dokładnie chodzi mi o odżywkę WPC80 gdzie wśród wielu skladników jest również wymieniony ten aminokwas w proporsji 2,7 g na 100 g produktu. Chciałby również wiedzieć czy arginina w jakimkolwiek stopniu wpływa na wzrost naszego organizmu i czy faktycznie dzięki niej można urosnąć??
    Będę bardzo wdzięczny za każdą odpowiedz.

  35. Jakub Mauricz napisał/a:

    Maciej, poczytaj mój komentarz do artykułu i wszystko będzie jasne.
    Pozdrawiam

  36. Grzegorz napisał/a:

    Witam,

    A jak wiedzieć, że ma się niedobory aminokwasów w organiźmie a w tym przypadku arininy?
    Czy są na to jakieś badania?.
    Z tego co wiem to suplementy (jak sama nazwa wskazuje) w tym zawierające arinine sa po to by uzupełniać te braki,
    Jeżeli odczuwamy jakieś problemy z metabolizmem to wysoce jest prawdpodobne, że tak właśnie się dzieję.
    Artykuł troszkę na wyrost napisany i opisuje raczej przypadek przedawkowania i jego konsekwencji a nie korzysci wynikajace z jego suplementacji.
    Zażywanie w ilościach tyle co w suplementach jest na pewno bezpieczne a wręcz zalecane jako UZUPEŁNIENIE braków.
    Osobiście nie spotkałem się w ilości więcej jak 500 mg dziennie arininy w postaci suplementacji.

    Wiadomo co za duzo to nie zdrowo.
    Witamina C w dużych ilościach też szkodzi…
    Pozdrawiam.

  37. Jakub Mauricz napisał/a:

    Panie Grzegorzu, w suplementach dla sportowcow dawki argininy siegaja niekiedy 5 g na porcje.

    Jezeli nie jest Pan weganem, to raczej nie cierpi Pan na niedobory tego aminokwasu i nie trzeba go suplementowac. Jego braki moze Pan odczuc jesli (zakladajac ze jest Pan zdrowy, nie ma np. cukrzycy, ktora uposledza synteze tlenku azotu) nie czuje Pan pompy miesniowej na treningu silowym, lub sa problemu z erekcja kub jej utrzymaniem.

    Co do witaminy C, to doktor Pauling nie stwierdzil efektow ubocznych nawet przy stosowaniu niebotycznej dawki witaminy C w dawkach 12 g dziennie, istny kosmos, biorac pod uwage ze wiekszosc owocow bogatych w te witamine zawiera 40-180 mg tej witaminy w 100 g produktu. Wyjatkiem jest owoc malpigii granatolistnej, tropikalnej rosliny, ktora zawiera w 100 g owocow 1400-2500 mg tej witaminy.

    Generalnie uwaza sie, ze olbrzymii nadmiar witaminy C nie powoduje spustoszen w organizmie, jednak u osob z zaburzeniami gospodarki hormonalnej (parathormon/kalcytonina – a wiec gospodarki wapniowej) moze dochodzic do wytracen szczawianow w nerkach, co moze doprowadzic do kamicy nerkowej po dluzszym czasie stosowania.

  38. ozi napisał/a:

    witam, mam pytanie, czy zna Pan jakies wyniki badan na temat suplementacji jablczanu kreatyny, guarany rzen-szenia i ginko biloba?? pozdrawiam

  39. ozi napisał/a:

    aha, i jeszcze jak na tle argininy (ktora stosowano to musze przyznac w tych badaniach w bardzo duzych ilosciach) wypada jablczan cytuliny? ktory rowniez jest transporterem NO

  40. ozi napisał/a:

    *cytruliny*

  41. Grzegorz napisał/a:

    Panie Jakubie dziękuje za odpowiedź :)

    A ja myślałem,że do „pompy miesniowej na treningu silowym, lub problemu z erekcja kub jej utrzymaniem” służy terapia testosteronowa…
    I tutaj ciekawostka bo właśnie chodziło o tą pompę, rozwój mięsni szkieletowych…
    Wyniki badań na poziom testosteronu ok oraz na inne hormony także, a mimo tego stwierdzono ,że mięśnie po regularnych treningach nie wzmacniają się, dalej siła słaba, mięśnie chude.
    Po konsultacjach powiedziano, że dotychczaswe badania na poziom testosteronu w laboratoriach (tradycyjne komputerowe badania na całkowite i wolne) są niewiarygodne i nawet te bardzo drogie na frakcje nie dają wiarygodnych wyników.
    Po przyjęciu testosteronu było ok ale nie można brać ponieważ podbija się w ten sposób poziom (tj, wg badań laboratoryjnych) i jest to niewskazane. Dlatego pytanie czy nie brakuje w organiźmie jakiegoś aminokwasu na wzmocnenie mięśni? Ale jak to wiedzieć, przecież człowiek nie jest królikiem doświadczalnym?
    I raczej przychylam się do poglądu,że każde zażywanie większej dawki jakiegoś aminokwasu prowadzi do skutków uboczych w postaci np. zachwiania równowagi hormonalnej (podobnie zresztą jak zażywanie testosteronu u zdrowego człowieka)
    A więc chyba lepiej nie brać jeśli nie wiemy czego nam brakuje ??
    Jeśli chodzi o suplementacje to chodziło mi raczej o prepraty,które zawierają w sobie więcej związków współdziałających ze sobą jak np. Culevit (jako profilaktyka przeciwnowotworowa) gdzie m.in.:
    Arginia maks . 78mg x6

    Jeśli chodzi o witaminę C to faktycznie , ciężko RAZ przedawkować ale jeśli się bierze w dużych ilościach w długim terminie (przedawkowanie długoterminowe) to na pewno skutki takie jak opisane plus do tego nerwica jelit lub IBS.
    Podobnie jest z innymi witaminami, zawsze będą jakieś skutki uboczne…
    Pozdrawiam.

  42. Jakub Mauricz napisał/a:

    Panie Grzegorzu,
    sprawa pompy mięśniowej to zdecydowanie efekt poprawnego działania srodblonka naczyn krwionosnych, ktorego stymulacja tlenkiem azotu powoduje zwiekszenie przekroju naczyn i wywolanie poprzez to przekrwienia miesni, definiowanego wlasnie jako pompa miesniowa. Oczywiscie bez prawidlowego nawodnienia oraz podazy weglowodanow wraz z aminokwasami (glownie arginina), wytworzenie pompy i jej utrzymanie jest albo utrudnione, albo wrecz niemozliwe. Patologie funkcjonowania srodblonka dotykaja osob chorych na cukrzyce, dlatego nie sa oni wlasnie w stanie stworzyc tak twardej sylwetki podczas cwiczen silowych. Sprawa stosowania testosteronu egzogennego (w formie zastrzykow) zwieksza pompe miesniowa poprzez kilka mechanizmow:
    1. zwiekszona erytropoeza, czyli wzmoznona produkcja czerownych krwinek, wiaze ze soba wieksze nasycenie miesni. Wiecje krwinek = krew „lepszej” jakosci dla pracujacych miesni.
    2. zwiekszona retencja wody, co skutkuje znacznie lepszym srodowiskiem anabolicznym dla miesni.
    3. polepszone polaczenie mozgowo-miesniowe, co wiaze ze soba lepsza prace neuronow = zwiekszona ilosc pracujacych wlokien. W stanie przy braku dopingu, zawsze istnieje pewna ilosc uspionych wlokien miesniowych (DMF), ktore ciezko zastymulowac przy braku predyspozycji genetycznych.
    Faktycznie, osoba z niedoborem testosteronu (nawet w granicach normy) moze skarzyc sie na pogorszony anabolizm i tendencje do przetrenowania z racji zaburzenia stosunku anabolizmu do katabolizmu. Dlaczego podalem w nawiasie rowniez norme? Dlatego, ze w obecnych czasach mamy za duzo stresu (pompuje sie kortyzol, glowny wrog testosteronu), a za malo rywalizacji, bo juz nie musimy pokonywac innych samcow, nie musimy polowac na zwierzeta. Nasz tryb zycia stal sie bardzo siedzacy i wygodny, wiec spadek rywalizacji pociagnal za soba spadek poziomu testosteronu, uznany obecnie za norme :) Dlatego tez nalezy uznac, ze osoby trenujace silowo, podejmujace wyzwania, beda mialy wyzsze normy androgenu, nawet przy braku sztucznego wspomagania. Nic nie polepsza bardziej mozliwosci seksualnych mezczyzny niz regularny trening silowy i zdrowy uklad sercowo-naczyniowy (braki erekcji sa pierwszym objawem chorob serca).
    Nie rozumiem nieco tej czesci z testosteronem i brakow wynikow – znam osobiscie ludzi stosujacych pewne srodki i z cala pewnoscia obstaje przy pogladzie, ze dostarczanie porcji egzogennej hormonu wplywa doskonale na regeneracje, sile, wydolnosc oraz wzrosty masy.
    Jezeli chce Pan poszukac czegos na zwiekszenie wydolnosci, polecam karnozyne i beta-alanine. Jezeli zalezy Panu na uwrazliwieniu sie na IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu) oraz obnizyc poziom miostatyny (bialko odpowiadajace za redukowanie przyrostow masy) to kreatyna bedzie Pana czarnym koniem. Warto zwrocic takze uwage na synergiczne dzialanie kretyny i beta-alaniny – to bardzo skuteczne polaczenie, wszyscy moi zawodnicy footballu amerykanskiego suplementuja sie w ten sposob. Co do samej miostatyny, istnieje srodek o nazwie Myo-T12, zawierajacy folistatyne, obnizajaca poziom miostatyny. Zalecam ten produkt zwlaszcza mezczyznom po 40tce, w ramach zabezpieczenia przed sarkopenia. Efekty sa wspaniale.

    Pozdrawiam :)

  43. Wojtek napisał/a:

    Tutaj są linki do kilku interesujących prac o argininie: http://boskienoni.pl/l-arginina.html#2
    W ogóle na tej stronie jest nieco ciekawych wiadomości.

  44. frusia napisał/a:

    witam, czy orietuje sie ktos, jak to jest dokladnie z kobietami, czy arginina moze faktycznie pomoc zwiekszyc ochote na sex ? czy to prawda, ze pobudza wzrost piersi? czy sa jakies konkretne produkty na rynku? sport i odzywki – dla poczatkujacych, czego szukac ? .. bede wdzieczna za odpowiedz.. pozdrawiam cieplo..

  45. Wojtek napisał/a:

    @ frusia

    Arginina (zwłaszcza użyta w ilości kilku gramów na krótko przed zamierzonym stosunkiem) poprawia ukrwienie narządów płciowych u kobiet i mężczyzn (skutkuje silniejszym, bardziej długotrwałym wzwodem, choć bez przesady). Trudno tu jednak mówić o zwiększeniu ochoty na seks bezpośrednio.

  46. Jakub Mauricz napisał/a:

    Frusia, dokladnie tak, jak mowi Wojtek.
    Łechtaczka jest homologiem penisa, czyli narzadem o identycznym pochodzeniu, lecz nieco odmiennej funkcji. Dlatego tez potrafi sie rozrastac trwale u kobiet stosujacych sterydy anaboliczno-androgenne o duzym wspolczynniku androgennym. W kazdym razie, arginina nie jest w zadnym wypadku afrodyzjakiem i nie spowoduje „chcicy” na seks. Jednak jezeli zazyjesz porcje tego specyfiku na 30-90 minut przed seksem, to przy podnieceniu seksualnym wiecej krwi zostanie wpompowanej do lechtaczki, co sprawi, ze doznania beda intensywniejsze i bedziesz silniej podniecona. Jezeli podrzucisz do argininy jeszcze porcję johimbiny, to wplynie do pozytywnie na nawilzenie pochwy, jak pisalem kilka komentarzy wyzej. Summa summarum – arginina i johimbina to super seks :)
    Co do piersi, to wydaje mi sie, ze w NIEKTORYCH przypadkach moze byc to mozliwe, poniewaz podaz argininy rozkurcza naczynia krwionosne, w zwiazku z czym wiecej krwi moze zostac wpompowanej do piersi. W polaczeniu z masazem moze to przyniesc jakies efekty, jednak watpie, aby utrzymywaly sie one do konca zycia :)
    Co do kupna to znajdzie ja Pani w kazdym sklepie z odzywkami dla sportowcow, prosze szukac pod nazwami: stacki pompujące, boostery NO, arginina.

    Pozdrawiam
    Jakub Mauricz

  47. Marta napisał/a:

    Ja tylko dodam, że bezpieczna jest ARGININA KLASY APTECZNEJ.
    Większość tych tanich odżywek dla sportowców produkowana jest [dosłownie] z byle czego. Zawiera argininę nieoczyszczoną! Stosowanie takich preparatów na dłuższą metę uważam za wielce ryzykowne, w każdym razie z pewnością niewskazane dla osób starszych, chcących długofalowo podratować krążenie. Czystą argininę w skutecznej [dobrze przyswajalnej] formie poznacie po… cenie – będzie znacznie droższa.

  48. Piotr napisał/a:

    l-arginina apteczna jest zapisywana przez kardiologów dla sercowców i ludzi po zawale.
    Na rynku jest wiele odmian argininy.Dla sportowców jest specjalna arginina połączona z cytruliną np. AAKG Mega hardcor i zapewniam że brałem ją 2 miesiące i zawsze miałem po niej napompowane mięśnie aż żyły wychodziły od napływającej krwi i mnóstwo energii i siły.Są jeszcze silniejsze zestawy z argininą np. Masacra Olimpu.

  49. SUPLER napisał/a:

    Argininę zjadam 2 x dziennie w dni treningowe i jeden raz dziennie w dzień nietreningowy – adekwatnie na czczo i przed treningiem. Jedna dawka to 5 gram. Suplement który mam to połączenie argininy z jabłczanem cytruliny oraz tauryną. Jednocześnie zażywam glutaminę….
    Mija tydzien od kiedy zacząłem podjadać te suplementy i to co zauważyłem to:
    Niesamowita pompa na siłowni – już przy pierwszym ćwiczeniu opuchlizna ogranicza ruch.
    Kondycja seksualna – mocno w górę.
    Siła – w krótkim czasie poprawiła się siła, pomimo że temperatura w siłowni wzrosła mocno (mamy lato) nie czuję się wycieńczony.
    Co do badań przeróżnych i ich wyników – jednego roku kawa pomaga, drugiego szkodzi a kawosze mają się świetnie. Jednego roku naukowcy piszą, że ptasia grypa zabija ludzi, innego że ptasia nie, ale świńska tak. Jednego roku piszą że witamina C wzmacnia odporność innego że jest szkodliwa. Niebawem przeczytam, że nie ma rzeczy bardziej szkodliwej niż życie.
    Alkohol zabija – a na moim osiedlu mieszka dziadek, co preparat spożywa od 20 roku życia – a ma 74 i nawet nieźle rozmawia, ma gdzie mieszkać więc go mróz nie zabije. Mógłbym tak wymieniać bez końca. Wszystko leży w psychice.
    Najśmieszniejsze jest to, że jak byłem mały podpalałem papierosy i miałem niezły kaszel – mama zaprowadziła do lekarza, który nie mogąc znaleźć przyczyny stwierdził, że to nowy typ wirusa o którym było głośno i on tak właśnie robi. Dał jakieś leki, które wyrzucałem.
    Herbata – czytał ktoś o herbatce smacznej przecież ? to może weźmy na warsztat syrop Tussipect który ma w sobie „dobry pobudzacz” ? Zbadajmy powietrze którym oddychamy – toż to nie powietrze, to mieszanina śmierci – a żyjemy… Woda z kranu – wszystko złe. Ale tylko dzięki tym, którzy to badają.

  50. JESZCZE napisał/a:

    Czy możliwe jest wyzdrowienie pacjenta w depresji, gdy zażywa psychotropy, a nie uczestniczy w terapii? NIE. Psychotropy nie naprawiają a jedynie zaleczają skutki. Czy możliwa jest poprawa samopoczucia osoby, która zjada argininę i całymi dniami siedzi przed TV wcinając golonkę i popijając piwko? NIE
    Najlepszym sposobem na zarobek są wojny. Istnieją również takie, których nie widać „gołym okiem”. Jeżeli jedni powiedzą że coś jest dobre a drudzy że złe, to obydwaj mogą finansować swoje badania aby dowieść prawdy i obaj będą mieli sponsorów-zwolenników. Obaj będą mieć zapewnione środki, prace, pomoce. Unia nawet będzie to dotować.

  51. nie będąca w temacie napisał/a:

    moje zdanie nie jest reprezentatywne, nie stosuję supelmentów, ale raz skusiłam się na zakup tego środka, i po jego przyjęciu okazywało się, że wpływa on na mój organiz jak afrodyzjak… oczywiście nie stosowałam go już później na codzień, bo było to troche uciążliwe, jednak obecnie wiem, ze na mnie tabletka z l-argininą działa pobudzajaco seksualnie. zapewne jest to związane z mocną poprawą krążenia, o czym wspomniane było w artykule.

  52. On raczej na tak napisał/a:

    Ja jestem laikiem w tych sprawach, mam 51 lat, zacząłem łykać zawirający L- argininę Permen i czuję poprawę. Mój penis szybciej się napełnia krwią, nawet w czasie mycia czuję że reaguje na pozbawione przecież erotyki dotykanie. Nie jest to viagra ale i takowej nie potrzebuje. Jak odstawiłem czuję że jest gorzej. A pisze ten post tylko dlatego,że uwazam tak: L- arginina w latach 80 oceniana była rewelacyjnie, teraz jest inaczej….to może za 10 lat znów nauka stwierdzi, ze to co dzisiaj sądzi było błedem i L- arginina jest ok. Jesli ktos stosuje i mu to pomaga, nie żałuje pustoszenia kieszeni to może warto. Wiadomo, że osobniczo reakcja może byc różna, niepalący umierają na raka płuc, palący dożywają wieku sędziwego i biegaja…Nie popieram palenia ani tez nie twierdzę że należy łykać suplementy bez zastanowienia.
    Mam na myśli tylko to, że nie zawsze naukowe wywody i badania należy traktować jako receptę na sposób postepowania, bo badania są procesem trwającym nieustannie i zmiennym w swoich wynikach, a skażone środowisko i tak dostarcza wielu gorszych powodów do degradacji zdrowia niż skutki uboczne suplementów diet.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich będących za i przeciw.

  53. rtq napisał/a:

    Kupiłem to : http://www.megapower.pl/olimp-argi-power-1500-120-kap-p-3074.html jak widać 6 gram argininy dziennie + glutamina i monohydrat hreatyny, czuje napompowane miesnie na treningu, wczesniej brałem nitrobolon który równiez zawiera arginine, Puki co żyje i mam sie dobrze, co by o tym nie mowic to i tak lepsze od sterydów. Pozdrawiam

  54. Marek napisał/a:

    Mnóstwo argininy jest w spożywanych przez na na codzień produktach. Jest więc bzdurą twierdzenie, że suplementacja umiarkowanymi ilościami (np. 2*3g dziennie) prowdzi do sztywnienia ścianek naczyń i zawału serca! Takie ilości argininy zawiera np. 200 g miesa w połącznia z 150 g fistaszków lub innych orzechów. Sporo argininy jest też w ryżu, kiełkach, mięsie drobiowym.
    Suplementacja arginią ma sens zwłaszcza w przypadku osób starszych (po 40), u których zdolność syntezy tego aminokwasu stopniowo maleje.

  55. Marek napisał/a:

    I jeszcze to:

    „Badana grupa to 153 osoby, którym podawano 3g argininy/ 3x dziennie.
    Badań nie dokończono, gdyż w ich trakcie zmarło aż 6 osób, które były suplementowane argininą!!!”

    Sorry, ale czy gdzieś podano, jaka była umieralność w analogicznej grupie NIE zażywającej argininy?
    Przecież umieralność na poziomie 6/153 osób w grupie pozawałowej nie jest w końcu chyba niczym nadzwyczajnym?

  56. Marek napisał/a:

    Produkty żywnościowe
    Rank zawartości argininy w g/100 g jadalnej części

    1 Nasiona, mąka sezamu, o niskiej zawartości tłuszczu 7,44
    2 nasiona bawełny mąki, o niskiej zawartości tłuszczu (bezdławnicowa) 6,73
    3 białka sojowego, izolat białek TECHNOLOGIES INTERNATIONAL, SUPRO 6,70
    4 białka sojowego, izolat potasu typ 6,67
    5 białka sojowego, izolat potasu typu ropy podstawie białka 6,67
    6 białka sojowego izolować 6,67
    7 Nasiona, mączki z nasion bawełny, częściowo odtłuszczone (bezdławnicowa) 6,63
    8 żelatyny, suchy proszek, niesłodzone 6,62
    9 białka sojowego, izolat białek TECHNOLOGIES INTERNATIONAL, ProPlus 6,50
    10 Peanut mąki, odtłuszczone 6,24
    11 Nasiona sezamu mąka, częściowo odtłuszczone 5,98
    12 nasiona bawełny mąki, częściowo odtłuszczone (bezdławnicowa) 5,53
    13 nasiona dyni i squash jądra nasion, palone, bez soli 5,42
    14 nasiona dyni i squash jądra nasion, palona, ​​z dodatkiem soli 5,42
    15 nasion, mąki ziarno słonecznika częściowo odtłuszczone 5,07
    16 mięczaki, trądzik, nieokreślone, gotowane, wilgotne ciepło 4.94
    17 Nasiona arbuza jądra nasion, suszone 4,90
    18 Orzechy, butternuts, suszone 4,86
    19 Przekąski, skórki wieprzowe, zwykły 4,84
    20 jaj, biały, suszone, proszku, glukozy obniżone 4,81

  57. Uwaga na tanie "suplementy dla sportowców"! napisał/a:

    Przestrzegam przed stosowaniem, zwłaszcza długotrwałym tych tanich „odżywek” dla mięśniaków! Arginina w wykonaniu chińskich fabryk jest b. tania i… bardzo zanieczyszczona np. metalami ciężkimi i pozostałościami po procesie produkcyjnym. NIKT tego nie kontrolujle. Suplementy klasy aptecznej (SKA) są wielokrotnie droższe, bo dokładnie oczyszczone i monitorowane co do składu. Dobra arginina, np. Arginie Plus, kosztuje ok. 70 złotych za 100 tabletek po 0,5g. Ale one zerwierają naprawdę 0,5 g argininy i żadnych „dodatków”, którymi można się i raka dorobić po dłuższym stosowaniu.

  58. Mirex napisał/a:

    Stosuję argininę od kilku lat. Pozbyłem się nadciśnienia! Jestem chodzącym przykładem, że od tego się z pewnością nie umiera (jak chce autor tego mocno kontrowersyjnego wątku)… Pozdrawiam.

  59. Wypowiedzi niektórych osób posługujących sie dowodami naukowymi od x lat sa dla mnie niewiarygodne.Przez bezmyślnośc lekarzy w latach 90-tych mam obecnie chorobę krwi-uszkodzony szpik.Zainteresowałam się suplementami diety w tym argininą.Wyniki miałam doskonale,nie miałam nadciśnienia,wyniki moczu tak rewelacyjne,że sprawdxzałam 2 razy w laboratorium czy się nie pomylili.Całe życie chorowałam na nerki!!W ub.tygodniu robiłam badania na metabolizm organizmu i mam „wyceniony” na 15 lat mniej niż mam obecnie!!Skóra mi nie zwisa,chodze jak „sprężyna” wyprostowana i pewnym krokiem(miałam mieć operacje na przepuklinę międzykręgową).Kiedyć gdy nie brałam suplementów diety stale gościłam u lekarzy,zażywałam dziesiątki leków bez efektów.Od kiedy przejrzałam na oczy czuję się jak nowonarodzona!!!!Zazdroszczą mi kondycji i zdrowia znajomi o wiele młodsi.Więc juz nie uwierze w różne bajki o szkodliwości leków naturalnych.Od lat równiez się nie przeziębiam i żadne bajki o epidemii czy pandemii mnie nie przestraszą.
    Co do wpływu argininy na potencje to potwierdzam,że wystaczy zażyć 2 tabl.wieczorem i wieczór-noc udana.Zaznaczam,że musi to byc pewna firma i tabletki zawierać 0,5 g.Grazyna

  60. rafal napisał/a:

    gdzie można kupić w pelni wartościową L-argininę ?

  61. donno napisał/a:

    Przerwali eksperyment bo zmarło 6-ciu… eksperyment na 100 osobach… tak tak, czyli Ingarro się myli? Obalił go Bartosz K.

  62. Andrzej napisał/a:

    Mam dwójkę małych dzieci, moje życie seksualne praktycznie zanikło, dzięki stresowi codziennemu związanemu z walką o przetrwanie rodziny i niskiemu ciśnieniu krwi (niskie tętno) mam czasem problem z dokończeniem spektaklu i teraz się zastanawiam czy zażyć np. ARGININE PLUS i sprawić sobie i żonie odrobinę przyjemności w nocy kiedy możemy chwilę być razem, czy trwać „zdrowym” w niezdrowym świecie. Każdy ma wybór, przeżyć albo żyć, oczywiście o wiele trudniej jest ryzykować życiem mając małe dzieci i mimo że macierzyństwo jeśli nie ma się bogatych rodziców nie wygląda jak w kinie to jednak zaryzykuję i może opowiem na forum jeśli przeżyję. Na marginesie takie zdrowe życie / zdrowa dieta to marketingowa iluzja z kolorowych stron czasopism reklamowych z dodatkiem artykułów jak zdrowo żyć, mimo że będziemy dzielnie wcinać warzywa (albo owoce które w większości poza chemią są jedynie źródłem cukru) i łykać suplementy, to i tak kupując np. pomidora w sklepie wchłoniemy kilka litrów chemii która została w nim skondensowana np. przez mojego sąsiada który ma szklarnie – dlaczego – bo jesteśmy niewiarygodnie zachłanni i chcemy jak najtaniej kupić a cały łańcuch pośredników pomiędzy również musi zarobić, nasze dzieci kształcimy na osoby które będą pracowały przy biurku, a nie na wytwórców / rzemieślników lecz usługodawców i pośredników – czyli osoby które w większości nie produkują niczego lecz jedynie pasożytują na spekulacji) takie zdrowe życie to mieli (pomijając dostęp do służby zdrowia, który aktualnie jeśli nie mamy sporego konta zbliża się do dostępności naszych pradziadków) nasi pradziadkowie kiedy się urodzili, wtedy powietrze zawierało > 90% powietrza, mięso miało 100% mięsa, a mleko pochodziło od krowy. Życzę aby poza gonieniem za zdrowym życiem znaleźli Państwo czas na życie, np. podróże i zachwycanie się tym co pozostało nam po tej pięknej planecie oraz wychowywanie dzieci które sprawiają >>> po mimo wszystko <<< że ten świat ma sens, mimo że uporczywie próbuję nie myśleć do jakiego świata je zaprosiłem i co mogę im ofiarować.

  63. aaa napisał/a:

    bardzo dużo ciekawych informacji, ale przez kolor czcionki cholernie mnie oczy bolą… myślę, że standardowa czarna by była najlepsza

    Skoro arginina wystepuje w tak duzych ilościach w pokarmach, to nie ma sensu suplementować się dodatkowo odżywkami

    Porównywałem skład Permenu z róznymi suplementami i co jest zadziwiające?
    Permen – 166,7 mg argininy
    Olimp Argi Power 1500 Mega Caps. – 1500mg !!!

  64. Marta napisał/a:

    duzo sie mowie o efekcie obnizenia cisnienia i sama sie o tym przekonalam obsrwujac znajoma, ktorej cisnienie z ok 200/140 spadlo w ciagu tygodnia do normalnego i tak sie od dluzszego czasu utrzymuje. Chcialabym sie dowiedziec jaki bedzie efekt przyjmowania argininy prrzy cisnieniu 90/60?

  65. Marko napisał/a:

    Prosze ogladnac ten krotki reportaz zamieszczony przez American Health Journal na temat L-arginine: http://www.youtube.com/watch?v=D8Erj1W6IDM. Laureat Nogrody Nobla z 1998 roku – Louis Ignarro, ktorego Pan pominal w swoim artykule, sam wypowiada sie o NO i jego roli w funkcjonowaniu organizmu. Bardzo istotny szczegol, ktory zapewne umknal Pana uwadze, to rola L-citrulliny w procesie katalizacji tytulowego aminokwasu. Zacytuje, aby podkreslic jak wazna jest obecnosc L-citrulliny w kazdej dawce suplementu. „His findings showed that L-citrulline is critical in the production of Nitric Oxide because it acts like a catalyst when combined with L-arginine and extends the body’s production of Nitric Oxide to over twenty hours.”

  66. 70 latek napisał/a:

    Istotnie, ze brak badań nad celowością i szkodliwością tego suplementu. Zacząłem stosować jako suplement ale zrezygnowałem, nie widziałem bowiem żadnych pozytywnych działań poza jedną, poprawia libido i ma wpływ na erekcję.
    Od pewnego czasu stosuję tylko okresowo wówczas gdy zachodzi potrzeba poprawienia erekcji. Brałem 2 kaps 2x1500mg /firmy Olimp/ i wystarczało obecnie ze względu na wiek 3 kapsułki.
    Próbowałem brać polską maxigrę, bo to również jest tlenek azotu tylko wielokrotnie silniejszy ! a która jest znacznie tańsza od Viagry – ale zrezygnowałem ze względu na uderzenia gorąca zaczerwienienie twarzy.
    Po drodze prób stosuję obecnie wrazie potrzeby 2 kapsułki L-argininy 1500mg i 1/4 tabletki czyli 25mg maxigry i jest to dobre dla funkcji seksualnych – bez żadnych wymienionych poprzednio działań ubocznych.
    Reasumując , niewykluczone jak twierdzi autor, że długotrwała suplementacja może szkodzić – ale stosowana okresowo bądź dorywczo może niektórym pomóc
    Niektórzy tu twierdzą, że porada lekarza. Oni nie znają jeszcze l- argininy, nawet urologa pytałem to też nie znał, chyba że seksuolog.
    Pozdrawiam

  67. A ja mam 74 lata i pomaga mi! napisał/a:

    Stwierdzam WYRAŹNĄ poprawę zdolności wysiłkowej. Lubię spacery. Kiedy na godzinę przed spacerem wezmę 1-2 gramy Arginine Plus (z boskienoni.pl), mogę chodzić bez zmęczenia przez dwie godziny! Dotleniam się fantastycznie. Bez argininy męczę się po 40 minutach. Jestem aktywna zawodowo, codziennie rano biorę 2 gramy arginine plus. Czuję się świetnie. Nadto mam lepsze wyniki badań wątrobowych i NIE TYJĘ! Poleciłam mojej siostrze i ona też czuje się wyraźnie lepiej.

  68. do 70 latek napisał/a:

    Jak to nie ma badań? poczytan sobie tu: http://boskienoni.pl/l-arginina.html

  69. oki napisał/a:

    Do komentarza nr 37 pana Jakuba jest pan widać znawcą tematu.
    Ale jedno mnie poraża nieznajomość owoców z największą zawartością witaminy C wśród większości Polaków no i pana. Na obrzeżach Polskich lasów i w wielu innych miejscach rośnie roślina o nazwie Dzika róża (Rosa Cannina L) ok 1800 mg w 100 gramach, nowsza odmiana stosowana czasami jako żywopłot Róża Pomarszczona (Rossa rugosa Thunb.) 850 do 3500 mg w stu gramach. Polecam strony fundacja „Polska Róża”(http://www.dzikaroza.pl/nowy/index.php?ogolne). Pozdrawiam i dziękuje za opinie w temacie Argininy.

  70. QQ napisał/a:

    Witam , z góry zaznaczam , że nie mam zadnych interesów za lub przeciw l-argi . Opiszę tylko mój przypadek. Zdrowy 50 + , ale kazdy chce być zdrowszy i wydajniejszy . Silny , lecz mała nadwaga . Zacząłem więc lekką suplementację tribulonem , biorąc mniej niż zalecano . Stosowałem tę lekka suplementację jakieś 8 m-cy . Wyniki fajne , więcej energii , mięsni przybyło , waga spadła i to ta tłuszczowa , mięsnie lepsze . Natknąłem się oczywiście na l- argininę . Poczytałem o niej jako człek myślący . Prawie nic nie było przeciw , znacznie więcej za . Ba , nawet osob po zawale suplementowano . Wziąłem dosłownie 3 czy 4 kapsułki w małej dawce 500 mg. Vital – max, tak co dwa dni kapsułka .Od początku czułem się zamulony . Jednak to co zaszło w nocy z 4 na 5 pażdz. br. można nazwać ” jazdą bez trzymanki ” . Obudziłem się w srodku nocy z przerażającym uczuciem gotowania się krwi w żyłach . Myślaełm , że zdechnę ! Pojechałem na izbę przyjęć . Zrobiono mi bad. krwi . Raptem skoczyła kreatynina i białe ciałka . Skóra i ciało paliły mocno . Może to zbieg okolicznści . Nie wiem . Obecnie , już 3 m-ce po fakcie jest lepiej , ale dawna werwa nie wróciła . Bywają dni paskudnego samopoczucia . Chodzenie „po lekarzach ” nic nie daje . O l- argi. czy tlenku azotu mało kto słyszał . Krew badam stale. Niby wszystko powraca do normy , ale … . Czerwone ciałka wysokie . Swędzenie skóry pozostało na dłoniach . Pozostał także , dziwny , wcześniej niespotykany BÓL PRZEDRAMION i mięśni rąk ogólnie ! ( np. biceps ) Niezłe , co ? Mam więc nowe zajęcie – szperanie po necie w poszukiwaniu co mi jest ! Aha , trop argininowo suplementowy uprawdopodonia mi pozostałość na moim członku . otóż nie upośledzając jego działania na jego napletku pojawiła się piękna siatka naczyń krwionośnych ! Myśle , że tak już zostanie . Fajnie , co ? Może , jesli wejdzie tu p. Mauricz , mający dodwiadczenia i wiedzę w suplementacji coś pomoże . Moze to działnie wybitnie osobnicze ? Nie wiem . Jeśli ktoś coś wie , niech uprzejmie napisze . ps . na temat osobniczego oddziaływania leków cos wiem . Np, sporo podróżując przywoziłem parę razy Viagrę i Cialis znajomym . Na nich działało . Też spóbowałem ( który chłop by nie spróbował ) . Poza nadkwasotą NIC nie czułem . Nie było ani lepiej anio gorzej ( na szczęscie ) . Swiat kryje niepodzianki o których sie fiolzofom i fizjologom nie śniło . Pzdr

  71. malencki w spraiw reklamy tribulonu napisał/a:

    Post QQ to jest tak naprawdę… REKLAMA tribulonu! Przeczytajcie to Państwo uważnie, zauważcie, co temu Panu „pomagało” długi czas, a co mu tak strasznie „zaszkodziło”. Śmiać się, czy płakać, oto jest pytanie!

    PS. Opisywanych przez tego Pana objawów nie miał po argininie nikt na świecie, w każdym razie nikt tego nie udokumentował!!

  72. do QQ napisał/a:

    @QQ

    To albo zbieg okoliczności, albo… zatrucie BYLE JAKIM suplementem.

    Arginina klasy aptecznej nie jest tania, ale tylko taka jest bezpieczna i skuteczna. Może to być np. Arginie Plus, które można nabyć np. na boskienoni. Polecam ten serwis w całości, bo jest kopalnią wiedzy o argininie.
    Sam od dwóch lat biorę kilka gramów argininy dziennie i nigdy nie doświadczyłem skutków ubocznych! Uważam, że działa b. dobrze, co ciekawe, powoduje też spadek nadwagi. Stosując ją regularnie schudłem prawie 10 kg w ciągu roku. A może to skutek większej chęci na wysiłek fizyczny po argininie? Mniejsza o to, ważny jest efekt!!

  73. ruwe555 napisał/a:

    Witam, od siebie dodam, że suplementy diety w tym L-arginina są dobrą alternatywą w przypadku np. nie właściwej diety. Częst nie starcza nam czasu, abysmy dostarczali naturalna metoda odpowiednich składnikow organizmowi. Żyjemy szybko i jemy często nie zabardzo zdrowe rzeczy.

    Osobiście stosowałem L-arginine jako suplement diety. Codziennie również przyjmuje najwyższą dawkę magnezu mimo,że dostarczam go również z pożywieniem. W dobie naszych czasow, szybkiej rozrywki i używek i stresu wydaje sie to byc skutecznym rozwiązaniem.

    Zgodzę się tylko z tym,że L-arginina powinna byc stosowana krotkimi cyklami raz na kilka miesięcy.
    Tak jest najrozsądniej. Jesli zatem potrzebujesz wzmocnić się L-argininą zrob to- na pewno nie umrzesz!!!

    Reasumując, każde dzialanie intencjonalne prowadzi do uruchomienia mocy psychiki. rezultaty są tylko posrednio zalezne o kanalow i sposobow ich realizacji. Arginina to lagodny srodek i moze sluzyc sybtelnie jako bron w osiaganiu pewnych celow.

  74. amer napisał/a:

    nie warto brać aminokwasu, który organizm sam wytwarza, gdy uzna za konieczne.
    do tego aminokwas ten jest obecny w podstawowych produktach, suplementacja poza tym, że może zagrozić zdrowiu, pustoszy kieszenie tych, którzy zaczytali sie w ulotkach reklamowych.

  75. Wero napisał/a:

    nie masz racji, @amer. u osób po 40 a nawet po 30 produkcja tego aminokwasu jest niewystarczjąca, dlatego wskazane jest uzupełnianie naturalne albo sztuczne – suplementem. poza tym mnóstwo osób jest zwyczajnie b. zadowolonych z efektów przyjmowania argininy!

  76. Marcin Maciek jakubczak napisał/a:

    Ja :P Osobiście uważam, że rzeczywiście na dłuższą metę arginina nie przynosi większych efektów, z tym, że dopiero po około 2 miesiącach :) A uważam tak ponieważ przyjmowałem 10 g dziennie przez dłuższy okres niż 2 miesiące, jednak później odstawiłem bo uznałem, że organizm się przyzwyczaił :) Po kilku tygodniach zacząłem znów ją brać ale już nie było specjalnych efektów :) Co do przyrostu suchej masy mięśniowej przy diecie redukcyjnej i prowadzeniu treningu aerobowego, to jak najbardziej są widoczne efekty a uważam tak bo przy 5 treningach w tygodniu i 1200 kaloriach na dzień :P Nie zbudowałbym żadnej masy mięśniowej a jedynie ogólnie z całego ciała spaliłbym nieco tkanki tłuszczowej, a tu proszę – działa konkretnie na konkretne partie mięśni i muszę wspomnieć jeszcze o tym, że nie przyjmowałem cukru przed treningiem bo jak wiadomo, wpierw spala się węglowodany przy aerobach a dopiero później, później, później, oj i znowu później i jeszcze raz później tłuszcz zapasowy :) Dobrze ale wreszcie przejdę do tego co chciałem napisać :P Jak najbardziej ukrwienie się zwiększa. Pojawiają się żyły na bicepsach, brzuchu czy klatce piersiowej (być może to stan przed zawałowy :P ). I też nie zgodzę się z erekcją bo z własnych obserwacji wiem, że mogłem stanąć na wysokości zadania w każdej chwili, nawet po 2 h treningu aerobowego, gdy na dobrą sprawę rozkładało się białko w mięśniach :) Efekty uboczne zauważone przeze mnie, to zatykanie się nosa (katar) i tu pewnie zaczęły się już problemy z tym, że na dłuższą metę nie pomaga :) Nie mniej jednak przez jakiś okres może dać niezłego kopa. Można wręcz powiedzieć, że ma się jedną szansę na to aby wykorzystać zalety argininy, bo później nici z efektów :) Z resztą aminokwasów nigdy za wiele, zawsze budowały nasze mięśnie a im więcej ich, tym my możemy czuć się lepiej :) Np. dieta Dukana zakłada spożywanie białka w dużych ilościach a co wchodzi w skład białka? :) Dobrej nocy :)

  77. Bożena napisał/a:

    Długotrwałe stosowanie argininy jest wskazane dla osób dojrzałych (po 40) i w podeszłym wieku, bo takie osoby mają niedobór spowodowany zmniejszoną prukcją tego aminokwasu przez ich organizmy. U takich osób wystarczy 3 – 6 gramów na dobę.
    U osób młodych stosowanie tego nie ma sensu. Zresztą żeby był efekt, dawki muszą być końskie – 10-20 g dziennie! Takie dawki mogą już powodować delikatne skutki uboczne.
    Arginina poprawia ukrwienie, również narządów płciowych, poprawia ogólne samopoczucie zwłaszcza u osób z chorobami układu krążenia.

  78. oki napisał/a:

    Nie wiem gdzie wy o tym wszystkim czytacie (masakra re74) ludzie zaznaczam naturalne aminokwasy witaminy, minerały, pierwiastki śladowe są zużywane przez organizm reszta jest wydalana, nasz organizm (biliony komórek) uczył się korzystać z tych związków miliony lat. Już dziś poprzez bioflawanoidy poprawia się wchłanialność syntetycznej witaminy C. Słyszeliście o synergii wystarczy 150 mgr l-arg. + 500 mgr l-lizyny (enzogenna) + 500 l-proline (produkowana wyłącznie w razie uszkodzeń organizmu) + oczywiście najważniejsza z witamin czyli C ( nawet do 3 gr.) no i wiele innych witamin, minerałów, i pierwiastków śladowych. Nawet karnityna czy koenzyn Q-10 produkowane przez naszą wątrobę w odpowiednim wieku trzeba suplementować. Pojedyńcze związki musielibyśmy przyjmować w bardzo dużych ilościach. Rzuciłem temat zapraszam do dyskusji na ten temat

  79. Henry napisał/a:

    Jeśli ktoś ma niedobory argininy albo czegokolwiek innego, to powinien to suplementować – prosta sprawa. Ja mam 48 lat i niewielkie nadciśnienie. Arginina i troszkę wysiłku fizycznego pozwoliły mi zlikwidować nadwagę i utrzymać ciśnienie w normie BEZ leków nadciśnieniowych (które już uprzednio brałem). To są fakty!
    Arginina sama w sobie lekko obniża ciśnienie (5-10 jednostek) ale przede wszystkim zmijsza męczliwiość, przez co możemy chętniej trenować np. długie spacery, lekkie biegi, rowerek (również stacjonarny). A to juz samo zdrowie!
    Ja kupuję dośc drogą arginię – Arginine Plus u sprzedawcy boskienoni.pl . Piszę o tym nie żeby robić mu szczególną reklamę, ale dlatego, że na tym portalu dowiedziałem się o argininie baardzo dużo. Tam jest prawdziwe kompendium wiedzy z materiałami źródłowymi. Portal zasługuje więc na wyróżnienie.
    Przyjmuję argininę od dwóch lat w ilości 3 – 5 gramów na dobę. Nie stwierdzam ŻADNYCH skutków ubocznych. Znam starszą panią (75 lat) z problemami z krążeniam, która również b. sobie chwali suplementację argininą. Czuje się po niej zwyczajnie silniejsza. Pozdrawiam!

  80. gość napisał/a:

    My wiemy o tym ale dlaczego teraz z coraz większą siłą prania mózgów podawane są te rewelacje znane od lat np. ,że nadmiar witamin rozpuszczalnych w tłuszczach może być szkodliwy- ale to nie znaczy ,że trzeba je zakazywać .Leki szczególnie te chemiczne są też szkodliwe i to bardziej szkodliwe ale tu nikt nie podaje rewelacji .Natomiast czy są na receptę czy bez to gdy się je bierze trzeba do myślenia głowy lekarza lub samego zainteresowanego .W interesie dużych i bogatych koncernów farmaceutycznych nie jest zapobieganie i profilaktyka i stosowanie czegoś poza obiegiem wypisywanych recept .Koncerny i lobby decydenckie powiązane z nimi dbają aby ilość wypisywanych leków chemicznych i leków refundowanych nie zmalała .Przykro mi jest pisać ,że w praniu mózgów uczestniczą niektóre media z nieświadomości lub nieobiektywnie.

  81. prosze o ksiazke Choroba refluksowa przelyku.Poradnik dla pacjenta napisał/a:

    Bardzo pilna sprawa. Mam zle samopoczucie. Tabletki nie pomagaja. Bardzo by mi pomogla ksiazka. Ale za granice nie moge zamowic. Poradzcie prosze jak ja otrzymac. Dziekuje.

  82. aligator72 napisał/a:

    ludzie ludziska,niema nic lepszego przed treningiem lub stosunkiem jak godzinę przed ;szklanka płatków owsianych górskich zwykłych popijając wodą lub chudym mlekiem zamiast tej argininy!!!!! fakt nie smakuje ale przełamać się i efekt>>>> pomyśl każdy;co koniowi się podaje jak ciężko musi pracować????oowwiieess!!!!! a płatki owsiane to przerobiony owies…

  83. Pompa! napisał/a:

    Suplementuję argininę już nie pierwszy raz. Wszedłem na tą stronę, gdyż usłyszałem dziś, że arginina może powodować niepłodność oraz przyczynić się do przerostu prostaty. Akurat te obawy zostały rozwiane, ale pojawiły się nowe.

    Na razie zmniejszę dawkę i częstotliwość (jem 2x dziennie po 2.5-3g w dni treningowe oraz jeden raz taka sama dawke w dni nietreningowe). Będę jadł tylko przed treningiem.
    Potwierdzam wpływ na erekcję, pompę mięśniową oraz wzrost „mocy” na treningu i zapału do trenowania. Efektów ubocznych nie stwierdziłem w przeciwieństwie do innych suplementów. Potwierdzam również, że po dłuższym stosowaniu (kilka tygodni) efekty te słabną. Nie wiem jak bardzo skomplikowany mechanizm kieruje tym spadkiem w działaniu na poziomie biologicznym – obstawiałem „zwiększenie tolerancji”.

    Przeczytałem sporo świetnych komentarzy ale zdecydowana większość (szczególnie tych późniejszych) to są reklamy.
    Najbadziej wiarygodny, a przede wszystkim rzeczowy i wyważony komentarz był Pana Jakuba Mauricza, za który dziękuję :) Nadaje się na osobny wpisa na bloga.
    Prawda jak zawsze leży po środku. Autor bloga faktycznie, ale być może nieświadomie, prezentuje stanowisko wygodne dla koncernów farmaceutycznych. Z drugiej strony ludzie albo boty polecający „wejdź na moją stronkę i kup super tablety z argininą, a od jutra będzie 15 lat młodszy” przeginają w drugą stronę. Pamiętajcie, że komentarz może napisać każdy, albo może to być tzw. marketing szeptany.

    Zakończę złotą sentencją, którą szczególnie kieruję do maniaków suplementacji.
    Wszystko jest dla ludzi ale z UMIAREM.

  84. oki napisał/a:

    Jeszcze raz powtarzam nie ma potrzeby pochłaniania dużych ilości L-argininy (Arginina jest prekursorem powstawania tlenku azotu odpowiedzialnego za rozkurcz mięśni gładkich, dlatego redukuje międzyjnymi przyczyny nadciśnienia) wystarczy 500 mg oczywiście w synergi z witaminą C (chroni przed oksydacją przez co chroni tlenek azotu przed zniszczeniem) natomiast powinniśmy stosować większe ilości aminokwasu L-lizyna potrzebnego do syntezy i stabilizacji tkanki łącznej (wraz z witaminą C i proliną), budulec karnityny ważnego czynnika w przemianie energetycznej, naprawa tkanki łącznej po urazach (sportowcy kulturyści), wraz z proliną budulec kolagenu (kolagen: rusztowanie kości, znajduje się w skórze w tkance łącznej w komórkach), blokada enzymów trawiących kolagen (ochrona tkanki łącznej). L-lizyny można wchłaniać do 10 gram (w miarę potrzeb oczywiście) i jeszcze raz nadmieniam że to wszystko należy pobierać w synergi czyli razem wtedy odnosi to najlepsze skutki a nie pojedyńczo nawet w dużych ilościach. czyli skupmy się też na innych potrzebnych aminokwasach i witaminach oraz pierwiastkach śladowych. Kończąc L-arginina jest potrzebna ale nie w ilościach jak tu niektórzy piszą, nadmiar zostanie wydalony ale po co wydawać niepotrzebnie kasę. Na dźiś to tyle pozdrawiam.

  85. Bertold napisał/a:

    500 mg argininy?? ŚMIECH NA SALI!
    Minimalna, działająca dawka to 1 do 3 razy na dobę po TRZY GRAMY (=3000 mg). To jest POTWIERDZONE NAUKOWO.
    Dla przypomnienia – np. w 100 gramach orzeszków jest 4 (CZTERY) gramy argininy. Czymże jest wobec tego jakieś marne 0,5 ga suplementu? NICZYM.

    Zapraszam na boskienoi.pl, tam są linki do artykułów naukowych o badaniach nad argininą i wiele innych, ciekawych informacji.

  86. Kazimierz napisał/a:

    Suplementacja argininą jest ważna głównie dla osób po 40, bo to one miewają niedobory tego aminokwasu. Pokarmy bogate w argininę są najczęściej ciężkostrawne i dość kaloryczne (orzechy, nasiona, czerwone mięso). Poza tym arginina wchłania się dobrze na pusty żoładek, np. pół godziny przed pierwszym posiłkiem, a wtedy trudno się opychać orzechami..
    Sam przyjmuję codziennie dwa razy po 2,5 grama przyzwoitej argininy (tabletki po 500 mg) od kliku lat. Czuję się dobrze. Mam 49 lat.
    Uważam, że arginina zwieksza chęć do życia. Nie wiem, jakim cudem, ale robi to. I choćby tylko dlatego będę ją przyjmował nadal.

    PS. Ciśnienie nieco obniża (u mnie o nawet o 5-10 jedniostek).

  87. Sten napisał/a:

    Skuteczność w poprawie zdolności wysiłkowej u wyczynowców jest dyskusyjna. Proponuję poczytać sobie: Arginina a zdolność wysiłkowa w sporcie http://boskienoni.pl/l-arginina.php#arginina_zdolnosc_wysilkowa . Autorzy wykazują conajmniej dyskusyjność uzyteczności argininy u młodych wyczynowców, kwestionujac wczesniejsze badania (chodzi o to, że nie prowadzono miarodajnych porównanń z placebo).

    Oczywiście suplementacja argininą u osób starszych z uwagi na krążenie, potencje itp. to całkiem osobny rozdział, bo te osoby miewaja deficyty tego aminokwasu wynikające z ograniczonych mozliwości produkcji przez starzejący sie organizm no i czesto nieodpowiednia dietę.

  88. Guest2 napisał/a:

    Naukowcy z International Sports Sciences Association maja na ten temat troche inne zdanie, fakt zgadzają sie z zaletami, ale jednoczesnie uwazaja ze kazdy powinien zazywac w odpowiednich dawkach, jak wszystko z umiarem

  89. Ostap napisał/a:

    Proponuję przytoczyć konkretną opinię tych naukowców, najlepiej podac linki do opublikowanych prac naukowych.
    Z tego, co wiem, arginina jest b. dobra np. dla osób po 30, które troche trenują (jogging, fitness itp.) głownie, żeby schudnąć. Sam mam znajomych, którzy twierdzą, że im pomaga w „pokonaniu samych siebie”.

  90. vinstrol napisał/a:

    skadnikiem wiagry nie jest arginina tylko:
    V I A G R A® 100 mg
    Skład chemiczny
    Tabletka zawiera 100mg Sildenafilu Citrate jako aktywnej substancji leku.

    Piszecie że działa jednorazowo, a ludzie piszą że jedzą tego na pęczki i zawsze jest zwyszka potencji. Proponuje jeść 100g sezamków dziennie przez tydzień i samemu sprawdzić, nie nabijając kasy tym samym producentom supli.

  91. Sven napisał/a:

    @ no, „zwySZka” to się inaczej pisze… może nim zaczniesz się wypowiadać, sięgnij chłopcze po słownik…
    Aha, i nażryj się sezamków, to ponoc dobrze robi na głowę…

    Nie rozmawiamy tu o viagrze, tylko o argininie.

  92. Sezamki? napisał/a:

    Ja sobie pozwolę słowko nt. tych sezamków. Otóz przyswajalność argininy z takich źródeł jak orzechy i ziarno jest b. mała – ok. 10%! Żeby przyjąc dawkę 5-10 g trzeba by zjeść na czczo (!!) KILOGRAM ziarna sezmowego. Kto spróbuje? :) )))
    Zupełnie inaczej jest, kiedy przyjmiemy czystą argininę na pusty żołądek, tak jak jest to zalecane.

  93. andy garcia napisał/a:

    Szukam wiedzy na działanie argininy z cytryzyną przymuszony przez mego kardiologa do brania statyn, by kontrolować poziom cholesterolu. Wpierw przeczytałem wszystko co się dało na temat mitów i faktów wiążących zmiany sklerotyczne w naczyniach z wysokim poziomem lipidów-za tą korelację też był Nobel, a potem wyszło na to, że nie ma badań ten fakt potwierdzający. Potem przeczytałem wszystko co się dało, o skutkach ubocznych łykania statyn-wynik moich dociekań jest wprost odwrotny od wiedzy mego kardiologa, według którego już poziom powyżej 160 całkowitego cholesterolu nakazuje mu ordynować statyny- wyczytałem, że poniżej tego poziomu jest tylko 20% populacji. Znalazłem doniesienia o których piszą Państwo powyżej, dyskusja jest gorąca jak odwieczny spór postu z karnawałem. Jestem w rosterce po wstępie autora bloga, ale na szczęście mu nie wierzę, bo po moich doświadczeniach w kontakcie z medycyną akademicką jestem przeświadczony o tym, że jest to społeczność zawodowa będąca sprawną komórką marketingową przemysłu farmaceutycznego, którego budżet, o ile się nie mylą jest wyższy niż przemysłu paliw i zbrojeniowego. Nie wiem jeszcze co zrobię z moim nadciśnieniem i wysokim cholesterolem. Może zacznę od diety „mż” ( mniej żreć) już początki są obiecujące, w ciągu trzech miesięcy po zmianie nawyków żywieniowych moje trójglicerydy spadły z 295 na 150. Pozdrawiam i zdrowia życzę

  94. andy garcia napisał/a:

    @andy garcia, zainteresuj się ofertą Synergy Worldwide. Po bliższe dane zapraszam na prv: kontakt@synergyclub.pl .

  95. "Obalamy fakty" napisał/a:

    Ta strona nazywa się: „Czy opłaca się stosować argininę? Obalamy fakty i mity!”
    Jak można obalać fakty?
    I to napisał jakis lekarz??
    Nie wierzę!

  96. polaś napisał/a:

    do andy garcia ! myślę, że jest coś co mogłoby Cię zainteresować. odezwij się – polen21@wp.pl

  97. Opinie o proargi9 napisał/a:

    Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenie z proargi9? Mój kuzyn ze Stanów bierze to od kilku lat i jest b. zadowolony. Podobno ta firma wchodzi do Polski. Szukam jakichś innych opinii.

  98. mister twister napisał/a:

    Witam, wszystkich. Mam mały problem zakupiłem ostatnio odżywkę węglowodanową Carbonox http://www.vitamin-shop.pl/olimp-carbonox-26327 ma ona w swym składzie 500 mg l-argininy HCI (jestem osobą dość wychudzoną), czy branie jej bez treningu (100ml płynu z tą odżywką) nie zaszkodzi mojemu organizmowi?? w końcu jest tam arginina ??

  99. Donata ALVART, Łódź napisał/a:

    PRAWIDŁOWA BIOLOGICZNIE, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
    Tzw. dla współczesnego człowieka powinna AKCEPTOWAĆ wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone REGUŁY. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

    WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
    Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

    A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU OTYŁOŚCI, WAŻNA JEST WIEDZA:
    Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość tłuszczów, NISKICH węglowodanów, WYSOKICH węglowodanów; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. To wystarcza, aby samemu DECYDOWAĆ o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania obu chorób. Lekarz rodzinny zdecydowanie, też nam to potwierdzi.

  100. Stef, 56 lat napisał/a:

    ProArgi9 jest bardzo dobrą rzeczą. W jednej dawce jest 5 gramów l-argininy w b. łatwo przywajalnej postaci i sporo doatków. Ja biorę to od trzech miesięcy i muszę powiedzieć, że odżyłem!! Dużo lepiej śpię i budze się wypoczety, ciśnienie spadło mi ze 150/80 do 130/75. Mam też diużo większą ochotę na miłość.. w sumie polecam każdemu facetowi który chce się poczuć młodziej. Pozdrawiam.

  101. endi napisał/a:

    „Arginina zwiększa poziom glukozy we krwi co jest szkodliwe dla cukrzyków.”
    No, to już zakrawa na bzdurę. Znam kilka osób z cukrzycą biorących po 5 g argininy na dobę. Żadna z nich nie ma po tym podwyższonego cukru! A wszystkie sprawdzają cukier regularnie.
    Skąd autor wziął takie „rewelacje”??

  102. Natalia napisał/a:

    ProArgi 9Plus? Najlepszy rodzaj argininy jaki w zyciu bralam! A probowalam kilka roznych firm. Zadne z nich nie mialao tak dobrego dlugotrwalego efektu. Z arginina trzeba uwazac bo jest sporo podrob na rynku. ProArgi9Plus polecam absolutnie kazdemu! moja babcia (2lata) zaczela to brac i w znacznym stopniu sie jej stan zdrowia polerzyl. Wyregulowalo sie jej cisnienie, lepiej sie czuje i cos co mnie na mega pozytywnie zaskoczylo to to ze odstawila aparat sluchowy! :) Jesli osoba powyzej „opinie o proargi”chcialaby sie cos wiecej na ten temat dowiedziec to mozesz sie ze mna skontaktowac natalialesueur@yahoo.co.uk. Dam ci namiary na ludzi ktorzy sa glownymi dystrybutorami tego w Polsce to Ci beda w stanie udzielic na ten temat duzo wiecej informcji. Pisz do mnie smialo. Jestem tak zadowolana z produktu ze pomoge kazdemu kto jest tym zainteresowany. pozdrawiam

  103. Natalia napisał/a:

    Kilka spraw a krótko:
    1. Nikt nie szuka magicznej pigułki tak jak autor artykułu wcześniej wspomniał. Wiadomo, że arginina nie wyleczy wszystkiego, ale w dużym stopniu poprawia zdrowie, lub nawet leczy niektóre dolegliwości.
    2. By zapewnić skuteczny efekt argininy musi być ona wspomagana L-cytrulina i przeciwutleniaczami. I jeszcze jedna wskazówka. Jeśli już zażywać argninine to w postaci płynnej, Ponieważ jest ona dużo szybciej wchłaniana przez organizm i przynosi dużo lepsze efekty niż arginina w tabletkach.
    3. Podczas czytania artykułu ciągle spotykam się z określeniem „leczyć”. Nie mam pojęcia skąd się takie określenie wzięło, ponieważ leczenie odnosi się do tabletek farmaceutycznych. Tutaj mówimy o produkcie 100% naturalnym, bez jakiejkolwiek chemii, suplemencie diety, który nie ma leczyć ale wspomóc nasz organizm.
    4. Tyle krytyki na temat naturalnego składniku którego, chcąc czy nie chcąc i tak nigdy nie unikniemy bo występuje on naturalnie w pożywieniu. Wiec o co tyle walki? Chodzi o to by w naturalny sposób wspomóc nasz organizm, ponieważ żyjemy w czasach gdzie wszystko jest tak bardzo zanieczyszczone. Niezależnie jak bardzo będziemy starać zdrowo odżywiać i tak zawsze będziemy mieć jakieś braki w organizmie i chorób będzie coraz więcej.
    5. Osobiście stosowałam 4 różne rodzaje postaci argininy produkowane przez różne firmy i różnych producentów. TYLKO jeden z nich przyniósł oczekiwane, pozytywnie zaskakujące efekty w całej mojej rodzinie. Tak wiec arginia a arginia mogą się w BARDZO dużym stopniu różnić w zależności od producenta.
    6. Szanowny Panie który napisałeś ten artykuł. Przeczytałam cały artykuł i zauważyłam, że jest on tak bardzo przepełniony negatywizmem i krytyka ze aż się słabo robi jak się to czyta. Nie ma żadnej wzmianki o badaniach które przyniosły niesamowicie pozytywne efekty a wręcz uratowały ludziom życie. Pan się skupia na samej krytyce. W ten sposób wiadomo ze ludzie będą się temu buntować, wchodzić na ten blog komentować i bronić argininy a Pan i Pana kolega będą na tym zbijać kasę (bo na takiej zasadzie działają blogi)
    7. Ten kto sam przestudiował arginine i nie skupił się TYLKO na tym jednostronnym artykule powinien wiedzieć, że aby osiągnąć oczekiwane efekty arginia powinna być stosowana razem z przeciwutleniaczami i l-cytruliną (składniki również naturalnie występujące w pożywieniu). Ten kto czytał książkę Dr Louis Ignarro powinien wiedzieć.
    8. Osobiście zbadałam temat arginy BARDZO dogłębnie zanim zaczęłam ją sama stosować (książki, gazety, artykuły, Internet, dyskusje z lekarzami, dietetykami i farmaceutami) tak wiec wiem o czym mówie. Prawda tak ze jak człowiek sam nie zacznie stosować to się nie przekona. Trzeba tylko uważać bo jest na rynku sporo „podrób” argininy – nawet a sklepach zdrowotnych. – sama stosowałam i efekt jest absolutnie zerowy!
    9. Czy moja rodzina bierze arginine? TAK. Bez wyjątków wszyscy. Kuzynka całkowicie się pozbyła migreny, babcia przestała nosić aparaty słuchów, cioci całkowicie unormowało się ciśnienie (a miała tak wysokie ze pomimo zażywania tabletek na nadciśnienie lekarz już 2 razy chciał ja odesłać do szpitala!), u mnie skończyły się bole serca, wolniej się męczę i lepiej śpię.
    10. Dla Pana który napisał artykuł: wzmianka tak o testach na szczurach -> że co proszę???? A co ma szczur do człowieka. Bo szczur inteligentny… ale człowiek a szczur to z leksza DUZA różnica! Na samym początku artykułu pisze Pan ze arginia to naturalna składnik pożywienia. Na samym końcu pisze Pan ze może to szkodzić. CO za bzdury. Ilości argininy które spożywamy stanowczo nie są wystarczające ponieważ wszystko niemal co jemy jest modyfikowane, gleba zanieczyszczona itp. Gdyby ilość argininy, którą spożywamy byłaby wystarczającą, to ludzie nie chorowaliby na nadciśnienie i choroby serca (za wyjątkiem chorób genetycznych). Tak pozatym nasz organizm naturalnie spowalnia produkcje tlenku azoty juz po 30tym roku życia dlatego tak ważne jest jego wsparcie.
    11. Autor artykułu pewnie nigdy nie spróbował suplementacji arginina dobrej jakości.
    12. Mogłabym pisać i pisać na temat tego artykułu.
    13. Zachęcam WSZYSTKICH, którzy czytają ten blog by nie sugerować się jedną opinią. Sami przestudiujcie temat przez Internet, książki, znajomych, lekarzy (chociaż lekarze nie zawsze wiedzą o argininie). Sami przebadajcie temat i na tej podstawie twórzcie swoją opinię.
    14. Jeśli macie jakieś pytania mogę wam wskazać i polecić różne strony internetowe, blogi, linki na you-tube, książki lekarzy, artykuły i nakierować na lekarzy którzy leczą pacjentów argininą itp. Jestem chętna pomóc każdemu kto chętny dowiedzieć się czegoś więcej i sam zbadać temat lub sam spróbować kuracji argininą. Mogę mu wskazać, które produkty spróbować (bo tak jak wspomniałam jest na rynku mnóstwo podrób i dlatego czasami ludzie mówią że nie poczuli żadnej różnicy).
    15. Jeśli chcesz to napisz do mnie natalialesueur@yahoo.co.uk
    16. pozdrawiam

  104. dystrybucja proargi napisał/a:

    Jesli chodzi o Proargi9 plus, to wystarczy wpisac w wyszukiwarkę: „synergyclub”.

  105. Grzegorz napisał/a:

    http://www.healthv3.co.uk

    polecam naprawdę świetną stronę. Wszystko na temat argininy.

  106. arginina.info.pl napisał/a:

    A ja polecam inna: http://arginina.info.pl

    Naprawdę na temat argininy i PO POLSKU :)

  107. gosc napisał/a:

    Mam pytanie. Czy L-arginina wpływa na zwiększenie czerwonych krwinek, czy rwczej je normuje? Mi w ostatnich 2 morfoligiach wyszły trochę zawyżone (norma to 3,5-5.50) a ja miałem 5,71. Czyli minimalnie. Ale zażywają zwykłą l-argininę od olipma przez 2,5 tygodnia poczułem się znakomicie, tak jak wcześniej czułem się paskudnie. O co chodzi?
    Mam obawy co do czerwonicy prawdziwej u mnie, bo podskoczył mi hematokryt, ale hematolog powiedział, że wyklucza czerwonice prawdziwą. Dochodzą do tego piski w uszach. Ale o dziwo jak mówię, połykając zwykłą l-argininę olimpa przez 2,5 tygodnia poczułem się świtenie, piski jakby ucichły, ale badań krwi akurat nie robiłem.
    Mam zamiar zamówić tą Arginine Plus pojeść z miesiąc i zobaczyć jakie wyniki krwi mi wyjdą.

  108. Wojtek napisał/a:

    Arginina nie wpływa na produkcję czerwonych krwinek, najwyżej zmniejsza ich agregację (zlepianie).
    Co do argininy z firmy O. to nie mogę polecić, bo jest to produkt chiński paczkowany w Polsce a produkowany tam w fabrykach, gdzie wytwarza sie suplementy dla zwierzat. Długotrwałe przyjmowanie takiego preparatu grozi np. akumulacja metali cieżkich i innych tokstn.
    Arginie Plus jest produktem wysokiej jakości, lecz są jeszcze lepsze. Genialny jest ProArgi 9. Poza argininą w normalnej, terapeutycznej dawce dobowej tj. 5 gramów, zawiera całe mnóstwo innych pożytecznych składników usprawniających nasz układ krążenia. W Argine Plus jest zaledwie 0,5 grama argininy w jednej tabletce, żeby więc osiągnąć ten sam efekt, co przy przyjmowniu Proargi, nalżałoby brać AŻ 10 TABLETEK na raz! Ponadto przyswajalnosc argininy w tabletkach jest niska, znacznie lepsza jest arginina rozpuszczalna w wodzie. Taka własnie jest ProArgi.

    Na koniec jeszcze o możliwych skutkach przyjmowania tanich arginin, np. z firmy O. Otóż efekt czerwienicy moze byc związany z jakimiś doataktami lub zanieczyszczeniami, o których istnieniu nie mamy pojęcia! Producenci dalekowschodni potrafią dodawać różnych świństw, żeby zapewnić efekt chwilowej, fantastycznej poprawy. Ale o to, co bedzie po dłuzszym czasie takiej „kuracji” nikt sie nie troszczy…
    Firma O. podaje np., że ma certyfikat GMP. Jak to mozliwe, jeśli ten produkt NIGDY nie był testowany w laboratoriach amerykańskich i nie jest nawet sprzedawany w Stanch? Oto jest pytanie! ;)

  109. gosc napisał/a:

    A tą ProArgi9 brał ktoś w mneijszych dawkach np. 2 g na dobę. Jakie były efekty? 5 g jest mi kompletnie nie potrzebne. Poza tym wtedy wychodzi 300 zł na miesiąc, a to już lekka przesada.

  110. kamil napisał/a:

    2 gramy na dobę to stanowczo za mało. terapeutyczne dawki argininy zaczynają się od 2*3 gramy dobowo lub 5 gramów jednorazowo. Jeśli więc ktoś będzie brał 2 gramy, nie poczuje działania argininy!! nie nalezy wierzyć firmom, które sugeruja np. przyjmowanie dwóch tabletek po 0,5 grama na dobę. takie dawki TO PLACEBO.

    a proargi zalecaja brać przez co najmniej dwa miesiace, żeby uzyskac pełny efekt. z tego, co się dowidziałem, zakup dwóch pojemników (na miesiac każdy), to koszt 87 euro plus 12 euro przystapienie do klubu. Wychodzi wiec 99 euro za 2 puszki. Czyli około 200 złotych, nie trzysta za sztukę.
    Te 300 to kosztuje w detalu jedna proargi.

  111. gosc napisał/a:

    Po pierwsze nie wiem skąd te ceny w euro, bo ja to widziałem, a raczej dostałem meila ze strony Polskiej, że koszt jednego opakowania to 300zł. Poza tym nie wiedziałem, że 99 euro to 200 zł. Z moich wyliczeń, po dzisiejszym kursie to jakieś 400 zł.
    Oj, no nie wiem. Tak jak pisałem, brałem zwykłą l-argininę od olimpa jakiś czas temu z zupełnie innych przyczyn niż tutaj się rozchodzi. Także u mnie żadne placebo to być nie mogło, bo brałem to w zupełnie innym celu a efekt był niezły, przy dawce 1,5g na dobę przez 2,5 tygodnia. Ale mniejsza z tym. Tego już nie biorę i nie mam zamiaru. Jak na razie skłaniam się ku Argininie plus.
    Jakoś specjalnie mnie nie przekonują „naukowe badania” potwierdzające różne rzeczy. Jest cała masa „badań naukowych” które mają się nijak do rzeczywistości.
    Oczywiście nie ujmuje nic L-argininie, bo jak najbardziej wieże w jej efekt. Ale tak jak pisałem. Jestem żywym dowodem, że stosowanie 1,5g na dobę w zupełnie innym celu niż miało to być, dało świetne efekty: komplenty brak zmęczenia, pełno energii.
    Poza tym nie wiem skąd te tezy, że trzeba brać min. 2 miesiące żeby zobaczyć efekty. Na stronie jest wyraźnie napisane, że po każdym miesiącu brania trzeba zrobić tydzień przerwy.
    Poza tym przynajmniej w moim wypadku teza została obalona, bo ja poczułem efekt po 2 tygodniach.

    Tak jak pisałem. Niczego nie ujmuje L-argininie, wieżę w jej właściwości, ale pamiętajcie że to jest biznes. Za 5 lat może się okazać, że min. dawka na dobę to 10g… Tak bez końca.

    Ważne jest też na co się to stosuje. Jezeli tylko aby polepszyć sobie samopoczucie, dodać energii itp, to w zupełności 1,5-2 g na dobę wystarczy. Robiąc tygodniowe przerwy co miesiąc można to brać bez końca.
    Co innego jak ktoś ma problemy zdrowotne. Wększa dawka może być wskazana.
    Już kilka osób tutaj wcześniej to pisała żeby podchodzić z wszystkich suplementów z umiarem.

  112. kamil napisał/a:

    Jeśli Pan brał z pozytywnym efektem argininię z Olimpu to niech Pan bierze dalej. Proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem. Też otrzymałem wiadomość ze strony polskiej. 99 euro to koszt DWÓCH sztuk ProArgi9Plus razem z opłatą za przystąpienie do klubu. Pakiety standardowe kosztują 87 euro i są to także DWIE sztuki ProArgi. Więc koszt JEDNEJ sztuki wynosi ok 200 zł, a nawet 180-190 zł. Cała filozofia. Zanim zakupiłem ProArgi, skonsulotwał się z moim lekarzem, który jednoznacznie wskazał mi właściwą drogę: jeśli chcę stosować l-argininę powinienem wybrać produkt pochodzenia naturalnego a nie wytwarzany sztucznie jak np. arginina z firmy O. Dawka 1,5 – 2 gramy W OGÓLE nie działa, bo przekonałem się sam. Zresztą taka ilość argininy znajduje się w dwóch szklankach mleka. Więc może lepiej pić mleko w dużych ilościach i do tego kilka paczek sezamek na deser :)

  113. gosc napisał/a:

    Chłopie, to lepiej kup sobie litr mleka za 3 zł i pij raz dziennie… Łał, po co przepłacasz? :O
    Nie wiem z jakim lekarzem się konsultowałeś i na jaką przypadłość bierzesz. Na Ciebie nie działało, na mnie działało 1,5g. Choć jak mówię, ja żadnego problemu zdrowotnego nie miałem na który miałbym stosować l-arginine.
    Paradoks i zdziwienie w moich oczach budzą zarówno ludzie, którzy za wszelką cene chcą znegować jakiekolwiek działanie l-argininy i że jest niebezpieczna, jak i również ci którzy za wszelką cene upierają się że jak nie wlejesz w siebie z 1kg na tydzień to nie będzie efektu… Zarówno jedna jak i druga grupa trzyma się jakiś psełdo naukowych badań, których na oczy nie widziała, a opiera się jedynie na kilku tekstach wrzuconych do internetu.
    Poza tym bardzo zaciekawiło mnie stwierdzenie „pochodzenia naturalnego” :D Proszę rozwiń tą teze w kontekście l-argininy. Może wiesz gdzie rosną drzewa z tym aminokwasem, to się podziel tą informacją. A moż jakoś z ziemi się wydobywa ten proszek? Bardzo ciekawe.

  114. kamil napisał/a:

    Jak nie wiesz, co pochodzenie naturalne, to sprwdź sobie w wikipedii. Sprawdź też, CHŁOPIE, z czego i w jaki sposób produkuje się argininę.
    Oswiecać Cię nie zamierzam w żadnej kwestii, bo przecież wiesz wszystko najlepiej i wierzysz w nalepki na takich cudach jak Arginine Plus z Calivity, hehehe. Gdyby Ci tam napisali „6 tabletek na dobę”, to byś napisał, że pomagaja Ci 3 gramy. Ale najważnjesze, że kuracja 1,5 g wychodzi Ci TANIO. Cóz, drogie, skuteczne preparaty nie są dla ludzi zamoznych, taka jest smutna prawda. Oni nie musza zastanawiać, czy brać tyle, ile należy, czy zmniejszyć dawkę itrzykrotnie, żeby było taniej :) Dla ludzi niezamożnych jest arginina z Olimpu, której nie wiadomo dlaczego już nie bierzesz, choc była tak dobra i takia..

  115. Jałowe dyskusje... napisał/a:

    A Ja proponuje nie prowadzić jałowych dyskusji nt. dawek. Jeśli komuś pomaga te 1,5 – 2 gramy na dobę, to niech sobie bierze. Jeśli komuś mało albo nie poczuje działania, może spróbować brać 5 a nawet 10 gramów na dobę i zobaczyć, jak się będzie czuł. Na pewno się nie zatruje. Ludzie biorą takie ilości miesiącami a nawet latami. Jeśli ktoś lepiej się czuje po ilości 1,5 grama, powinien rozważyć dietę bogatszą w argininę, bo takie ilości są bez problemu dostępne w naturalny sposób w pożywieniu: http://arginina.info.pl/index.php#11
    Najlepszy jest posiłek bogaty w ten aminokwas ale nietłusty i lekkostrawny. To trochę trudno osiągnąć i nietanio. Świetne są np. owoce morza lub chude ryby morskie brązowych ryżem. Mało kto jednak będzie jadł takie śniadania, a nasz aminokwas najlepiej przyswaja sie rano, na pusty żołądek.

  116. kasper napisał/a:

    Z firmy Olimp to jest tanio ale w chińskim sosie! Nie polecam..

  117. Alina napisał/a:

    Czy to prawda, że duże dawki l-argininy wspomagają lecznie uporczywych, krwawiących hemoroidów? Można o tym przeczytac na forach zagranicznych. Czy ktos z Państwa próbował może tego?

  118. natalia napisał/a:

    Drogi PANIE GOSCIU, 300zl za pakiet w Polsce to racja ale CALY pkaiet a nie pojedynczy produkt. Caly pakiet oznacza 1 opakowanie ProArgi-9 Plus, 1 Phytolife i 1 Mistify. Cena nie jest niska ale za jakosc sie niestety placi. Produkty sa produkowane przez najwiekszego producenta suplementow diety na swiecie i kazdy produkt przechodzi 240 roznych testow zanim zostanie wypuszczony na market. To sie nazywa prawdziwa JAKOSC! Jesli dany skladnik nie spelni pelnych wymogow czystosci i jakosci jest odsylany spowroten na koszt dostawcy. Jesli nadal sie produkty wydaja zbyt drogie to wystaczy polecic paru znajomym te produkty i wtedy firma yplaca takiej osobie prowizje… tak wiec koszty kupna z czasem beda mniejsze od prowizji wiec w rezultatacie mozna miec produkty za darmo i jeszcze na tym zarobic.

    Polecam http://www.healthv3.co.uk

  119. Basia napisał/a:

    Pani Natalio, ja chętnie nabęde ten pakiet za te jedyne 300 złotych. Moze mi Pani sprzedać?

  120. natalia napisał/a:

    Droga Pani Basiu, jesli skontaktuje się Pani ze mna na e-maila natalialesueur@yahoo.co.uk to mozemy uzgodnic co dokladnie chce Pani zamowic, ile, gdzie przeslac itp. Serdecznie pozdrawiam

  121. Wioletta napisał/a:

    Witam serdecznie
    Podziele się z Państwem opinią wydaną przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie PD-2187/78/RW/06.
    Arginina jest aminokwasem endogennym o rozgałęzionym łańcuchu. W organizmie człowieka jest niezbedna dla prawidłowego funkcjonowania watroby, wchodzi w skład białka spermy, bierze udział w syntezie i uwalnianiu hormonu wzrostu. Arginina prowadzi do uwolnienia tlenku azotu, co wpływa na rozszerzenie tetniczych naczyń krwionośnych. pondto wpływa na zwiekszenie wydolności psychofizycznej, a także wzmacnia system odpornościowy.

    Jest bardzo duzo prac naukowych potwierdzających skuteczność działania tego aminokwasu.

    Posiadamy kilka produktów z tym składnikiem i od 6 lat nikt nie zgłosił nam zastrzeżeń co do działania tych suplementów. Dzienna dawka Argenixu dostarcza 5g argininy + inne składniki. Faktycznie aby działanie l-argininy było widoczne należy stosować dane produkty przez kilka miesięcy.

    Życzę wszystkim dużo zdrowia i radości.

  122. Sten napisał/a:

    Ja wiem, ten argenix to taka podróbka (nie ma patentów) preparatu ProArgi 9 plus od Synergy.
    Niestety nie ma też jakichkolwiek testów klinicznych i badań potwierdzających skuteczność formuły.
    Za Proargi 9 stoi prawie 20 lat sukcesów w praktyce klinicznej jednego z twórców preparatu no i producent – NSP, uważany za najlepszego na świecie. Oryginał to oryginał.

  123. Wioletta napisał/a:

    Dzień dobry

    Myslałam, że jest to miejsce w którym każdy może napisać własne zdanie czy aminokwasy pomagają w utrzymaniu zdrowia czy nie. Nigdy nie krytykuję produktów innych firm. Uważam, że każdy produkt jest doskonały, tylko dlatego, że jest naturalny. Czy jest to płyn czy proszek jesli jest faktycznie suplementem napewno nie zaszkodzi.

  124. natalia napisał/a:

    Drogi Sten,
    Sa badania potwierdzajace dzialanie ProArgi-9 Plus. Pozdrawiam

  125. mobi napisał/a:

    sten pisał o arginix a nie o proargi-9. to argininx nie ma badań klinicznych potwierdzających jego skutecznosc. że proargi takie ma to wiadomo.

  126. Marek01011 napisał/a:

    Witam chciałbym przedstawić moje spostrzeżenia odnośnie tlenku azotu. Ćwicze na siłowni od 5 miesięcy. Stosuje różnego rodzaju suplementy zawierające białka oraz l-arginine l-cytruline sole argininy oraz róznego rodzaju pochodne estry. Odżywki biore już około 4 miesiecy przyjmowałem końskie dawki białka i boosterów NO. Teraz śmiało moge stwierdzić ,że czuje się po prostu lepiej wcześniej byłem bardzo nerwowy nad pobudliwy obecnie odczuwam harmonię, spokój wewnętrzny nie trzeba żadnych pomiarów żeby stwierdzić że ciśnienie krwi obniżyło się, serce nie wali jak młot bez przyczyny, znacznie opadło uczucie rozdrażnienia odczuwam znaczną odporność na stres, przestałem pić redbulle i energy drinki mimo tego nie odczuwam jakiegoś braku kofeiny. Rano nie czuje zamulenia ani nie ziewam tak jak do tej pory.Produkty kupowałem amerykańskich producentów teraz zamierzam na chwile odstawić produkty ale czysto profilaktycznie zobaczyć czy nie powodują uzaleznienia, zrobie szereg badań krwi serca wątroby jestem ciekaw jak wypadną. Dodam że w reklamie jakiegoś produktu nie podam marki wyczytałem że Unia Europejska zakazała stosowania w suplementach l-cytruliny ciekawe dlaczego? Wydaje mi się ,że chcą zapobiec wydłużeniu się życia ludzi i przyśpieszyć Naszą umieralność. Suplementacje szczerze polecam w tym momencie czuje się naprawde dużo lepiej fizycznie i psychicznie. Mam wrażenie ,że artykuł jest sponsorowany przez ZUS, dla nich napewno jest to bardzo nie wygodne że ludzie używaja suplementów. Działanie ZUSu można przedstawić łatwo im więcej pieniedzy w Nim odłożyliśmy tym bardziej będzie pogorszało się nasze zdrowie. Oni chcą po prostu żebyśmy nie dożywali emerytury dlatego pojawiają się takie artykuły w których chcą zdyskredytować każdą suplementacje. Osobiście polecam suplementacje boosterami NO ja oprócz jakiegoś tam przypadkowego rozwolnienia czy mdłości nie uświadczyłem efektów nie porządanych. Natomiast nie podważalna jest zmiana mojego życia w którym nie jestem ciągle zmeczony i nerwowy lecz spokojny i gotowy do wszelakiego wysiłku. Pozdrawiam

  127. marcus22 napisał/a:

    mi też arginina bardzo pomaga w pokonaniu samego siebie, kiedy biegam. polecam.

  128. tolek napisał/a:

    Witam, przeczytałem artykuł i wszystkie posty z uwagą i mam nadzieję że ze zrozumieniem. Wniosek nasuwa się jeden niezaprzeczalny,: umiar , rozwaga i permanentna kontrola samego siebie. Jeżeli mogę prosić o kilka słów komentarza i rozwoju wydarzeń nt. argininy Pana Jakuba Mauricza. pzdr

  129. Smalta napisał/a:

    Wiadomośc dla Pani Aliny pkt 117 Mnie najlepiej pomógł wyciąg z kasztanowca, polskiej produkcji, do kupienia w każdej aptece czy punkcie ziel. W płynie i w tabletkach. Przy regularnym stosowaniu zapomniałam kto to jest proktolog :) Życzę zdrowia!

  130. Acro napisał/a:

    Arginina jest niebezpieczna dla zdrowia. Tak niebezpieczna że wręcz nieznana w polskich aptekach !
    Apteka 1 – ” Poproszę L-argininę” – Pani Magister daje mi POLOPIRYNĘ. Na powtórzoną nazwę suplementu robi wielkie jak spodeczki oczy. OK. „Czy macie coś z Argininą” . Nie nie mamy! A tam spokjnie i PERMEN i LIDERIN i Kreatynina z dodatkiem argininy
    Apteka 2 – „Poproszę L-argininę” – My nie prowadzimy leków odchudzanie (znaczy oczytana Pani magister) .
    Apteka 3 – Pytanie jw. . Popłoch w oczach Pani magister przeradza się w triumf woli nad strachem . spogląda na półkę z suplementami i triumfalnie odpowiada : JUTRO BĘDZIE. Jaka dawka ? NIe wiem !
    Sklep dla kulturystów : Poprosze czystą argininę 500 mg. – No mam tylko 1300 mg. a jak Pan chce kopa to mam megaargininkę 7000 mg
    Nie skorzystałem :)
    A teraz cennik : Arginina w sklepie internetowym 500 mg. 100 szt. z przesyłką 39 zł. , W aptece 50 szt. 500 mg. 52 zł., u kulturychy 90 szt. 1300mg 72 zł. a LIDERIN 6 tabletek po 600 mg. ŁĄCZNIE 3600 mg 52 zł.
    BYSNES YEST BYSNES.

  131. Samanta Barska napisał/a:

    Ja dodam, że najlepsze są preparaty, których arginina jest głownym składnikiem. Dlaczego? Bo najcześciej zawierają dodatki wspomagające i przedłużające działanie samej argininy. Ponadto zawierają czasem inne składniki bardzo korzystne dla naszego serca i krążenia, np resveratrol, niektóre witaminy itp.
    Jeśli chodzi o dawkowanie, to w przypadku osób z poważniejszymi zaburzeniami krążenia sens ma jedynie minimum 5 gramów (5000 mg) l-argininy na dobę. Mniejsze dawki bardzo słabo działają. Każdy, kto twierdzi, że jemu pomaga 1 czy 2 gramy, opowiada bajki! Takie dawki moga pomóc na kilka godzin a i to zastosowane na pusty zołądek.
    Na rynku dostępne sa już dwa czy trzy preparaty o opatentowanym składzie. Przetestowany klinicznie jest jeden. Proponuję poszukać sobie.

  132. ewelina napisał/a:

    Do pana Jakuba Mauricza
    Jaką dawkę johimbiny do 5mg arniginy powinnam zażyć aby był lepszy sex.
    proszę o odpowiedz
    pozdrawiam

  133. Bartek napisał/a:

    Pani Ewelino, te 5mg argininy to chyba jakaś pomyłka.. Chodziło zapewne o 5 gramów?
    Szczerze mówiąc, nie słyszałem, żeby kobiety brały yohimbinę na lepszy sex…

  134. margaret napisał/a:

    w aptekach to mozna kupic medargin. 30 saszetek po 2 gramy za 30 złotych. ale żeby to zadziałało, trzeba brać przynajmniej 3 porcje dziennie… wiec tanio to wcale nie wychodzi. poza tym to jest obrzydliwe !!! w smaku, powoduje mdłości i sensacje żoładkowe i na dodatek jest stosunkowo mało skuteczne, wiec nie polecam. z tym proargi 9 nawet nie ma co porównywać, bo to ani skład nie ten, ani działanie. medargin jest jak mały fiacik przy mercedesie proargi..

  135. merinos napisał/a:

    To Proargi 9 jest dośc drogie, bo zawiera dodatkowo np. resveratrol. To jest b. dobry dodatek w przypadku chorób sercowo-naczyniowych wyciąg z czerwonego wina albo winogron. Osobno kosztuje niemało, bo nawet 200 złotych za opakowanie na miesiąc. Poza tym jest tam duża dawka witaminy D, witamimna B i C. Gdybyśmy chcieli kupić to wszystko oddzielnie, to też trzeba by jeszcze sporo dopłacić.

  136. Marek01011 napisał/a:

    Znacie jakiś tańszy zamiennik Proargi 9 ??? Sporo kasy kosztuje żeby brać 10 gram dziennie. Jeszcze spec z ich strony mówił mi ze dla trenującego 3 porcje dziennie czyli puszka za 225 złtych na dziesięć dni. Zdrowie jest drogie a choroba jeszcze droższa :) ))))))))))))0

  137. Sten napisał/a:

    Panie Marku, „tańsze zamienniki” to są produkuwane byle gdzie i z byle czego, niestety. Jakość, czystość chemiczna (brak metali ciężkich itp) musi kosztować.
    Kto Panu mówił, żeb trzy porcje dziennie po 10 gramów? Coś się chyba Panu pomyliło…
    Trenującemu wystarczy RAZ dziennie jedna pocja 10 gramów na pusty żołądek, pół godziny do godziny przed treningiem.

  138. pytający napisał/a:

    Hej mam proste dwa pytania do znawców tematu. Skoro arginina jest w dużych ilościach w pestekach dyni (jak czytałem 6 g w 100 g pestek) to czy nie wytarczy wciągnać paczkę pestek dzinnie? Czy efekty uboczne będą jak po argininie z tabletek? No i jak „zażywać” te pestki? Na pusty żołądek? I ostanie. Podobno dobrze tę argininę łączyć z innymi środkami. Czyli czy te pechy dyni z czymś jeszcze warto chrupać? Pytam serio. Nie wiem co sprzedają koncerny w swoich pastylkach a pestki wydają się bezpieczne i pełne tak pożadaniej argininy.

  139. arginiusz napisał/a:

    @pytający

    niestety arginina zwykle źle się wchłania „w towarzystwie” innych substancji zawartych np. w ziarnach, orzechach ale i mięsie. dlatego jedzenie pestek z dyni nie jest raczej dobrym sposobem suplementacji – po prostu dla uzyskania właściwego efektu należałoby zjesc tyle tych nasion, że moze sie to skończyc niestrawnoscią (pestki, orzechy itp. nie należa do lekkostrwnych).
    a propos tego, co sprzedaja koncerny: w droższych preparatach z argininą jest ona pochodzenia NATURALNEGO (powstaje jako produkt fermentacji roślin przy udziale specjalnych szczepów bakterii). przykładem takiego preparatu jest proargi 9, arginine plus itp. tania „arginina dla pakerów” jest syntetyzowana sztucznie w fabrykach chemicznych…

  140. kalicjusz napisał/a:

    witam
    widzę że zawiązał się tutaj jakiś klub wzajemnej adoracji suplementu Proargi 9, l-arginina innych firm /trec, aciv labs/ także firmy Olimp, spełniają wszystkie wymogi i mają badania potwierdzające skład jak i czystość owych preparatów. Ale klubowicze Synergy też muszą z za coś żyć …
    teraz posypią się na mnie gromy i klątwy … synergistów
    pozdr

  141. policjusz napisał/a:

    argininy firm, o których piszesz, nie spełniają żadnych norm (poza kilkoma chińskimi, bo sa produkowane z tamtejszych komponentów). podaj źródła tych badań i napisz, jak często sa weryfikowane, to pogadamy.
    niektórzy ludzie kochaja ryzyko i niskie ceny…
    życze zdrowia!

  142. Marcel napisał/a:

    Argininy „dla sportowców” (olimpy, treki i inne podobne), to nie to samo, co złozone preparaty argininowe dla osób z nadciśnieniem, miażdżycą, cukrzycą itd. Nie można tego bezpośrednio porównywać, bo one z zasady dziaają inaczej. preparaty argininowe dla chorych mają dziłanie wydłużone, rozłozone w czasie nawet do 24h. arginina dla pakerów dziła intensywnie ale krótko (do kilku godzin). praparaty dla chorych spełniają zwykle bardzo ostre normy, praktycznie takie same jak leki. a te dla pakerów rzeczywiście mogą być gorszej jakosci, czystości itd. Osoby ze schorzeniami biorą takie preparaty często LATAMI, dlatego gdyby były nawet minimalnie skażone (np. metalami cięzkimi), po dłuższym czasie mogłyby podtruć osbobę, która je stosuje, zwłaszcza schorowaną, starszą i słabą. To Proargi 9 należy wlaśnie do grupy suplementów bardzo wysokiej jakości (produkuje je amerykański koncern NSP znany z bardzo rygorystycznych reżimów produkcyjnych), przeznaczonych do długotrwałego stosowania. Widziałem, ze ma w składzie kilka składników „prosercowych”, np. (drogi) resweratrol. poza tym to jest l-arginina a nie jaieś jej sztuczne związki (HCL, AAKG czy inne). Tyle chciałem tu dodać.

  143. kalicjusz napisał/a:

    odżywki dla sportowców spełniają wszelkie normy, sportowcy przed zawodami są badani pod kątem dopingu, odżywki muszą być czyste np firmy :

    Pumpfood oferuje czystą l-argininę bez domieszek i zanieczyszczeń w najbardziej ekonomicznej formie proszku.

    Pumpfood to druga, bliźniacza marka BIG ZONE

    Należy także do przedsiębiorstwa Headquarter z Berlina, istniejącego od 1993 roku.
    Pumpfood – jakość na pierwszym miejscu
    To jedna z najlepszych i najpopularniejszych marek na wymagającym rynku niemieckim.

    Wszystkie produkty Pumpfood są produkowane wyłącznie w Niemczech i podlegają ciągłym kontrolom jakości wymaganym w tym kraju. Tworzone są wespół z naukowcami w zakresie żywienia, farmacji i biochemii. Cała produkcja kontrolowana jest komputerowo, zapewniona jest 100%-towa powtarzalność każdej partii. Oprócz tego każda partia kontrolowana i zatwierdzana jest przez Lebensmittelüberwachung – niemieckie służby sanitarne, oraz sprawdzana przez chemików. Wtedy otrzymuje świadectwo jakości i dopuszczenia do sprzedaży.

    Produkty Pumpfood spełniają wszelkie normy wymagane wg standardów IFS (International Food Standard), DIN ISO Norm, HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points), GMP. Wszystkie opakowania są hermetyczne zamykane, gwarantujemy 100% pewności zgodności zawartości z etykietą.

    Na linii produkcyjnej, na której produkowane są nasze odżywki, produkowane są tylko środki spożywcze i nie ma możliwości zanieczyszczenia ich przez lekarstwa i środki dopingowe. Wobec tego, każdy sportowiec ma pewność zakupu środków w 100% wolnych od dopingu.

  144. kalicjusz napisał/a:

    http://www.big-zone.de/
    kontakt na stronie producenta

  145. arginiusz napisał/a:

    Rozumiem, że pan kalicjusz uprawia tu bezczelną reklamę firmy Pumpfood?
    Może admin portalu usunałby ten reklamowy spam?

  146. Trenerek napisał/a:

    A ja dodam, że na stronie http://www.big-zone.de/ nie ma ani słowa na temat spełninia norm:
    „standardów IFS (International Food Standard), DIN ISO Norm, HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points), GMP.”, a pod menu „Qualitat”/’Jakość” nie ma nic („Żądana strona nie została znaleziona”}, hahaha :D

  147. kalicjusz napisał/a:

    nie jest to reklama dałem tylko przykład firmy nie chińskiej , poproszę o wyniki badań firmy synergy, można się skontaktować z firmą i otrzymać takowe badania pozdrawiam

  148. Trenerek napisał/a:

    Przeciez pisałeś: „l-arginina innych firm /trec, aciv labs/ także firmy Olimp, spełniają wszystkie wymogi i mają badania potwierdzające skład jak i czystość owych preparatów. „. Proszę więc o podanie stosownych badań produktów TYCH firm, które wszystkie oparte są na najtańszych komponentach rodem z Chin i stąd ich śmiesznie niskie ceny.
    Wyroby firmy Pumpfood to inna klasa cenowa, zreszta to jest rynek niemiecki. Poza tym i tak nie podałeś dowodów na spełnianie przez nie wspomnianych standardów…

    PS. Ja nie jestem przedstawicielem firmy Synergy, nie moge więc podawać w ich imieniu żadnych danych, proponuję, żebys się zwrócił do nich bezposrednio, jeśli w ogóle jestes zainteresowany.

  149. balbeo napisał/a:

    faktem jest, że arginina argininie nierówna. wiem, bo np. medargin przestaje dzialac po 3-4 godzinach i trzeba wtedy brac następna dawke. dlatego jest bardzo niewygodny w uzyciu i wcale tanio nie wychodzi. i jeszcze jest paskudny w smaku, cholernie gożki i mdlacy. ale dla odmiany te argininy o przedlużonym dzialaniu sa drogie, nawet bardzo. nie ma rozwiazan idalnych.

  150. synergy napisał/a:

    Film o produkcji suplementów firmy Synergy, gorąco polecam!
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Cw1LYGHlROw

  151. stawski napisał/a:

    ja tylko słowko o medarginie, bo widze, że sie ostatnio agresywnie reklamuje. medargin to jest chlorowodorek (hcl) argininy, paskudny w smaku i skuteczny tylko przez dwie – cztery godziny od podania, przez co powinno się go dawkować ze 4 razy na dobę. jest tani i… jaka cena, taka jakosc. brałem to, wiec wiem, co mówię. po kilku tygodniach robi sie mdło na sam widok opakowania, bo medargin rozpuszczony w wodzie jest OKROPNY w smaku, słono gorzki, prowokujacy mdłości. zuzywa sie go 4-6 miarek (torebeczek) na dobę, wiec nie wychodzi wcale tanio.
    obecnie przeszedłem na inny preparat, który wystarczy brać raz na dobę i polecam takie rozwiazanie, choc do tanich nie należy.

  152. kalicjusz napisał/a:

    dzięki za informacje, zapoznam się życzę zdrowia
    pozdr

  153. Piotr napisał/a:

    Witam mam pytanie
    Jaka dawka dzienna argininy powoduje wspomniane skutki uboczne ?
    Pytam bo przy spożywaniu Carbo zauważyłem że firma olimp wzbogaciła o ten własnie aminokwas swoją mieszankę. Czyli piję 15g dziennie (1g na 100ml carbo piję 3 razy dziennie w dniu treningowym )
    CZy dłuższe spożycie tych 15g może odbić się negatywnie na zdrowiu ?
    Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz

  154. Kaśka napisał/a:

    Panie Piotrze, nawet ciężko chore osoby biorą do 20 gramów argininy na dobę – w Stanach były robione badania kliniczne (dla Synergy Wordlwide w związku z działaniem ProArgi 9).
    Proszę nie wierzyć w te bajki o okropnych skutkach ubocznych. Są one najpewniej dziełem speców od PR w koncernach farmaceutycznych, które nie są zainteresowane upowszechnieniem się tego suplementu. Z argininą w DUŻYCH dawkach powinny tak naprawdę uważać jedynie osoby z OSTRĄ niewydolnością nerek.

  155. Adam napisał/a:

    W tym artykule jest masa reguranych bzdur, na przykład:

    „Zamiast obniżać, podwyższa ciśnienie, zamiast nadawać elastyczność ścianom naczyń krwionośnych, usztywnia je, zamiast chronić przed zawałem, przyspiesza go i działa szkodliwie na nerki.”

    No własnie jest dokładnie odwrotnie, co potwierdzi każdy, kto kiedykolwiek stosował argininę!
    Jeśli chodzi o nerki: Sam mam nieco problemów z nimi i nie zauważyłem, żeby arginina cos tu pogarszała, jest raczej odwrotnie – nerki mniej mi dokuczają

    „Arginina ponadto zwiększa kwasowość w żołądku. Dzieje się to poprzez stymulację produkcji gastryny i może nasilać problemy z układem trawiennym.”

    Tu również jest dokładnie odwrotnie – arginina jest bardzo dobra przy nadkwasocie!

    „Wszystkie osoby biorące leki wpływające na stężenie potasu (np. leki obniżające ciśnienie, moczopędne) w organizmie powinny szczególnie unikać suplementów z argininą!”

    Bzdura nr3! arginina bardzo ładnie współdziała z lekami obnizajacymi cisnienie.

    „Arginina zwiększa poziom glukozy we krwi co jest szkodliwe dla cukrzyków.”

    Kompletna bzdura, bo jest dokładnie odwrotnie. Jestem sam cukrzykiem, mierzę sobie poziom cukru, wiec wiem, co mówię. arginina nigdy nie podniosła mi poziomu cukru, wręcz przeciwnie!

    Pozdrawiam

  156. Karolak napisał/a:

    Proszę Państwa, przypomnę, że w 10 dkg orzeszków jest 4 gramy argininy, w 10 dkg ryby ok 1,5 g, w mięsie ok 1-2g na 10 dkg, mało tego – w dowolnym ziarnie jest 2-4 gramow na 10 dkg, jest tez w mleku i wyrobach mlecznych itd. Człowiek dziennie wchłania często i 20 gramów argininy, ponadto jest ona wytwarzana jeszcze przez organizm. Zastanówcie się więc, czy dawka suplementu zawierająca 5 czy nawet 10 gramów tego aminokwasu może zaszkodzić? Gdyby tak było, większość z nas już by kwiatki wąchała od spodu :)

  157. ala napisał/a:

    @ZdroweZycie
    Ja tam nie czekałam na proargi, nie musiałam i nie muszę, bo od kilku miesiecy kupuje sobie w cenie klubowej wlasnie na synergyclub.pl . to sprawdzone zródlo. maja od dawna wszystkie produkty synergy. polecam.

  158. AntyKapusta napisał/a:

    Kapusta Głowa Pusta – Forever, daj se spokój z taka bezczelna reklamą firmy, która jest znana z naciagania ludzi na byle co za wielkie pienądze.

  159. Adam napisał/a:

    W tym artykule jest masa reguranych bzdur, na przykład:

    „Zamiast obniżać, podwyższa ciśnienie, zamiast nadawać elastyczność ścianom naczyń krwionośnych, usztywnia je, zamiast chronić przed zawałem, przyspiesza go i działa szkodliwie na nerki.”

    No własnie jest dokładnie odwrotnie, co potwierdzi każdy, kto kiedykolwiek stosował argininę!
    Jeśli chodzi o nerki: Sam mam nieco problemów z nimi i nie zauważyłem, żeby arginina cos tu pogarszała, jest raczej odwrotnie – nerki mniej mi dokuczają

    „Arginina ponadto zwiększa kwasowość w żołądku. Dzieje się to poprzez stymulację produkcji gastryny i może nasilać problemy z układem trawiennym.”

    Tu również jest dokładnie odwrotnie – arginina jest bardzo dobra przy nadkwasocie!

    „Wszystkie osoby biorące leki wpływające na stężenie potasu (np. leki obniżające ciśnienie, moczopędne) w organizmie powinny szczególnie unikać suplementów z argininą!”

    Bzdura nr3! arginina bardzo ładnie współdziała z lekami obnizajacymi cisnienie.

    „Arginina zwiększa poziom glukozy we krwi co jest szkodliwe dla cukrzyków.”

    Kompletna bzdura, bo jest dokładnie odwrotnie. Jestem sam cukrzykiem, mierzę sobie poziom cukru, wiec wiem, co mówię. arginina nigdy nie podniosła mi poziomu cukru, wręcz przeciwnie!

    Pozdrawiam

  160. Sympathique napisał/a:

    Przeczytałem uważnie cały arykul, kilka uwag też. Już w połowie zorientowałem się, ze wszystko tu będzie albo negowane, albo poddawane wątpliwości. Drogi autorze, wiecej obiektywizmu. To, ze zamieścił pan cytaty z książek, nie wskazuje, iż cała książka negatywnie wypowiada się.w temacie argininy. Myślę, ze to co jest zanotowane, to najczęściej skrajne przypadki. Z powodzeniem zazywalemarginine. Wyregulowalo się ciśnienie krwi, czego nie mogę powiedzieć o standardowej farmakologii. Od dziecka miałem niską odporność, po terapii argininy w połączeniu z glutamina od 3 lat wogóle nie choruje. Stosuje arginine przez 6tyg., potem 6 tyg. przerwy. Na siłowni też mam lepsze efekty w „przerzucaniu żelaztwa” . Jeśli miałaby być tak zła w skutkach arginina, nie dopuszczono by jej do obrotu… Jednak każdy mam prawo do własnego zdania.

  161. ello napisał/a:

    To mialo byc obalenie mitów a tylko podwążanie argininy. Są aminokwasy co potrafai same potęgować hormony przykład leucyna. Azmianka iz arginina podnsoi cisnienie czy cokolwiek inengo jest tak bezczelne ze szok. Każdy substancj wporadzona do krwi jest trawiona lub nadtrawiona, tj albo wchłonies ie w pełni albo wydali częśc. Dawki argininy typowe tj 3-5g na dobe sa w stanei podnieść wydolnosc obniżyć ciśnienei czy poprawić serce czy tkanki. Arginina przyspiesza krążenie krwi (efekt tlenku) podnosi ciśnienie to fakt ale tylkow tedy gdy wymaga to wysiłku (w stanie spoczynku natomiast obniża). W ddoatku arginina jest miernikiem azotu (bez neij nei ejst mozliwa synteza bialka). Ale jak waidmo kazda firma dąży do przodownictwa w temacie i wyprowafdza coraz więskze dawki. Samo podawanie argininy w stężeniu fizjologiczny,m jest wskazzane ale zwykle sportowcy siegaja po „turbo” i dają x 2 3 itd. wtedy dzieją sie problemy.Jak wiemy organizm dąży do rownowagi wewnatrz ustrojowej stad podneisienie jednego aminokwasu stanowi w dłuższy ma spekcie czasu luke innych aminokwasów. Tak samo z kreatyna 9wieksza podaż ale tylko czescx sie wchłoni). gdy arginina nei zostanei wchłonieta obciazy nerki. Każdy amionokwas podany z zewnatzr zaburzy rekacje wewnetrzne. Tak samo jak i elkki jakiekolwiek (wszystko widac na wykazie serca – ekg)

  162. ParuParu napisał/a:

    Artykul ja wiekszosc jest ukierunkowany.Suche dane nie oddaja realizmu a mowienie ze jedna substancja podawana w dawkach 20-30g szkodzi jest smieszne bo wiekszosc lekow w zawyzonym dawkowaniu szkodzi,wiec o co tu chodzi??
    Ja moge powiedziec na swoim przykladzie.Pracuje,trenuje na silowni i stosuje suplementacje bialkowa i boostery azotowe,wiec L-arginine regularnie.Dodam ze od jakiegos czasu mam problem z potencja(stres,rozstanie z wieloletnia partnerka).Od czasu REGULARNEGO stosowania min.L-argininy moje samopoczucie i pewnosc poprawily sie znacznie.Problemy z potencja zniknely.Znajduje sily na poprawienie sylwetki,przyrost masy i nie choruje tak czesto a zawsze bylem podatny.
    Mysle ze istotny jest tu czynnik aktywnosci fizycznej bo zapotrzebowanie organizmu wzrasta.Tak samo wiek,przeciez wiadomo ze im jestesmy starsi wydajnosc i produkcja wielu skladnikow w organizmie znacznei spada,wiec zapotrzebowanie rosnie i mowienie ze wszystko znajdziemy w pozywieniu jest bledne.Bo nie oszukujmy sie ilu ludzi stosuje na codzien dobrze zbalansowana diete??? w kraju gdzie nie wszystkich stac krewetki.
    Przylacze sie do stwierdzenia ze koncernom farmaceutycznym jest bardzo nie wsmak odkrycie suplementow ktore znacznie moga poprawic zdrowie.Chca zebysmy chorowali i beda dementowac cudowne wyniki jak sie da.Jesli ktos ma problemy ktore z zalozenia L-arginina moze wyleczyc proponuje zastosowanie suplementacji na sobie i nie opieraniu sie bo jakies wyniki ktos gdzies robil i wszystko jest bee.Oczywiscie w rozsadnych dawkach 3-5g.

  163. jacky napisał/a:

    Tylko żeń-szeń,co 3 miesiące przerwa 1 miesiąc ,a reszta suplementów do kosza.

  164. rocky napisał/a:

    Żeń-szeniem to sobie można akurat serce wykończyć, bo podnosi ciśnienie i to mocno.

  165. jacky napisał/a:

    To zależy od jakiego rodzaju(trzeba wiedzieć,które i w jakich ilościach mieszać) ,jak wpieprzasz g.wno to będzie taki rezultat.U mnie od 20 lat stosowania -unormowało się ciśnienie,po tachykardi nie pozostało znaku,wzrosły i co najważniejsze utrzymują się siły witalne(seks jest ok.choć już bywało cieńko),czuję się wyśmienicie,do tego stosuję 5 prostych ćwiczeń tybetańskich,,no i oczywiście jazda na rowerze,pływanie,oraz parę prostych ćwiczeń z hantlami,i to wszystko,jak na dziadka mnie to wystarcza.Pozdr.

  166. seweryn napisał/a:

    no, sorry, ja po żeńszeniu miałem takie skoki ciśnienia, że nie polecam tego nikomu!!! wysiłek fizyczny, owszem, tak. no i do tego dobre jest właśnie coś z argininą.

  167. warto przeczytać napisał/a:

    Bronisław Bednarz
    Wpływ długotrwałego podawania L-argininy na przebieg zawału serca z uniesieniem odcinka ST
    Rozprawa habilitacyjna
    Effect of long term treatment with L-arginine on the clinical course of acute myocardial infraction with ST segment elevation
    Szpital Grochowski, Klinika Kardiologii CMKP
    Streszczenie
    Wstęp: W ostrym zawale serca dochodzi do długotrwałego upośledzenia funkcji śródbłonka tętnic wieńcowych. Konsekwencją tego zjawiska jest, między innymi, ograniczenie wytwarzania i wydzielania przez komórki śródbłonka tlenku azotu (NO) substancji mającej kluczowe znaczenie dla zachowania przepływu krwi przez tętnice wieńcowe.
    W ustroju NO powstaje w wyniku przemian aminokwasu L-argininy.
    L-arginina nie była dotychczas stosowana u chorych ze świeżym zawałem serca.
    Cel: Celem badań była ocena wpływu długotrwałego podawania L-argininy – substratu dla produkcji NO – na przebieg kliniczny zawału serca z uniesieniem odcinka ST (STEMI).
    Metodyka: Badanie było prospektywnym, wieloośrodkowym studium przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby. Do badania kwalifikowano chorych w wieku powyżej 21 lat z STEMI, przybywających do szpitala w ciągu 24 godzin od początku objawów zawału. Chorych randomizowano do leczenia L-argininą (3×3,0 g na dobę przez 30 dni) lub placebo. Wszyscy chorzy byli ponadto leczeni rutynowo, włącznie z terapią fibrynolityczną, gdy istniały do niej wskazania.
    Wyniki: Do badania włączono 792 chorych (średni wiek 64 lata, 550 mężczyzn). 394 chorych otrzymało L-argininę, a 398 placebo.
    Powikłania składające się na złożony punkt końcowy (zgon sercowo-naczyniowy, ponowny zawał serca, nawrót spoczynkowego niedokrwienia, skuteczna reanimacja, wstrząs/obrzęk płuc) wystąpiły w ciągu 30 dni u 93 (24%) chorych otrzymujących L-argininę i 104 (27%) chorych otrzymujących placebo (OR 0,63, 95% CI 0,39-1,02, p=0,06).
    W podgrupie chorych z hipercholesterolemią (n=226) powikłania te wystąpiły istotnie statystycznie rzadziej w grupie otrzymującej L-arnininę niż w grupie otrzymującej placebo (odpowiednio n=19 [17%] i n=31 [28%], p<0,05).
    W podgrupie chorych z przebytym w przeszłości zawałem serca podanie L-argininy statystycznie znamiennie zmniejszyło częstość zgonów z powodów sercowo-naczyniowych w trakcie 6-cio miesięcznej obserwacji (zmarło 5 chorych w grupie argininy i 14 w grupie placebo, p=0,03).
    Wnioski: Wyniki badania, będącego pierwszą próbą podania L-argininy w STEMI wskazują na dobrą tolerancję tej substancji.
    L-arginina stosowana w dawce 9,0 g na dobę przez 30 dni, ogranicza powikłania STEMI u chorych z hipercholesterolemią i zmniejsza śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych u chorych po przebytym w przeszłości zawale serca.

  168. Jan000 napisał/a:

    L-Arginina to zwykła bujda na resorach. Nie ma żadnej – absolutnie żadnej naukowej pracy – która wykazuuje jego działanie. Zwykłe placebo, za które ludzie lunbią płacić.

    Zjedz codziennie jeden dobry jogurt – wyjdzie zdrowiej io na pewno taniej.

    Ja niestety dałem się namówić na ten super wynalazek, jestem szczęśliwszy o ubytek 50 pln

    • Wojciech Lis napisał/a:

      @Jan000

      Jogurt może wyjdzie taniej, ale czy lepiej? Nie wiem, nie sądzę.
      Jeśli chodzi o argininę, to na temat jej wpływu na organizm napisano ok. 70 tysięcy artykułów, w tym wiele będących opisami poważnych prac naukowych. Wszystko jest dostępne w internecie albo w czytelniach akademickich.
      Podejrzewam, że osoby nie odczuwające działania argininy kupują ją w super taniej wersji chińskiej „dla sportowców”. Pozdrawiam.

  169. Darek napisał/a:

    mam niedoczynność przysadki mózgowej , tarczycy , nadnerczy i mam niedociśnienie chyba co do niedociśnienia bo mam jak kiedyś mierzyłem to miałem 90 na 50-coś , i mam problemy z dojrzewaniem czy L-arginina by mi pomogła jeżeli tak to w jakiej ilości bym musiał przyjmować i maksymalnie przez jaki okres czasu czekam na odp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pięć × jeden =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>