O astmie, szybkim tętnie i niskiej temperaturze.

23 Maj 2009

Quae volumus, credimus libenter
Chętnie wierzymy w to, czego pragniemy

Otrzymałem od Czytelniczki wiadomość następującej treści:

Właściwie nie wiem do kogo mam się zwrócić z moim problemem, ostatnio jestem bardzo osłabiona, dosłownie padam z nóg.

Mam obniżoną temperaturę do 35 stopni, lodowate nogi i ręce (pracuję jako protetyk słuchu i starsi ludzie notorycznie zwracają mi uwagę,  że to na pewno coś z krążeniem).

Mam niskie ciśnienie 80/60 przy pulsie np. 98 .

Wyniki badań krwi wychodzą prawidłowo, a lekarze twierdzą, że taka już moja uroda.

Jak zwykle, za oknami ciepło, a ja chodzę w swetrach.

Jestem dziennie na 5 kawach (siekierach) i tak długo nie pociągnę, bo jestem coraz słabsza.

Do 18 roku życia byłam leczona na astmę oskrzelową. Leki po 18tce odstawiłam,  moja decyzja, bo byłam bardzo osłabiona i senna. Leki pomagały, ale nie byłam w stanie funkcjonować.

Stan na teraz: zadyszka przy wejściu na 1 piętro, ciężko oddycham, nie umiem spać na płasko, poddusza mnie. Boje się iść do kolejnego lekarza bo mnie znowu wyśmieje. Doradźcie coś, czas mam ograniczony pracuję po 9 h dziennie plus nauka. Pomocy, do pulmonologa kolejki i zapisy na październik.

Moja odpowiedź:

Z problemami zdrowotnymi, obojętnie jakimi, najlepiej jest zwracać się do lekarza rodzinnego.

Jeśli lekarz rodzinny, nie będzie mógł Ci pomóc, to podpowie u kogo pomocy możesz szukać.

Na podstawie tego, co napisałaś moim zdaniem za Twoje dolegliwości odpowiadają trzy sprawy:

1) nieleczona astma oskrzelowa

2) przepracowanie

3) nadużywanie kawy.

Z astmą oskrzelową jest tak, że choroba ta sama nie przechodzi.

W jej przebiegu pojawiają się co prawda okresy zaostrzeń i remisji (wycofania choroby), ale do końca choróbsko to nie znika.

Ogromna większość objawów, które opisałaś spowodowane są nieleczoną astmą oskrzelową tj. odstawieniem leków.

W dychawicy dochodzi do zwężenia dróg oddechowych, obrzęku błony śluzowej i wydzielania śluzu.

Zmiany te uniemożliwiają prawidłową wymianę gazów w pęcherzykach płucnych. Pęcherzyki są zapchane, a co za tym idzie utrudnione jest dostarczanie tlenu do organizmu.

Gdy brakuje tlenu, mogą pojawiać  się objawy takie jak:  zadyszka przy wejściu na 1 piętro, ciężki oddech, niemożność spania na płasko, podduszanie, ale nie tylko…

Warto pamiętać, że zużycie tlenu przez organizm zmniejsza się w niższej temperaturze (hipotermia hamuje czynność poszczególnych tkanek i narządów).

W Twoim organizmie brakuje tlenu, bo masz astmę i prawdopodobnie, dlatego obniżył on sam temperaturę do 35`C by łatwiej Ci się oddychało.

Organizm robi wszystko, co może i stara się dostosować do tego, że brakuje mu tlenu.

Kolejnym mechanizmem “ratującym” niedotleniony organizm jest przyspieszenie akcji serca.

Dzięki temu, że serce bije szybciej, krew szybciej krąży i do tkanek dociera więcej tlenu.

W sytuacji gdy w organizmie brakuje tlenu, o swoje zaczynają się dopominać narządy, którym tlen jest najbardziej do życia potrzebny:  serce, mózg, nerki i wątroba, dochodzi wtedy do tzw. centralizacji krążenia. Naczynia na obwodzie (np. w kończynach) kurczą się, co powoduje, że mniej krwi przez nie przepływa(krew musi przepływać przez wymienione przeze mnie narządy krytyczne), co powoduje, że masz lodowate nogi i ręce i dodatkowo jest Ci tak zimno, nawet jeśli za oknem jest 27`C.

Jeśli to tego dołożymy przepracowanie i wypijanie 5 kaw dziennie (kawa wypłukuje elektrolity i wodę z organizmu), to okaże się, że nie tylko jesteś niedotleniona ale i odwodniona i prawdopodobnie brakuje Ci magnezu.

Co robić?

Jeśli chcesz się lepiej poczuć będziesz musiała wrócić do leczenia astmy.

Jeśli po lekach, które miałaś wcześniej przepisane czułaś się źle i nie mogłaś normalnie funkcjonować, to nie jest to koniec świata, tylko przesłanka do tego by leki, albo ich dawki zmienić i odpowiednio dopasować do Twojego organizmu.

Powinien to zrobić albo lekarz rodzinny albo alergolog.

Zamiast kawy pij dużo wody. Dodatkowo kup preparat zawierający potas i magnez: raz dziennie jedna tabletka.

Jeśli tego dopilnujesz powinnaś poczuć się dużo lepiej.

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

Opublikowany w częste problemy | Komentarze (1)

One Response to “O astmie, szybkim tętnie i niskiej temperaturze.”

  1. edyta

    Ja bym zleciła jeszcze poziom TSH- podejrzewając niedoczynność tarczycy

Zostaw komentarz