Carpe diem! Działaj bez odkładania na później.
19 Luty 2009
![]()
“Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”
Często powracam myślami do słów Horacego.
Rozkoszuję się nimi!
Ileż w nich mądrości! Jak je rozumiem dzisiaj?
“Chwytaj dzień” to dla mnie “zrób wszystko co masz do zrobienia w danym dniu”.
Skorzystaj z danego Ci czasu - panuj nad nim! Nie odkładaj najważniejszych spraw na jutro.
Jeśli chcesz wprowadzić jakiekolwiek zmiany w swoim życiu, to najpierw musisz nauczyć się zarządzać pojedynczym dniem.
Jeśli nie umiesz przeżyć w odpowiedni sposób jednego dnia, to jak chcesz zapanować nad całym życiem?
To jest niemożliwe!
Jeśli chcesz być zdrowy - musisz nauczyć się żyć tak, by każdego dnia żyć zdrowo.
Nigdy nie będziesz w pełni zdrów, gdy będziesz obiecywał: dzisiaj zjem pizzę, a następną dopiero za miesiąc.
Dzisiaj posiedzę przed komputerem a jutro pójdę pobiegać.
Doskonale wiesz, jakie są rezultaty z kunktatorstwa (odkładania na później).
Rezultaty są żadne.
Jeśli chcesz mieć świetną figurę albo kondycję - każdego dnia musisz coś robić w tym kierunku.
Nie ma innej drogi!
Robienie czegoś w kierunku realizacji celu każdego dnia jest najpotężniejszą techniką jaką znam by ów cel zrealizować możliwie szybko!
Marzysz np. o samochodzie albo egzotycznej wycieczce - zacznij oszczędzać i odkładać pieniądze od dzisiaj.
Chciałbyś biegle mówić po niemiecku - zacznij od nauki kilku słówek - dzisiaj!
Carpe diem!
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz
Opublikowany w psyche | Komentarze (3)




19 Luty 2009
Człowieku, jakbym zaczęła odkładać od dzisiaj pieniądze na mieszkanie to akurat zdążyłabym ze 20 lat po swojej śmierci. Niektóre marzenia należy sobie darować, bo niemożność ich spełnienia tylko frustruje. Zamiast walić głową w mur należy cieszyć się z tego co jest. Zawsze może być gorzej. Zawsze
19 Luty 2009
A gdzie miejsce na nieprzewidziane przyjemności? Bez tego życie jest takie szare, a my tak anankastyczni.
Poważnie pisząc, jestem zwolennikiem umiaru. Nawet dbanie o zdrowie może nabrać postać idei nadwartościowej. Polecam zainteresowaniem się np. terminem ortoreksji, następstwa braku umiaru w dbaniu o swoje zdrowie.
19 Luty 2009
@krzak - jakoś łatwiej mi to pierwsze przechodzi przez gardło
@lavinka - a kto Ci każe przez 120 lat odkładać na mieszkanie?
Do murów mam trochę inne podejście niż Ty. Mur często wyrasta by można zobaczyć jak bardzo coś jest dla nas ważne. Nie trzeba walić głową - wystarczy go obejść. Specjalnie dla Ciebie: http://www.youtube.com/watch?v=GuoOamzYvXo
@Makro - myślę, że granica pomiędzy skutecznym osiąganiem celów a ideą nadwartościową jest bardzo płynna. Ciekaw jestem co masz na myśli pisząc o nieprzewidzianych przyjemnościach? Mam nadzieję, że to coś więcej niż Snickers? Dzięki, że użyłeś słowa ortoreksja. To nowa idea - nie znałem jej wcześniej.
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad