Archiwum dla ‘rodzynki’ Kategoria
Boli mnie ucho - czyli historia medycyny na skróty.
Marzec 5th, 2009
Medicina fructuosior ars nulla
Żadna sztuka nie jest płodniejsza od medycyny
opis: Plinius M.

Laennec - badający pacjenta przy pomocy stetoskopu - Théobald Chartran
Boli mnie ucho!
200 r. p.n.e.
Masz, zjedz ten korzeń
1000 r.
Korzeń to pogańskie lekarstwo. Masz zmów tę modlitwę.
1850 r.
Modlitwa to przesąd. Masz wypij tę miksturę.
1940 r.
Ta mikstura to olej z węża. Masz weź tę pigułkę.
1985 r.
Ta pigułka jest nieskuteczna. Masz, weź ten antybiotyk.
2009 r.
Ten antybiotyk jest sztuczny. Masz zjedz ten korzeń.
***
Pozdrawiam zdrowo! ![]()
Konrad Kokurewicz
Inspiracja:
John W. Saultz Podręcznik Medycyny Rodzinnej 2005 r.
Opublikowane w rodzynki | Komentarze (5)
Zmartwiona fraszka czyli niby rodzynek #12.
Styczeń 25th, 2009
Na każdy kłopot, który nosi Ziemia,
Albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
Jeśli jest - spróbuj je odnaleźć.
Jeśli nie ma - nie myśl o tym wcale.
dziekan Hawkes z Columbia University
Opublikowane w rodzynki | Komentarze (1)
Jak nie być tylkowiczem? Rodzynek #11.
Sierpień 18th, 2008
Jeśli wybierasz się do lekarza i nie jest to nic pilnego, to proszę rejestruj się na wtorek, środę albo czwartek. Poniedziałek i piątek zostaw innym.
Zarówno przed weekendem jak i po weekendzie w przychodniach zawsze więcej się dzieje, panuje wyższe ciśnienie. Rejestrując się na wtorek, środę albo czwartek unikniesz napiętej atmosfery, która tworzy się pod gabinetem lekarskim, gdy w krótkim czasie zbyt wiele osób chce coś załatwić.
Ludzie o niezbyt rozwiniętej inteligencji społeczno-emocjonalnej nie są w stanie zrozumieć, iż nie tylko oni są na świecie i że bardzo podobne sprawy do załatwienia u lekarza mają inni.
Opublikowane w informacje, rodzynki | Komentarze (17)
Rodzynek #10
Sierpień 11th, 2008
Przedstawiam kolejny rodzynek z życia wzięty. Na zapotrzebowaniu na receptę (druczek do zamawiana recept dla Pacjentów przyjmujących przewlekle te same leki) w miejscu w którym zwykle wpisuje się nazwisko lekarza prowadzącego pojawia się magicznie brzmiący: lalingolok. Oczywiście nie każdy musi wiedzieć, że larynx to krtań po łacinie, ale…
Pozdrawiam zdrowo!
lek. Konrad Kokurewicz
Opublikowane w rodzynki | Komentarze (0)
Rodzynek #6
Sierpień 11th, 2008
Autor rodzynka: Tomek lat 5.
Siedzę w gabinecie i czekam na Pacjentkę. Na korytarzu słyszę jak inni Pacjenci złoszczą się na siebie, rozmawiają bardzo głośno. Wchodzi młoda mama z pięcioletnim Tomkiem. Tłumaczy się, że musiała przyjść z synkiem, bo nie miała z kim go zostawić. Mamę boli gardło. Zbieram wywiad, badam, udzielam porady i wypisuję leki. Wizyta powoli ma się ku końcowi. Na korytarzu dalej jak na jarmarku. Nie byłbym sobą, gdybym nie zagaił do Tomka.
K: Tomek kochasz mamę?
T: Ja mamę bardzo kocham, bo się od niej wziąłem. Ale niektórzy tamci - Tomek wskazuje palcem na drzwi - wzięli się od małpy.
Nic dodać, nic ująć: rodzynek - diament.
Pozdrawiam zdrowo!
lek. Konrad Kokurewicz
Opublikowane w rodzynki | Komentarze (1)
Rodzynek #5
Sierpień 11th, 2008
Jakiś czas temu Pani z Rejestracji przekazała mi kartę Pacjentki(kopertę z historią choroby)wraz z dołączoną karteczką i prośbą o przepisanie recepty(karteczka widoczna na zdjęciu powyżej).
Z racji na bardzo słabą jakość fotki przytaczam treść owego skrawka papieru:
Ostolek 70 mg
3 opakowania
Raz na tydzień
Osteoporoza
Koleżanka po prostu ukradła mi lek w domu
To, że Pacjentom “giną recepty” i później z tego powodu dziwnie się kłopoczą, to w praktyce lekarza normalne, ale takiego wytłumaczenia, wcześniej jeszcze nigdy nie spotkałem. Ładna mi Koleżanka!
Zapraszam na kolejne rodzynki in spe.
(lac. in spe - w przyszłosci)
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokureiwcz
Opublikowane w rodzynki | Komentarze (2)



