Drgawki gorączkowe
06 Styczeń 2011
Przeżycie drgawek gorączkowych u własnego dziecka, było dla mnie jednym z najgorszych doświadczeń jakie mnie spotkało. Nawet nie chcę myśleć o tym, co mogłoby się stać, gdybym nie posiadał wykształcenia medycznego, doświadczenia i wiedzy jak w takiej sytuacji należy postępować. Sprawa ta dotknęła mnie tak bardzo, że postanowiłem napisać osobny wpis o drgawkach. Moim zdaniem każdy, kto zostaje sam na sam z dzieckiem powinien wiedzieć jak postąpić na wypadek tej dramatycznie objawiającej się dolegliwości.
Artykuł ten ma na celu zaznajomić Cię z tematem i nauczyć jakie konkretne działania należy podjąć, aby zapewnić bezpieczeństwo dziecku w trakcie napadu drgawek gorączkowych.
DEFINICJA
Drgawkami gorączkowymi nazywamy drgawki występujące u dzieci, spowodowane nagłym wzrostem temperatury ciała; często z powodu infekcji np. górnych dróg oddechowych.
Drgawki gorączkowe dzieli się na proste i złożone.
Drgawki gorączkowe proste – występują najczęściej, mogą trwać od kilku sekund do 15 minut, po czym ustępują samoistnie. Jeden napad pojawia się w ciągu 24 godzin. Drgawki są uogólnione, dotyczą całego ciała dziecka.
Drgawki gorączkowe złożone – trwają dłużej niż 15 minut, występują częściej niż raz w ciągu doby. Mogą być ograniczone do jednej strony ciała dziecka.
Drgawki gorączkowe powodowane zwykle są przez gwałtowny wzrost temperatury ciała. Mogą pojawiać się także, gdy gorączka spada szybko w dół.
Stopień nasilenia objawów towarzyszących nie ma związku z wysokością temperatury. Mogą wystąpić bardzo silne drgawki np. przy temp. 38`C, a słabe przy temp. 40`C.
Drgawki gorączkowe same w sobie z reguły nie są tak niebezpiecznie, na jakie mogą wyglądać. Nie powodują stałych następstw w mózgu.
OBJAWY TOWARZYSZĄCE
Gorączka, zwykle powyżej 39`C i narastająca w krótkim czasie.
Skręcanie oczu na boki, odwracanie oczu do góry (widać same białkówki)
Wstrząsanie ramion, nóg, tułowia
Napinanie się mięśni, prężenie karku, tułowia
Zastyganie twarzy (twarz bez mimiki), oczy bez wyrazu
Utrata świadomości, chociaż oczy pozostają otwarte.
Jeśli dojdzie do zadławienia np. własnym językiem, może pojawić się duszność z następującą w krótkim czasie sinicą ust, twarzy oraz bezdechem. Na widok pierwszego napadu drgawek rodzice zwykle reagują przerażeniem. Pojawia się bezradność, bo coś okropnego dzieje się z maluszkiem i nie wiadomo jak go ratować. Co robić w takiej sytuacji przeczytasz w dalszej części postu.
Dodatkowo, w tle występują objawy choroby powodującej gorączkę np. biegunka podczas nieżytu żołądkowo-jelitowego, czy katar podczas infekcji górnych dróg oddechowych.
PRZYCZYNY
Infekcja wirusowa, bakteryjna
Do napadu drgawek gorączkowych najczęściej dochodzi podczas infekcji wirusowych (przebiegających z zajęciem dróg oddechowych), gdy gwałtownie wzrasta ciepłota ciała np. przeziębienie, grypa, gorączka trzydniowa, rożyczka. Drgawki mogą pojawić się w przebiegu biegunki rotawirusowej.
Dużo rzadzszą, ale bardzo poważną przyczyną, objawiającą się m.in. nagle występującą wysoką gorączką z drgawkami i zaburzeniami świadomości są zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenie mózgu.
Po szczepieniu
Ryzyko wystąpienia drgawek gorączkowych może wzrastać po przyjęciu niektórych szczepionek. Na przykład po przyjęciu złożonej szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) drgawki mogą wystąpić w ciągu 8 – 14 dni od dnia szczepienia. Związane jest to nie tyle z samą szczepionką, co z możliwością wystąpienia po jej podaniu gorączki.
CZYNNIKI RYZYKA
Wiek
Jest najsilniejszym czynnikiem ryzyka. Drgawkami gorączkowymi najbardziej zagrożone są dzieci w wieku od 6 miesiąca do 5 roku życia. Napady występują bardzo rzadko u dzieci młodszych niż 6 miesięcy i mających więcej niż 4 – 5 lat. Drgawki występują u 3% dzieci w wieku pomiędzy 6 miesiącem a 5 rokiem życia.
Wywiad rodzinny
Niektóre dzieci dziedziczą rodzinną tendencję do występowania drgawek gorączkowych. Jeśli u któregoś z rodziców występowały w dzieciństwie drgawki, istnieje większe prawdopodobieństwo że wystąpią one u jego potomstwa (10%).
POWIKŁANIA
Ważną kwestię podkreślę raz jeszcze: obraz drgawek gorączkowych może wywołać bardzo silny lęk u rodziców. Na szczęście, nie prowadzą one do uszkodzenia mózgu, upośledzenia umysłowego i trudności w uczeniu się. Wystąpienie drgawek nie oznacza, że Twoje dziecko ma poważną chorobę układu nerwowego.
Drgawki gorączkowe i padaczka to zupełnie dwie różne sprawy. Około 2-3% dzieci, u których wystąpiły drgawki gorączkowe będzie chorowało na padaczkę (ale nie z powodu drgawek gorączkowych).
Najczęstszym powikłaniem drgawek gorączkowych jest możliwość wystąpienia ich nawrotu.
Ryzyko nawrotu jest większe gdy:
- dziecko miało stosunkowo niską temperaturę w czasie pierwszego napadu drgawek (np. 38`C),
- drgawki pojawiły się w krótkim czasie od momentu gdy wystąpiła gorączka,
- ktoś z najbliższej rodziny dziecka miał drgawki gorączkowe
- pierwszy napad drgawek gorączkowych pojawił się u dziecka przed 12 miesiącem życia; jeśli dziecko jest młodsze niż rok prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnego napadu drgawek wynosi 50%; jeśli dziecko jest starsze niż rok prawdopodobieństwo wystąpienie kolejnego napadu wynosi 1/3.
CO MOŻESZ ZROBIĆ SAMEMU?
Pierwszy napad
Podczas napadu zapewnisz swojemu dziecku bezpieczeństwo jeśli położysz je na boku w miejscu z którego nie spadnie i w oddali od przedmiotów, o które może się pokaleczyć (np. na podłodze). Optymalnie, jeśli ułożysz je w pozycji bocznej ustalonej. Przytrzymuj głowę dziecka w pozycji neutralnej (nie odginaj jej ani do tyłu ani do klatki piersiowej). Nie pozwól by głowa uderzała o podłoże.
Jeśli podczas napadu drgawek dziecko robi się sine i nie oddycha, to prawdopodobnie poddusza się własnym językiem. Sprawdź czy dziecko nie ma czegoś w buzi. Jeśli ma usuń to.
Jeśli dziecko ma gorączkę rozbierz je do samej pieluszki. Na czółko możesz położyć letni kompres lub przemywać ciało gąbką z letnią woda.
Pootwieraj okna i zapewnij dostęp do świeżego powietrza.
Podaj dziecku doodbytniczo czopek z paracetamolem (zwykle dawka 10 – 15 mg/kg m.c. lub więcej jeśli tak zaleci lekarz; uwaga wątroba!).
Staraj się zapamiętać, jeśli to możliwe, która część ciała dziecka zaczyna trząść się jako pierwsza, może być to pomocne lekarzowi w zrozumieniu przyczyn napadu drgawek.
Może zdarzyć się, że drgawki gorączkowe wystąpią zanim rodzic zorientuje się, że dziecko złapało infekcję (drgawki w temperaturze 37,C).
Zwykle w ciągu kilkunastu minut po napadzie dziecko przychodzi do siebie i zachowuje się tak jak przed napadem.
Jeśli drgawki gorączkowe wystąpiły u Twojego dziecka po raz pierwszy i trwały choćby kilka sekund pilnie skonsultuj się z lekarzem. Wezwij natychmiast pogotowie ratunkowe (999). Pogotowie prawdopodobnie zabierze dziecko do szpitala w celu zbadania przez neurologa i wykluczenia ciężkich przyczyn gorączki takich jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
Jeśli drgawki trwały dłużej niż 5 minut, występowały razem z wymiotami, sztywnością karku, dusznością lub utratą świadomości wezwij natychmiast pogotowie ratunkowe (999).
Czego należy unikać w trakcie napadu i bezpośrednio po nim
- przytrzymywania dziecka siłą by nie trzęsło się
- karmienia, dawania czegokolwiek do buzi (w tym leków przeciwgorączkowych!)
- schładzania dziecka w wannie z zimną wodą.
Po pierwszym napadzie
Jeśli u Twojego dziecka wystąpił epizod drgawek gorączkowych dobrze przygotuj się na wystąpienie takiej ewentualności w przyszłości. Zaplanuj co być zrobił, zrobiła gdyby do tego doszło ponownie?
Przemyśl sprawę na spokojnie i spisz punkty postępowania na kartce. Kartkę możesz powiesić np. nad łóżeczkiem czy przewijakiem. Spoglądaj na nią co jakiś czas. Naucz się postępowania na pamięć.
Zaopatrz się w leki przeciwgorączkowe: paracetamol (np. Panadol) i ibuprofen (np. Nurofen, Ibum, Ibufenik). W domowej apteczce leki te powinny znajdować się zarówno w postaci zawiesiny jak i czopków. Możesz poprosić lekarza o przepisanie recepty na lek przeciwdrgawkowy (Relsed, Relanium).
Kup dobry termometr, najwygodniej elektroniczny, bezdotykowy. Przy pomocy takiego termometru można w ciągu kilku sekund zmierzyć temperaturę ciała zbliżając go do czoła czy karku. Szybki pomiar temperatury usprawni Twoje działania.
Na wypadek infekcji czy szczepienia, gdy obserwujesz wzrost temperatury zapobiegawczo podawaj paracetamol lub ibuprofen w zalecanych przez Twojego lekarza dawkach. Nie czekaj na gorączkę.
Jeśli zostawiasz dziecko z kimkolwiek (np. z babcią na kilka dni) naucz tę osobę co ma robić na wypadek wystąpienia gorączki i drgawek gorączkowych.
Zainteresuj się tematem gorączki u dzieci i poczytaj o tym.
UWAGA!!
Zastosowanie u dziecka pyralginy (metamizolu) lub aspiryny (kwas acetylosalicylowego) jest zabronione. Po pyralginie może dojść, do poważnego uszkodzenia szpiku kostnego (agranulocytozy). Po aspirynie może wystąpić groźny dla życia zespół Reye`a.
DIAGNOSTYKA
W zależności od danych zebranych podczas wywiadu i wyniku badania fizkalnego lekarz może nie zlecić żadnego badania lub zlecić badania dodatkowe takie jak np. morfologia krwi, badanie ogólne moczu.
Jeśli lekarz podejrzewa zakażenie ośrodkowego układu nerwowego koniecznością może być wykonanie punkcji lędźwiowej (po odpowiednim znieczuleniu lekarz wprowadza igłę w dolnej części pleców dziecka w celu pobrania do zbadania próbki płynu mózgowo-rdzeniowego ). Badanie to, w niektórych sytuacjach pozwala określić możliwą przyczynę gorączki i napadów drgawek.
Elektroencefalogram (EEG) wykonuje się w sytuacji gdy dziecko miało drgawki gorączkowe złożone. W przypadku drgawek gorączkowych prostych badanie to jest zbędne.
LECZENIE
Wczesne podawanie paracetamolu lub ibuprofenu u dziecka, u którego uprzednio wystąpiły drgawki może obniżyć szybciej gorączkę, ale niestety nie zapobiega w pełni wystąpieniu kolejnego napadu.
Dawkowanie leków przeciwgorączkowych powinno mieć miejsce na podstawie masy ciała dziecka, a nie jego wieku!
Nie zaleca się profilaktycznego podawania leków przeciwpadaczkowych takich jak kwas walproinowy, fenobarbital czy karbamazepina w celu zapobiegania drgawkom gorączkowym.
Lekarz może przepisać receptę na diazepam:
- Relsed – mikrowlewki doodbytnicze, do przerywania napadu drgawek gorączkowych
- Relanium – zawiesina doustna mogąca zmniejszyć ryzyko wystąpienia drgawek w czasie wysokiej gorączki (podanie do roważenia zapobiegawczo gdy bardzo wysoka gorączka nie spada po paracetamolu i ibuprofenie).
Diazepam ma wiele działań niepożądanych takich jak np.: trudności ze snem, drażliwość, nadpobudliwość. W związku z tym jego użycie powinno być zawsze dobrze przemyślane.
***
Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Ci temat drgawek gorączkowych.
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz
***
Znasz już mojego darmowego ebooka o przeziębieniu? Jest w nim zawartych sporo informacji o tym jak radzić sobie z goraczką. Kilknij tutaj.
Tagi: gorączka
Opublikowany w choroby | Komentarze (17)

7 sty 2011, 10:02
Po takim poście cieszę się, że nie mam (jeszcze) dzieci
A tak na serio, ciekawie się czyta Twoje posty.
7 sty 2011, 14:02
13 grudnia`81 (stan wojenny) odchodziłam od zmysłów kiedy to miałeś. Teraz wiem, co powinnam wtedy robić i … dowiedziałam się tego od Ciebie. C’est la vie.
7 sty 2011, 21:52
Witaj Konradzie. Bardzo obszerny artykuł, na pewno będzie solidną bazą wiedzy dla rodziców oraz opiekunów małych dzieci.
Mam jednakże kilka drobnych uwag co do pierwszej pomocy przy drgawkach. Ogólnie rzecz ujmując, pierwsza pomoc w drgawkach jest taka sama, niezależnie od ich przyczyny. Najważniejszy w całym działaniu jest spokój (który oczywiście rodzicom ciężko wyzwolić w sobie) i OCHRONA głowy dziecka przed uderzaniem o podłoże (boimy się obrażeń czaszkowo-mózgowych) np. poprzez delikatne jej podtrzymanie.
Dużo się mówi o uduszeniu językiem czy „połknięciu języka” w trakcie napadu drgawkowego ale nie czarujmy się, są to jedne z najczęstszych mitów. Oczywiście podczas drgawek bardzo często pojawia się u poszkodowanego czy to dziecka czy dorosłego bezdech, sinica, lecz nie stwarza to z reguły zagrożenia życia (jak i zresztą cały napad, o czym napisałeś).
Głowa dziecka w trakcie napadu powinna pozostać w pozycji neutralnej. Przygięcie jej do klatki piersiowej powoduje właśnie jeszcze większe utrudnienie oddychania i niedrożność dróg oddechowych. Pogotowie oczywiście warto wezwać zawsze, jeśli to pierwszy napad w życiu.
Bardzo istotną czynnością, której kategorycznie NIE NALEŻY robić, jest wkładanie przedmiotów między zęby poszkodowanego dziecka jak i dorosłego. Jest to działanie bezcelowe mające chronić język przed przygryzieniem, w praktyce gdy ten język już najczęściej jest przygryziony. Wkładanie między zęby przedmiotów powoduje powstawanie obrażeń ust, dziąseł, niebezpieczeństwo zadławienia ciałem obcym. Znane są mi również historie rodziców, którzy wkładali między zęby swojego dziecka własny palec, po czym sami lądowali na chirurgii.
Pozdrawiam
7 sty 2011, 22:54
@Pikolinian – muszę w takim razie napisać coś bardziej prorodzinnego. Dzięki.
@Mima – historia zatoczyła koło. Teraz oboje rozumiemy więcej. Porozmawiamy jak się spotkamy.
@Grzegorz Nowak – chciałem poprosić Cię o konsultację w sprawie udzielania pierwszej pomocy w drgawkach, a Ty zrobiłeś mi taką niespodziankę
) Bardzo dziękuję, że wyłapałeś moje błędne zalecenie i zwróciłeś na to uwagę! Jest tak jak napisałeś. Wpis już poprawiłem. Człowiek uczy się całe życie.
16 sty 2011, 18:35
Moja córcia dostała drgawek przy tem 37, przezyliśmy z mężem dramat widząc jak się trzęsie, robi się sina i nie oddycha, na szczescie wszsytko skończyło się dobrze… Teraz jestem prygotowana na ewentualne ataki i mam nadzieje ze uda mi sie zachować zimną krew, u nas drgawki pojawiły sie po wspomnianej szczepionce, szkoda tylko, bardzo żałuje ze nikt ze służby medycznej nie uprzedził mnie, nas o takiej ewentualności i o tym jak nalezy postępować w przypadku ataku HORROR.
Swoją droga bardzo dziekuje za artykuł…
17 sty 2011, 0:47
@Mari86 – Widok drgającego dziecka, to okropne przeżycie. Oby się to więcej nie powtórzyło. Bardzo proszę
26 sty 2011, 21:33
Moja mała córeczka miała drgawki gorączkowe po 4 szczepieniu złożonym. Przeżyliśmy wtedy koszmar – strach, panika, zdziwienie, bezradność… Absolutnie nie byliśmy przygotowani na taką sytuację, nikt nas nie ostrzegł. Potem kolejne koszmarne dni w szpitalu, które nic nie wniosły i dopiero po tygodniu spotkanie z neurologiem, który nam pomógł, dostarczył informacji. Drgawki nigdy więcej się nie powtórzyły, ale piętno jakie na nas odcisnęły było ogromne.
Dzięki za świetny artykuł !! Pozdrawiam!!
19 lut 2011, 21:03
Witam, bardzo dziękuję za przybliżenie mi tego problemu. Jednak mam pytanie: czy jest jakakolwiek szansa że drgawki wystąpią w dorosłym życiu, jeżeli miało się dużo ataków między 5mies a 6 rokiem życia?
22 kwi 2011, 21:49
Witam.
Również przezyłam drgawki u mojego 9-cio miesięcznego syna. Był po szczepieniu i na dodatek zaraz złapał rota wirusa. Przeżyłam koszmar i choć ukończyłam kurs pierwszej pomocy emocje wzięły góre, ale udało się zareagować. W szpitalu nie powiedzieli jak postępować. Dzięki temu artykułowi bardzo dużo się dowiedziałam.
Wielkie dzięki.
29 kwi 2011, 22:54
kilka dni temu przezylismy z męzem dramat drgawek u dwuletniego synka i do dzis nie możemy dojść do siebie zwłaszcza ze pogotowie odmówiło przyjazdu.HORROR!szukam więc wszelkich informacji na temat postępowania przy drgawkach choc mam ogromna nadzieja ze to sie nie powtórzy.Dzięki za wszelkie informacje
11 sie 2011, 13:44
Konradzie, ja również chciałabym uzupełnić Twój artykuł o tej koszmarnej przypadłości. Moja córka ma obecnie 12 lat i na początku wakacji tego roku miała drgawki gorączkowe. Oczywiście takie incydenty miała już kilka razy w życiu. Tak więc nie wszystkie dzieci wyrastają z tego i zawsze trzeba uważać na dziecko przy jakiś infekcjach. Ja drażę o córkę nawet przy zwykłym katarze.
Jest to dla mnie bardzo stresujące i traumatyczne przeżycie, ale po tylu incydentach już wiem co robić i umiem zachować zimna krew. Niestety wiedza lekarzy pediatrów na temat drgawek jest nikła, nie potrafią poinstruować rodziców jaki jest mechanizm drgawek i jak się zachować przy następnym takim zdarzeniu. Twoja instrukcja postępowania jest podobna do mojej. Dodatkowo robię dziecku zimne okłady i staram się schłodzić ciało.
Pozdrawiam.
28 wrz 2011, 17:05
Bardzo potrzebne informacje. Wszystko, to przeszlam w najgorszym wydaniu, gdy moje dziecko miało 1.5 roku i później troche lżej podczas kazdej infekcji z goraczką. Lęk i trauma nie do opisania. Uwazam, że o tym powinno się mówic w szkołach rodzenia, wiecej w czasopismach dla matek itp. Ja byłam zupełnie nieprzygotowana na to, co się stało, choć wiedziałam, że cos takiego jak drgawki goraczkowe istnieje. Wciąż mam pewne watpliwości co do schładzania dziecka. Zwykle drgawki (przynajmniej w przypadku mojego dziecka) wystepuja w okresie wzrostu temperatury ciała, co wiąże się tez z tym, że jest mu zimno. Początkowo (bo tak mówiono nam w szpitalu) odkrywałam go, nawet schładzałam wodą, ale to powodowało dodatkowe napięcie i płacz, a to z kolei przeciez niedobrze wpływa na układ nerwowy. Zauważyłam tez, że nie ma żadnej różnicy, czy dziecko jest przykryte, czy odkryte, jak ma drgawki, prócz tego, że ma wiekszy komfort, gdy jest mu cieplej (ja goraczka rośnie). Owszem, jak stracił przytomość, to chłodne powietrze pomogło mu oddychać. W kazdym razie zgadzam się z opinią, że jest to straszne przeżycie dla rodziców i dziekuję za nagłasnianie tego tematu.
30 wrz 2011, 7:05
Witam,
Dopiero niedawno usłyszałam o tym zjawisku, spotkało to córeczkę znajomych – doszło u niej właśnie do utraty przytomności. Nie znam na razie szczegółów jak to u nich wyglądało, ale zaczęłam czytać i jednej rzeczy nie rozumiem do końca. Chodzi o postępowanie w przypadku bezdechu. Nie pisze pan o czynnościach reanimacyjnych czyli sztuczne oddychanie, pisze natomiast że drgawki ustępują samoczynnie. Czy również właśnie bez konieczności reanimowania, oddech sam wraca? nie wiem jak to było u znajomych, ale będę wdzięczna za informacje, jako że sama jestem mamą malucha i nie wie co i kiedy może się zdarzyć.
4 paź 2011, 14:06
Witam ja 4 dni temu przezylam ten koszmas ze swoja 17mc coreczka.Malutka miala goraczke od rana ok 39 st.leki typu Bufenik byly malo skuteczne pod wieczor kiedy corka drzemala na rekach babci stalo sie to.W pewnej chwili mala otworzyla oczy i automatycznie wywalila je do gory i przestala oddychac.Cala sie wyprezyla i zsiniala.zareagowalam spontanicznie i zaczelam reanimowac.W tym czasie babcia dzwonila po karetke.Corka nie oddychala ok 3min(dlugo)nie bylo to kilka sekund.Caly ten czas ja reanimowalam az powoli zaczela oddychac.Mnie w szpitlu poinformowano ze nie powinnam robic takich rzeczy jak reanimacja bo niby samam by zaczela oddychac,ale co mialam robic patrzec jak corka umiera?TO TRWALO TAK DLUGO.Moze corka miala jakis wyjatkowy przypadek?Nie wiedzialam co to drgawki a kojazylam to z jakimis drganiami,a to taka powazna sprawa.Jestesmy w szpitalu 4 dzien moze jutro wyjdziemy.PRZYCZYNA:Goraczka 3 dniowa.SPOTKALO CIE COS PODOBNEGO NAPISZ NA PRIW. wiolettagajda@o2.pl
13 gru 2011, 0:44
Mam dwie córeczki i obie mają drgawki i to przeróżne rodzaje. Starsza miała drgawki złożone najpierw usztywnienie odzyskała przytomność a następie drganie ciała. Ostatnio nawet dostała drgawek w wannie. Zobaczyłam jak leży w wodzie twarzą w dół i chlapie. Pierwsza myśl moja, że pokazuje jak się nurkuje, ale jaka wyjęłam to nie miałam wątpliwości. Na szczęście nie oddycha się podczas napadu, więc nie nabrała wody i nie utopiła się. Natomiast młodsza córka ma drgawki, które wyglądają tak, że patrzy w jeden punkt nie reaguje, ale też nie usztywnia się i nie oddycha. Dzisiaj włączyła sobie telegazetę i stała blisko TV, mrugała jakaś reklama. Była jak posąg stała i sie nie ruszała, nie reagowała. W sumie zanim odzyskała świadomość minęło z 15 min. Pojechaliśmy do szpitala, ale lekarz nas odesłał, bo to kolejny napad i powiedział, że to tzw. wyłączenie i drgawki wcale nie sa spowodowane rosnącą gorączką tylko sama infekcją. Gorączka może poprzedzać drgawki, ale i po każdym napadzie występuje gorączka. Moja córka miała 37 st podczas ataku a jak odzyskała świadomość zaczęła rosnąć. Denerwuje mnie to w szpitalach, że jak przeprowadzają wywiad to zawsze pytają się czy na pewno to były drgawki czy może miała dreszcze. Lekarz powiedział też, że nie da się zapobiec im tylko jak wystąpią trzeba podać relsed i czekać az odzyska świadomość i nie szkodzi, że nie oddycha nawet ponad 5 min. Neurolog powiedziała, że młodsza córka ma większe „szanse” że przerodzi się to w padaczkę ( tylko 30%) bo ma bardziej obciążony wywiad, czyli że ja miałam drgawki i starsza siostra. Boje się, że jeśli TV (migające światło) wywołał napad to jest już to przesądzone.
19 gru 2011, 4:47
Dzięki za świetny artykuł!
21 sty 2012, 15:37
Szkoda, że nie trafiłam na ten artykuł wcześniej. Dziś w nocy przeżyłam to u mojego prawie trzyletniego synka. Mimo, że już wiele razy chorował i gorączkował znacznie mocniej dopiero dziś pojawiły się drgawki. To co przeżyliśmy z mężem to koszmar, teraz Mały jest w szpitalu, ja łapię oddech i nie potrafię zrozumieć dlaczego nikt nie ostrzega i nie uczy jak reagować na takie sytuacje.