Z cyklu świadomy Pacjent. Część 1. Nazwy leków, czyli o żonglowaniu ibuprofenem w aptece.

28 Styczeń 2011

Poniższy wpis ma na celu zapoznać Cię z dwoma groźnie brzmiącymi pojęciami:
1) nazwa międzynarodowa leku
2) nazwa handlowa leku.

Dokładne zrozumienie obu tych pojęć jest dla każdego Pacjenta, albo jak mówi Kasia Przepiórka, dla każdego „zwykłego zjadacza Ibupromu” bardzo ważne.

Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli wiesz o co z tymi nazwami chodzi, to możesz zaoszczędzić sporo pieniędzy w aptece, a co ważniejsze uniknąć działań niepożądanych związanych z przedawkowaniem leków.

Niejednokrotnie byłem świadkiem w aptece takich oto zakupów:

„Poproszę Nurofen i Ibuprom, potrzebuję oba leki, bo mam strasznie silny ból głowy”
„Poproszę Panadol i Apap, to połączenie najlepiej zbija mojemu mężowi gorączkę”

Albo…

„Mam bardzo silny ból zęba proszę niech mi Pani Magister zaproponuje jakiś lek.”
I tutaj zaczyna się tytułowe żonglowanie: Apap, Panadol, Ibum, Nurofen, Mig 400, Ibuprom itd…

W związku z powyższym postanowiłem wznieść kaganek oświaty, tak aby żaden Czytelnik ani Czytelniczka meduzo.pl nigdy nie znalazła się w podobnych „tarapatach”.

O co chodzi?

Sprawa jest prosta…

Każdy lek ma nazwę międzynarodową, która jest podstawową nazwą leku i związana jest z jego budową chemiczną np: ibuprofen, paracetamol, omeprazol, kwas acetylosalicylowy, ramipryl, azitromycyna itd.

Lek wprowadzony do obrotu, dostępny w aptece czy np. w kiosku Ruchu posiada ponadto nazwę handlową. Nazwa handlowa, to nazwa leku nadana przez firmę, która go produkuje. Nazwa handlowa zwykle jest elementem całego planu marketingowego firmy farmaceutycznej i jest tak dobrana, by albo lekarz albo pacjent w jakiś sposób ją skojarzył i zapamiętał, a w efekcie sięgał po dany lek jak najczęściej.

Za przykład posłużę się wspomnianym ibuprofenem (działania przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwgorączkowe).

Ibuprofen to nazwa międzynarodowa, obowiązująca na całym świecie. Na polskim rynku dostępnych jest kilkanaście preparatów zawierających w jednej tabletce, czy kapsułce 200 mg ibuprofenu.

Wiele firm farmaceutycznych postanowiło wyprodukować swój ibuprofen. (Na lekach przeciwbólowych świetnie się zarabia. Zwłaszcza w Polsce jest to złoty biznes).

Czym różnią się te ibuprofeny?

Leki te różnią się głównie: opakowaniem, nazwą handlową i ceną. Ponadto mogą występować w różnych postaciach (tabletka, tabletka powlekana, kapsułka), które to mogą mieć wpływ na działanie leku.

Jak wygląda to w praktyce posłużę się przykładami z doz.pl, czyli apteki internetowej ogólnopolskiej sieci aptek Dbam o Zdrowie.

Naszą przygodę zaczniemy od jednego z tańszych ibuprofenów: Aprofenu

Kolejnym ibuprofenem będzie Kasiowy: Ibuprom

Ibuprofen 200 mg 10 tabletek można dostać w tej samej aptece jeszcze drożej: Iburion

Ale to nic. Bo jest jeszcze Nurofen, którego 6 tabletek ma najlepszą cenę.

Na koniec tej krótkiej prezentacji zdradzę Ci pewien sekret. Jeśli poprosisz lekarza o przepisanie recepty na ibuprofen 200 mg to… Dostaniesz 60 tabletek ibuprofenu 200mg za 3,20 zł. !!!

***

Co z tego wynika? Czy znaczy to, że najbardziej opłaca się kupować Ibuprofen na receptę, a należy unikać drogiego Nurofenu?

Jeśli ktoś z jakiegoś powodu potrzebuje większą ilość ibuprofenu i w kieszeni ma jedynie 3,20 to faktycznie ibuprofen na receptę będzie dla tej osoby najlepszym rozwiązaniem, ale…

Jeśli ktoś skarży się na „kłopoty żołądkowe”, to dla takiej osoby lepszym rozwiązaniem będzie ibuprofen w tabletce powlekanej czy kapsułce.

***

Powyższy tekst miał za zadanie zasygnalizować Ci dwie sprawy:

Po pierwsze: leki posiadają swoje nazwy międzynarodowe i nazwy handlowe.

Po drugie: różnie wyglądające, kolorowe opakowania leków z reklam często zawierają w środku tą samą substancję. Nie ma potrzeby kupować jednocześnie Ibupromu i Nurofenu, bo w środku jest ta sama substancja czynna. Stosując oba te leki  można łatwo  przedawkować ibuprofen!!!

Mam nadzieję, że pojęcia: nazwa międzynarodowa oraz nazwa handlowa leku nie są już dla Ciebie „groźne”. Życzę bardziej świadomych zakupów w aptece.

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

p.s. podziel się proszę tą wiedza ze swoją rodziną i znajomymi, podaj dalej linka do tego wpisu np. przez gadugadu, czy przez facebooka.

Tagi:
Opublikowany w inne | Komentarze (10)

10 Responses to “Z cyklu świadomy Pacjent. Część 1. Nazwy leków, czyli o żonglowaniu ibuprofenem w aptece.”

  1. lano

    Wszystko fajnie ładnie i pięknie, tylko w artykule zostało całkowicie substancje pomocnicze, które mogą mieć dla pacjenta bardzo duże znaczenie. Przydało by się o tym napisać słówko albo dwa…

  2. lano

    zostały całkowicie pominięte*
    przepraszam za tę literówkę..

  3. Kasia Przepiórka

    Konrad, ja bym uważała z tym Rx-owym ibuprofenem! Może zwrócić uwagę nie tylko „zjadaczy ibupromu”, ale też smutnych panów z NFZ ;]

    Lano, w tym przypadku substancje pomocnicze mogą mieć znaczenie tylko dla wrażliwców ze skłonnościami do alergii. Zawsze istnieje niewielkie ryzyko, że dana substancja uczuli, i ktoś, kto dobrze znosił np. Ibuprom, po Nurofenie dostanie wysypki, duszności itp. – lub odwrotnie. Dlatego, jeśli ktoś ma skłonności do alergii, warto byłoby aby trzymał się sprawdzonych przez siebie leków.

    Oczywiście, substancje pomocnicze mogą mieć wpływ na siłę czy początek działania leku – gdyż w różnym tempie rozpuszczają się i rozpadają, co ma wpływ na losy tabletki w organizmie. Dotyczy to jednak leków o tzw. wąskim przedziale terapeutycznym, czyli takich, gdzie niewielkie wahnięcie dawki powoduje dużą różnicę w sile działania. Ibuprofen do takich leków nie należy; wpływ substancji pomocniczych zawartych w tym czy innym preparacie raczej nie wpłynie na moc tabletki.

    Pozdrawiam :)

  4. Pawel

    Cena 3,20 wynika z tego, że klient płaci ryczałt, a resztę dopłaca NFZ. Więc nie do końca jest to faktyczna cena sprzedaży 60 tabletek, zatem nie można jej porównywać z pozostałymi…

  5. Maciek Zatoński

    Super. Gorąco wspieram wszelkie artykuły, które edukują pacjentów. Edukacja to – obok leczenia – podstawa medycyny. Istnieje masa sposobów na wyciąganie pieniędzy od pacjentów. Wielu nie wie, że większość leków można kupić taniej. Wtedy możemy stracić kilka (do nawet kilkuset) złotych.
    Znacznie gorzej jeśli przyjmujemy różne leki zawierające tą samą substancję chemiczną z różnych opakowań – pozornie mają one różne nazwy, podczas gdy wszędzie jest to samo. Przedawkowanie ibuprofenu może mieć bardzo poważne konsekwencje (np. krwawienie z przewodu pokarmowego).

    I jeszcze coś o ibuprofenie:
    Ibuprofen ma też nazwę chemiczną (chyba kwas 2-(p-izobutylofenylo)-propionowy). Działa tylko prawoskrętna forma tego leku. Ibuprofen jest tak naprawdę mieszanką zawierającą formy D- i L-ibuprofenu. W 1 tabletce jest więc 100 mg D-ibuprofenu i 100mg L-ibuprofenu (chemicy wiedzą o co chodzi z tymi racematami – jeśli to nie do końca tak jak piszę, poprawcie mnie proszę). Ten drugi nie działa. Na rynku dostępna jest także izolowana postać (prawoskrętna) tej substancji – dex-ibuprofen. Dawki tej substancji mogą więc być o połowę mniejsze (100mg dexibuprofenu to to samo co 200mg ibuprofenu).

    Pamiętajmy, że leki z grupy NLPZ mogą działać toksycznie na błony śluzowe p.pokarmowego także jeśli podane są inną drogą niż dojelitowa. Dlatego jeśli masz chorobę wrzodową – sięgnij np. po Paracetamol. Żeby było łatwiej – w aptekach występuje on pod ponad 20 nazwami handlowymi. A zwykła aspiryna – w ponad 60 preparatach.

  6. Tłumacz rosyjskiego

    Mamy fajną aptekarkę, która zawsze doradza nam tańsze leki. Nie wszyscy „w białym stroju” są źli :) , co innego pediatra…

  7. olga

    28 stycznia, nie styczeń.

  8. Magdalena Ch.

    @Tłumacz rosyjskiego – nie każdy ma taką fajną aptekarkę, stąd potrzeba edukacji nas samych. I o tym jest artykuł. Nie doszukalam się w nim sugestii, że ci w białym stroju są źli :)

  9. asia j.

    wcale nie jest latwo o znalezienie zagranicznego odpowiednika leku polskiego za granica. kiedys probowalem w portugalii i bylo to dosc karkolomne zadanie :(

  10. Zbigniew Grabowski

    Podstawowy składnik aktywny ten sam (np. ibuprofen) ale jaka różnica w percepcji klienta (pacjenta) ;)

    Dokładnie tak jak w zacytowanym przykładzie, że ten lek jest najlepszy albo kombinacja tego z owym.

Zostaw komentarz