Magiczny – zwyczajny czosnek. Czyli jak uratowałem się przed przeziębieniem?
18 Listopad 2008
„Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.”
Jan Kochanowski, Do dziewki
Podawanie czosnku (Alium sativum) jest tanim, skutecznym i bardzo niedocenianym sposobem na rozwiązanie wielu problemów ze zdrowiem.
Kilka dni temu było ze mną fatalnie. Ścigało mnie przeziębienie, miałem stan podgorączkowy, czułem drapanie w gardle i ogólne osłabienie.
Gdybym szybko i właściwie nie zareagował pewnie bym się rozłożył na dobre.
Poniżej moja recepta ratunkowa do wykorzystania w podobnych sytuacjach:
- 2 razy dziennie ząbek czosnku wyciśnięty na kanapki z chleba razowego z chudym białym serem obficie posypane natką pietruszki (praktycznie całe zielone)
- 2 razy dziennie sok z całej cytryny
- 2 litry gorącej herbaty z kwiatostanu lipy z miodem
- 2 razy dziennie seria brzuszków, pompek, przysiadów.
W podziękowaniu za cudowne ocalenie przed przeziębieniem postanowiłem, że napiszę posta o czosnku.
Zapraszam do lektury!
***
W jakiej postaci przyjmować czosnek?
Czosnek działa tylko świeży. W postaci tabletek, kapsułek i ziół jest bezwartościowy.
Bardzo ważne jest by przed spożyciem ząbek czosnku dokładnie zmiażdżyć. Połknięcie całego ząbka jest bez sensu. Najlepiej i najwygodniej jest zaopatrzyć się w specjalną wyciskarkę podobną do dziadka do orzechów.
Jakie ma właściwości?
Czosnek jest jedną z najbardziej wszechstronnie działającą rośliną, zarówno po podaniu doustnym jak i zewnętrznie.
Działa silnie bakteriobójczo na liczne bakterie, m.in. na antybiotykooporne występujące w jelitach podczas biegunek u dzieci.
W badaniach naukowych na 560 szczepów Staphylococcus aureus w przeważającej części opornych na liczne antybiotyki, tylko 50 nie reagowało na związki czynne czosnku.
Jeszcze silniejsze jest działanie na drobnoustroje wywołujące zakażenia górnych dróg oddechowych (gardło, oskrzela) oraz płuc. Po doustnym przyjęciu czosnku zawarte w nim lotne związki siarkowe przedostają się do płuc i są stopniowo wydychane wraz z powietrzem. W tych warunkach siła działania bakteriobójczego jest znacznie większa niż w przewodzie pokarmowym.
Wyciągi z czosnku zmniejszają napięcie mięśni gładkich jelit i oskrzeli (spasmolyticum) oraz ścian drobnych naczyń krwionośnych.
Pobudza wydzielanie soku trawiennego i mukopolisacharydów w żołądku (digestivum) w obrębie dróg oddechowych zaś wydzielanie śluzu (secretomimeticum).
Jest bardzo bogaty w selen, a co za tym idzie ma silne właściwości przeciwgrzybicze i przeciwdrożdżakowe.
Wywiera korzystny wpływ na układ sercowo – naczyniowy, gdyż obniża ciśnienie krwi (hypotonicum), a nawet w określonych przypadkach, zwykle u osób w wieku podeszłym, może zwiększyć siłę skurczu mięśnia sercowego oraz zwolnić puls.
Hamuje odkładanie się cholesterolu w naczyniach krwionośnych i obniża poziom trójglicerydów w osoczu.
Zewnętrznie czosnek działa bakteriobójczo i specyficznie kojąco na skórę.
Czy czosnek jest bezpieczny?
Z punktu widzenia toksykologiczego czosnek jest lekiem zupełnie bezpiecznym, jedynie po dawkach doustnych wielokrotnie większych od leczniczych może nastąpić podrażnienie żołądka, a po dłuższym działaniu miazgi czosnku na skórę, pojawia się zaczerwienienie.
Jakie są wskazania do zjadania większej ilości czosnku?
- profilaktycznie przez cały okres przeziębieniowy od października do marca
- przewlekłe i podostre stany nieżytowe żółądka i jelit, zwłaszcza pochodzenia zakaźnego
- niedostateczne wydzielanie soków trawiennych
- atonia przewodu pokarmowego, szczególnie w wieku podeszłym
- łagodne zaburzenia objawiające się wzdęciami, odbijaniem, bólem brzucha
- pomocniczo w biegunce bakteryjnej u dzieci
- przewlekły nieżyt oskrzeli
- zakażenia gardła i krtani
- pomocniczo (wraz z antybiotykami) w zapaleniu płuc, krztuścu i innych stanach zapalnych dróg oddechowych
Gdzie jeszcze ma zastosowanie czosnek?
Czosnek ma szczególne znaczenie w pediatrii – świetnie wspomaga działanie antybiotyków często przepisywanych zbyt pochopnie.
Ponadto ma bardzo duże znaczenie w geriatrii, nie tylko w stanach zakaźnych, lecz także w podwyższonym ciśnieniu krwi, postępującej miażdżycy.
Stwierdzono także korzystny wpływ na stan naczyń mózgowych, na zmniejszenie oporów i lepszy przepływ krwi oraz na doprowadzenie tlenu.
Jak podawać czosnek?
Sposobów jest wiele – poniżej te najpopularniejsze:
- rozdrobniony ząbek czosnku w 1/2 szklanki mleka, pić 1 – 3 razy dziennie
- rozdrobniony ząbek czosnku w 1/2 szklanki soku warzywnego, pić 1 – 3 razy dziennie
- rozdrobniony ząbek czosnku na kanapki np. z białym serem najlepiej na pieczywie razowym lub orkiszowym – kilka razy dziennie.
***
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posta częściej będziesz sięgać po tę cudowną roślinę.
Gdy – odpukać w niemalowane – dopadną Cię problemy ze zdrowiem pomyśl proszę zawsze o czosnku i przetestuj jego moc.
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz
Bibliografia
1. Julian Aleksandrowicz, Irena Gumowska „Kuchnia i medycyna” Wydawnictwo Watra, Warszawa 1986
2. Aleksander Ożarowski „Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy” Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983
3. Joseph Mercola http://mercola.com
4. Wikipedia
Tagi: czosnek, domowe sposoby, grypa, przeziębienie
Opublikowany w leki i suplementy | Komentarze (13)

18 lis 2008, 18:30
Osobiście wolę czosnek z mlekiem i miodem. Na kanapce bym nie zeżarłą. I zamiast lipy hibiskus. Reszta się zgadza, na lekkie przeziębienia i infekcje gardła idealne
19 lis 2008, 13:38
Też potwierdzam. Mój kolega każde przeziębienie, a nawet poważniejsze stany leczy tak od dawna, ze skutkiem. Do czosnku dodaje sok z pomarańczy i wszelkiego rodzaju innych cytrusów, co zabija smak czosnku, dodaje nam witaminek i nas leczy
Sam próbowałem i działa
Poza tym rok temu wyleczyłem się jeszcze inaczej, pewnie zostanę przez Pana ‘potępiony’, ale po prostu będąc coraz bardziej przeziębiony nie dałem się i zacząłem chodzić na lodowisko, i żyć intensywniej i po prostu nie dałem się chorobie, po dwóch dniach byłem praktycznie zdrowy. Oczywiście pomarańcze też pożerałem i czosnek
20 lis 2008, 13:35
Jakoś nie mogę się przekonać do surowego czosnku, dodaję go do zup, ale teraz zaczęłam się zastanawiać, czy gotowanie nie zabija jego właściwości. Czy mógłbyś napisać coś na ten temat. W ogóle jest to szersze pytanie, może nie czysto medyczne, ale chyba ważne – co niszczymy sami przez złą obróbkę żywności, co jest lepiej przyswajalne gotowane, do czego „obowiązkowo” dodać trochę tłuszczu (jakie vit.lepiej się wtedy przyswajają?) itd. …może znajdziesz kiedyś trochę czasu na taki temat
ps.
ale póki co – jak to jest z tym gotowanym czosnkiem ?
21 lis 2008, 15:56
Brawo Konrad!
Właśnie takiej postawy brakuje mi u lekarzy. Chemia w ostateczności. Zawód lekarza jest sztuką i aktywni przedstawiciele mają tu szerokie pole do popisu. O czosnku coś słyszałem, ale usystematyzowanie informacji jest bardzo przydatne.
Dzięki za interesujące informacje. Im prostsze i łatwiejsze w zastosowaniu, a nadal skuteczne, tym lepiej
Ale nadal z uwagą, że chemia w ostateczności.
Zachęciłeś mnie do coraz częstszego zaglądania do Ciebie
Oby nigdy Ci się nie odechciało.
Dziękuję
Tomek
22 lis 2008, 1:22
Witam wszystkich
Brakuje mi jednej bardzo ważnej informacji. A mianowicie źródła pochodzenia czosnku.
To tak jak z lekami. Jeden działa a drugi nie mimo,ze substancja czynna jest ta sama. Podobnie jest z czosnkiem. Jak każda roślina jest to wbrew pozorom lek sezonowy. Mamy dwa zbiory wiosenny i jesienny. Oba sa bardzo dobre pod warunkiem,że wiosenny jemy do jesieni a jesienny do wiosny. A NAJWAŻNIEJSZY WARUNEK To – ….NIE MOŻE BYĆ CHIŃSKI. Bo ten niestety ma wątpliwe właściwości przeciw bakteryjne.
Pozdrawiam wszystkich patrzących na medycynę jako sztukę…:)
22 lis 2008, 18:45
@lavinka
Cieszę się, że tym razem jesteśmy bardziej zgodni. „Udanych” herbatek w zimowe wieczory.
@czaku
Dzięki za patent na owocowo-czosnkową miksturę.
Czemu miałbym Cię potępiać – to świetnie, że aktywnie rozprawiłeś się z chorobą.
Najważniejsze to dobrze znać swój organizm i wiedzieć jak reaguje na różne sprawy.
@malgi
Witam serdecznie na naszym blogu!
Niestety jest tak, że najbardziej wartościowe czosnkowe składniki giną pod wpływem gotowania – a czosnek najzdrowszy jest surowy.
Temat obróbki żywności to złożona sprawa – na chwilę obecną nie jestem przygotowany by się wypowiadać na ten temat.
Warto pamiętać, że woda-odwar w której gotowałaś np. warzywa zawiera bardzo wiele cennych składników i grzechem dietetycznym jest ją wylewać – bo można np. sos zrobić.
Podobnie jest z „sokiem” jaki zostaje na dnie miski z surówką z pomidorów, ogórków, marchewki itd.
Jak przybędzie mi wiedzy na poruszone przez Ciebie tematy z pewnością się podzielę.
@Tomasz
Witam serdecznie na naszym blogu! Dzięki za miłe słowa i wsparcie
Zapraszam do częstego odwiedzania.
@Niedzwiedz
Witam serdecznie na naszym blogu! Nie wiem czemu Akismet zatrzymał mi Twoje komentarze jako spam?? Dziękuję za cenne uwagi.
Moim zdaniem optymalnym rozwiązaniem jest znaleźć chwilę i samemu posadzić co nieco czosnku w przydomowym ogródku lub działce.
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz
27 lis 2008, 2:50
A, metodę „na mroza” czyli przeziębienie styczniowo-lutowe kiedy temperatura spada poniżej -5 – także idę na dwór i zaciągam się zimnym powietrzem by wytruć bakcyla. Działa w pczątkowej fazie. Zasadniczo nie należy kłaść się do łóżka, bo wtedy organizm najczęściej się poddaje i jest gorzej.
3 sty 2009, 12:22
Alkohol też dobrze robi…
Pacjentom nie polecam, ale sam stosuję. Szkoda, że brak grupy kontrolnej. No, ale jak tu zrobić ślepą próbę
14 sty 2009, 13:42
[...] p.s. czy zapoznałeś się już z Tymi artykułami? Magiczny – zwyczajny czosnek. Czyli jak uratowałem się przed przeziębieniem? [...]
22 sty 2009, 2:59
No cóż, ja mam taki domowy przepis na miksturę przeciwprzeziębieniową:
12 ząbków czosnku – przecisnąć przez praskę do dużego słoja, dodać sok z dwóch cytryn i cztery łyżki miodu. Wszystko zalać ciepłą (ale nie gorącą) wodą 1/2l. Odstawić na cztery godziny w ciepłe miejsce (może być na kuchence obok płonącego palnika (mały gaz). Potem odcedzić wszystko i przelać do butelki. Pić schłodzone (nie czuć czosnku)- przechowywać w lodówce. Dawkowanie – 3-4 razy dziennie po 20 ml.
Działa w ok. 48 h w 100%.
Po wieczornej dawce – gorąca herbata z kwiatu lipy.
życzę zdrowia.
25 sty 2009, 11:52
Nie małem pojęcia, że czosnek w postaci kapsułek jest bezwartościowy. Nie dość, że człowiek śmierdzi, to jeszcze z tego nie ma pożytku
.
Osobiście bardzo „szanuję” tą roślinkę. Mój dziadek, juz po siedemdziesiątce, jest w super formie, całe życie stronił od chemii, szczególnie tej związanej z lekami. Większość jego „eliksirów życia” bazuje na czosnku i alkoholu.
17 lip 2009, 21:34
witam wszystkich,
to moj pierwszy post wiec na wstepie chcialam pogratulowac strony!!!jesli chodzi o czosnek- lubie bardzo, i w ciazy jadlam duzo, bo na przeziebienia zabronili mi brac jakichkolwiek lekow- 3 dni 4x dziennie 3 zabki czosnku, mleko, miod i po przeziebieniu. ale teraz widze ze jednak 1 zabek wystarczy. a co zrobic z dzieckiem? czosnku nie zje, jedyne co mi sie udalo to na parze podgotowac lub upiec w piecuku bo wtedy traci ostry zapach i smak i daje sie rozsmarowac jak maslo na chlebie. ale czy rzeczywiscie traci wtedy swoje bakteriobojcze wlasciwosci? nawet na parze czy upieczony?
pozdrawiam serdecznie
23 lis 2009, 15:31
[...] Magiczny czosnek [...]