Magiczny – zwyczajny czosnek. Czyli jak uratowałem się przed przeziębieniem?

„Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.”
Jan Kochanowski, Do dziewki

Podawanie czosnku (Alium sativum) jest tanim, skutecznym i bardzo niedocenianym sposobem na rozwiązanie wielu problemów ze zdrowiem.

Kilka dni temu było ze mną fatalnie. Ścigało mnie przeziębienie, miałem stan podgorączkowy, czułem drapanie w gardle i ogólne osłabienie.

Gdybym szybko i właściwie nie zareagował pewnie bym się rozłożył na dobre.

Poniżej moja recepta ratunkowa do wykorzystania w podobnych sytuacjach:

- 2 razy dziennie ząbek czosnku wyciśnięty na kanapki z chleba razowego z chudym białym serem obficie posypane natką pietruszki (praktycznie całe zielone)

- 2 razy dziennie sok z całej cytryny

- 2 litry gorącej herbaty z kwiatostanu lipy z miodem

- 2 razy dziennie seria brzuszków, pompek, przysiadów.

W podziękowaniu za cudowne ocalenie przed przeziębieniem postanowiłem, że napiszę posta o czosnku.

Zapraszam do lektury!

***

W jakiej postaci przyjmować czosnek?

Czosnek działa tylko świeży. W postaci tabletek, kapsułek i ziół jest bezwartościowy.

Bardzo ważne jest by przed spożyciem ząbek czosnku dokładnie zmiażdżyć. Połknięcie całego ząbka jest bez sensu. Najlepiej i najwygodniej jest zaopatrzyć się w specjalną wyciskarkę podobną do dziadka do orzechów.

Jakie ma właściwości?

Czosnek jest jedną z najbardziej wszechstronnie działającą rośliną, zarówno po podaniu doustnym jak i zewnętrznie.

Działa silnie bakteriobójczo na liczne bakterie, m.in. na antybiotykooporne występujące w jelitach podczas biegunek u dzieci.

W badaniach naukowych na 560 szczepów Staphylococcus aureus w przeważającej części opornych na liczne antybiotyki, tylko 50 nie reagowało na związki czynne czosnku.

Jeszcze silniejsze jest działanie na drobnoustroje wywołujące zakażenia górnych dróg oddechowych (gardło, oskrzela) oraz płuc. Po doustnym przyjęciu czosnku zawarte w nim lotne związki siarkowe przedostają się do płuc i są stopniowo wydychane wraz z powietrzem. W tych warunkach siła działania bakteriobójczego jest znacznie większa niż w przewodzie pokarmowym.

Wyciągi z czosnku zmniejszają napięcie mięśni gładkich jelit i oskrzeli (spasmolyticum) oraz ścian drobnych naczyń krwionośnych.

Pobudza wydzielanie soku trawiennego i mukopolisacharydów w żołądku (digestivum) w obrębie dróg oddechowych zaś wydzielanie śluzu (secretomimeticum).

Jest bardzo bogaty w selen, a co za tym idzie ma silne właściwości przeciwgrzybicze i przeciwdrożdżakowe.

Wywiera korzystny wpływ na układ sercowo – naczyniowy, gdyż obniża ciśnienie krwi (hypotonicum), a nawet w określonych przypadkach, zwykle u osób w wieku podeszłym, może zwiększyć siłę skurczu mięśnia sercowego oraz zwolnić puls.

Hamuje odkładanie się cholesterolu w naczyniach krwionośnych i obniża poziom trójglicerydów w osoczu.

Zewnętrznie czosnek działa bakteriobójczo i specyficznie kojąco na skórę.

Czy czosnek jest bezpieczny?

Z punktu widzenia toksykologiczego czosnek jest lekiem zupełnie bezpiecznym, jedynie po dawkach doustnych wielokrotnie większych od leczniczych może nastąpić podrażnienie żołądka, a po dłuższym działaniu miazgi czosnku na skórę, pojawia się zaczerwienienie.

Jakie są wskazania do zjadania większej ilości czosnku?

– profilaktycznie przez cały okres przeziębieniowy od października do marca

– przewlekłe i podostre stany nieżytowe żółądka i jelit, zwłaszcza pochodzenia zakaźnego

– niedostateczne wydzielanie soków trawiennych

– atonia przewodu pokarmowego, szczególnie w wieku podeszłym

– łagodne zaburzenia objawiające się wzdęciami, odbijaniem, bólem brzucha

– pomocniczo w biegunce bakteryjnej u dzieci

– przewlekły nieżyt oskrzeli

– zakażenia gardła i krtani

– pomocniczo (wraz z antybiotykami) w zapaleniu płuc, krztuścu i innych stanach zapalnych dróg oddechowych

Gdzie jeszcze ma zastosowanie czosnek?

Czosnek ma szczególne znaczenie w pediatrii – świetnie wspomaga działanie antybiotyków często przepisywanych zbyt pochopnie.

Ponadto ma bardzo duże znaczenie w geriatrii, nie tylko w stanach zakaźnych, lecz także w podwyższonym ciśnieniu krwi, postępującej miażdżycy.

Stwierdzono także korzystny wpływ na stan naczyń mózgowych, na zmniejszenie oporów i lepszy przepływ krwi oraz na doprowadzenie tlenu.

Jak podawać czosnek?

Sposobów jest wiele – poniżej te najpopularniejsze:

– rozdrobniony ząbek czosnku w 1/2 szklanki mleka, pić 1 – 3 razy dziennie

– rozdrobniony ząbek czosnku w 1/2 szklanki soku warzywnego, pić 1 – 3 razy dziennie

– rozdrobniony ząbek czosnku na kanapki np. z białym serem najlepiej na pieczywie razowym lub orkiszowym – kilka razy dziennie.

***

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posta częściej będziesz sięgać po tę cudowną roślinę.

Gdy – odpukać w niemalowane – dopadną Cię problemy ze zdrowiem pomyśl proszę zawsze o czosnku i przetestuj jego moc.

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

Bibliografia
1. Julian Aleksandrowicz, Irena Gumowska „Kuchnia i medycyna” Wydawnictwo Watra, Warszawa 1986
2. Aleksander Ożarowski „Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy” Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983
3. Joseph Mercola http://mercola.com
4. Wikipedia

18
  1. lavinka napisał/a:

    Osobiście wolę czosnek z mlekiem i miodem. Na kanapce bym nie zeżarłą. I zamiast lipy hibiskus. Reszta się zgadza, na lekkie przeziębienia i infekcje gardła idealne :)

  2. czaku napisał/a:

    Też potwierdzam. Mój kolega każde przeziębienie, a nawet poważniejsze stany leczy tak od dawna, ze skutkiem. Do czosnku dodaje sok z pomarańczy i wszelkiego rodzaju innych cytrusów, co zabija smak czosnku, dodaje nam witaminek i nas leczy ;) Sam próbowałem i działa :) Poza tym rok temu wyleczyłem się jeszcze inaczej, pewnie zostanę przez Pana ‚potępiony’, ale po prostu będąc coraz bardziej przeziębiony nie dałem się i zacząłem chodzić na lodowisko, i żyć intensywniej i po prostu nie dałem się chorobie, po dwóch dniach byłem praktycznie zdrowy. Oczywiście pomarańcze też pożerałem i czosnek :)

  3. Malgi napisał/a:

    Jakoś nie mogę się przekonać do surowego czosnku, dodaję go do zup, ale teraz zaczęłam się zastanawiać, czy gotowanie nie zabija jego właściwości. Czy mógłbyś napisać coś na ten temat. W ogóle jest to szersze pytanie, może nie czysto medyczne, ale chyba ważne – co niszczymy sami przez złą obróbkę żywności, co jest lepiej przyswajalne gotowane, do czego „obowiązkowo” dodać trochę tłuszczu (jakie vit.lepiej się wtedy przyswajają?) itd. …może znajdziesz kiedyś trochę czasu na taki temat :)
    ps.
    ale póki co – jak to jest z tym gotowanym czosnkiem ? :)

  4. Tomasz napisał/a:

    Brawo Konrad!

    Właśnie takiej postawy brakuje mi u lekarzy. Chemia w ostateczności. Zawód lekarza jest sztuką i aktywni przedstawiciele mają tu szerokie pole do popisu. O czosnku coś słyszałem, ale usystematyzowanie informacji jest bardzo przydatne.

    Dzięki za interesujące informacje. Im prostsze i łatwiejsze w zastosowaniu, a nadal skuteczne, tym lepiej :) Ale nadal z uwagą, że chemia w ostateczności.

    Zachęciłeś mnie do coraz częstszego zaglądania do Ciebie :) Oby nigdy Ci się nie odechciało.
    Dziękuję
    Tomek

  5. Niedzwiedz napisał/a:

    Witam wszystkich
    Brakuje mi jednej bardzo ważnej informacji. A mianowicie źródła pochodzenia czosnku.
    To tak jak z lekami. Jeden działa a drugi nie mimo,ze substancja czynna jest ta sama. Podobnie jest z czosnkiem. Jak każda roślina jest to wbrew pozorom lek sezonowy. Mamy dwa zbiory wiosenny i jesienny. Oba sa bardzo dobre pod warunkiem,że wiosenny jemy do jesieni a jesienny do wiosny. A NAJWAŻNIEJSZY WARUNEK To – ….NIE MOŻE BYĆ CHIŃSKI. Bo ten niestety ma wątpliwe właściwości przeciw bakteryjne.
    Pozdrawiam wszystkich patrzących na medycynę jako sztukę…:)

  6. Konrad Kokurewicz napisał/a:

    @lavinka
    Cieszę się, że tym razem jesteśmy bardziej zgodni. „Udanych” herbatek w zimowe wieczory.

    @czaku
    Dzięki za patent na owocowo-czosnkową miksturę.

    Czemu miałbym Cię potępiać – to świetnie, że aktywnie rozprawiłeś się z chorobą.

    Najważniejsze to dobrze znać swój organizm i wiedzieć jak reaguje na różne sprawy. :)

    @malgi
    Witam serdecznie na naszym blogu!
    Niestety jest tak, że najbardziej wartościowe czosnkowe składniki giną pod wpływem gotowania – a czosnek najzdrowszy jest surowy.

    Temat obróbki żywności to złożona sprawa – na chwilę obecną nie jestem przygotowany by się wypowiadać na ten temat.

    Warto pamiętać, że woda-odwar w której gotowałaś np. warzywa zawiera bardzo wiele cennych składników i grzechem dietetycznym jest ją wylewać – bo można np. sos zrobić.

    Podobnie jest z „sokiem” jaki zostaje na dnie miski z surówką z pomidorów, ogórków, marchewki itd.

    Jak przybędzie mi wiedzy na poruszone przez Ciebie tematy z pewnością się podzielę.

    @Tomasz
    Witam serdecznie na naszym blogu! Dzięki za miłe słowa i wsparcie :)
    Zapraszam do częstego odwiedzania.

    @Niedzwiedz
    Witam serdecznie na naszym blogu! Nie wiem czemu Akismet zatrzymał mi Twoje komentarze jako spam?? Dziękuję za cenne uwagi.

    Moim zdaniem optymalnym rozwiązaniem jest znaleźć chwilę i samemu posadzić co nieco czosnku w przydomowym ogródku lub działce.

    Pozdrawiam zdrowo!
    Konrad Kokurewicz

  7. lavinka napisał/a:

    A, metodę „na mroza” czyli przeziębienie styczniowo-lutowe kiedy temperatura spada poniżej -5 – także idę na dwór i zaciągam się zimnym powietrzem by wytruć bakcyla. Działa w pczątkowej fazie. Zasadniczo nie należy kłaść się do łóżka, bo wtedy organizm najczęściej się poddaje i jest gorzej.

  8. dr_bloger napisał/a:

    Alkohol też dobrze robi…
    Pacjentom nie polecam, ale sam stosuję. Szkoda, że brak grupy kontrolnej. No, ale jak tu zrobić ślepą próbę ;-)

  9. Pingback: Ukatrup przeziębienie. Meduzo Bomba - cytrynowo czosnkowa.

  10. barti_b napisał/a:

    No cóż, ja mam taki domowy przepis na miksturę przeciwprzeziębieniową:
    12 ząbków czosnku – przecisnąć przez praskę do dużego słoja, dodać sok z dwóch cytryn i cztery łyżki miodu. Wszystko zalać ciepłą (ale nie gorącą) wodą 1/2l. Odstawić na cztery godziny w ciepłe miejsce (może być na kuchence obok płonącego palnika (mały gaz). Potem odcedzić wszystko i przelać do butelki. Pić schłodzone (nie czuć czosnku)- przechowywać w lodówce. Dawkowanie – 3-4 razy dziennie po 20 ml.
    Działa w ok. 48 h w 100%.
    Po wieczornej dawce – gorąca herbata z kwiatu lipy.
    życzę zdrowia.

  11. Robert napisał/a:

    Nie małem pojęcia, że czosnek w postaci kapsułek jest bezwartościowy. Nie dość, że człowiek śmierdzi, to jeszcze z tego nie ma pożytku ;).

    Osobiście bardzo „szanuję” tą roślinkę. Mój dziadek, juz po siedemdziesiątce, jest w super formie, całe życie stronił od chemii, szczególnie tej związanej z lekami. Większość jego „eliksirów życia” bazuje na czosnku i alkoholu.

  12. Joanna napisał/a:

    witam wszystkich,
    to moj pierwszy post wiec na wstepie chcialam pogratulowac strony!!!jesli chodzi o czosnek- lubie bardzo, i w ciazy jadlam duzo, bo na przeziebienia zabronili mi brac jakichkolwiek lekow- 3 dni 4x dziennie 3 zabki czosnku, mleko, miod i po przeziebieniu. ale teraz widze ze jednak 1 zabek wystarczy. a co zrobic z dzieckiem? czosnku nie zje, jedyne co mi sie udalo to na parze podgotowac lub upiec w piecuku bo wtedy traci ostry zapach i smak i daje sie rozsmarowac jak maslo na chlebie. ale czy rzeczywiscie traci wtedy swoje bakteriobojcze wlasciwosci? nawet na parze czy upieczony?
    pozdrawiam serdecznie

  13. Pingback: meduzo.pl - czytaj na zdrowie » Blog Archive » Przeziębienie w 43 punktach. Dowiedz się więcej, choruj mniej.

  14. Ela napisał/a:

    Malgi – Gotowanie powoduje, ubytek cennych właściwości warzyw. Zawsze zdrowiej jest zjeść surowe warzywo (marchewkę, pomidora) niż gotowaną. Podczas podgrzewania witaminy są odparowywane.

  15. Misiek napisał/a:

    Witam. Ja mam takie małe za szczerzenie co do czosnku i jego właściwości obniżania ciśnienia. Mianowicie na mnie to działa całkiem odwrotnie, nie ważna jaka ilość i w jakiej postaci spożyję czosnek to chwile później sadzi mi Ciśnienie i to tak konkretnie.

  16. kasia napisał/a:

    witam i ja ,ja też stosuje czosnek w chorobie, nawet u dzieci robie syrop z czosnku . nawet pokonałam angine u dziecka teraz walczymy z zapaleniem gardla. ja sporadycznie chodze po lekarzach chyba ze juz trzeba ;) ale czosnek jest najlepszym antybiotykiem . polecam ;) ja obieram ząbki czosnku niecala główke,przeciskam to przez praske , do letniej przegotowanej wody ,dodaje cytryne i miod , i przecedzam na drugi dzien i gotowe.pozdrawiam ;)

  17. Ania napisał/a:

    Zjadłam dzisiaj 6 ząbków profilaktycznie :D Mogłam 1, ale uwielbiam kanapki z masłem i czosnkiem + mleko.
    Niestety kroiłam w plastry zamiast zmiażdżyć, no ale gryzłam też dosyć dokładnie, to powinno wyjść z grubsza na to samo.

  18. Jaro napisał/a:

    Właśnie przygotowuję miksturę a już miałem iść do lekarza, ale wpadłem na pomysł skorzystania z internetu a tu taki dobry post (zaoszczędzę na staniu w kolejce do lekarza, zaoszczędzę na lekach, czosnek mam jedynie kupić mam cytryną)
    Pozdrawiam, oby więcej takich merytorycznych artykułów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>