Majmonides i sierpniowy wir…

06 Wrzesień 2009

Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz stracisz życie.
Fredro

Tegoroczny sierpień zleciał mi na wytężonej pracy z Pacjentami od rana do wieczora, szukaniu mieszkania i przygotowaniach na urodzenie Emilki.

Na bloga nie starczyło sił i czasu…

Jak będzie we wrześniu? Mam nadzieję, że lepiej…

“Modlitwa Majmonidesa”

Napełnij Boże duszę moją miłością do sztuki mojej i do wszystkich stworzeń.

Nie dopuść, by chęć zysku lub poszukiwanie sławy wpłynęły na wykonywanie mego zawodu, albowiem wrogowie prawdy i miłości do ludzi mogliby otumanić mnie i odwieść mnie daleko od wspaniałego obowiązku czynienia dobrze dzieciom Twoim.

Wzmagaj Boże siłę mego serca, by zawsze było gotowe służyć biednemu i bogatemu, przyjacielowi i wrogowi, złemu i dobremu.

Uczyń, by chorzy moi mieli zaufanie do mnie i do sztuki mojej.

Jeśli nieświadomie potępiają mnie i szydzą ze mnie, spraw, by ukochanie sztuki mojej strzegło mnie jak zbroja, żebym mógł wytrwać w prawdzie, nie dbając o potęgę i rozgłos i o wiek moich wrogów.

Użycz mi Boże wyrozumiałości i cierpliwości w stosunku do chorych upartych lub prostaków.

Uczyń mnie wstrzemięźliwym we wszystkim, ale nienasyconym w zdobywaniu wiedzy.

Oddal ode mnie myśl, że wszystko mogę.

Użycz mi siły woli i sposobności do coraz większego rozszerzania mych wiadomości …

***

Przygotowałem nową odsłonę witryny z informacjami o udzielanych przeze mnie wizytach domowych tutaj

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

Opublikowany w inne | Komentarze (5)

5 Responses to “Majmonides i sierpniowy wir…”

  1. Weirdo

    Taka modlitwa a taka autopromocja… coś tu nie współgra :P

  2. Grzegorz Nowak

    Nie widzę w tym nic złego, wszak nie samym powołaniem człowiek żyje ;-)

    PS. Tak pusto tu było aż pomyślałem, że uciekłeś Konrad z Polski :-)

  3. Setriu

    Pobożne życzenia, a rzeczywistość medyczna skrzeczy.

  4. dr_ewa999

    Mam nadzieję,ze Emilka juz jest na swiecie :)) Trzymam kciuki za Emilke ;)

  5. Psychika.net

    Zauważyłem właśnie długi brak nowych wpisów. Już się o Ciebie martwiłem… Dobrze, że informujesz nas, że wszystko u Ciebie OK :)

Zostaw komentarz