Z cyklu: jak zostać menadżerem zdrowia swojej rodziny? Część 1.

22 Marzec 2009

Per nexum sanguinis

Ze względu na związek krwi, pokrewieństwo

Wciąż zastanawiam się co mogę robić, by poprawić jakość życia innych ludzi?

Co wartościowego mogę dać Tobie poprzez tego bloga?

Jak dotrzeć do jak największej liczby osób?

Postanowiłem (w oparciu o wyniki ankiety) udostępniać Ci więcej wiedzy dotyczącej zdrowego stylu życia i dolegliwości z jakimi zwracają się do lekarza rodzinnego Pacjenci.

Dodatkowo obiecałem sobie, że wszystkie kolejne teksty będę tworzył w oparciu o zasadę Pareto.

***

W zaciszu domowego ogniska wymyśliłem coś jeszcze.

Powołałem do życia nowe słowo: meduzo.

A tak naprawdę jego drugie znaczenie, bo przecież jedno już istnieje - od czasu gdy jest ten blog :)

Cóż należy rozumieć przez meduzo?

Dowiesz się czytając dalej…

***

Meduzo to umowny “skrót” od: menadżer zdrowia rodziny.

Meduzo to osoba, troszcząca się o zdrowie swoje i swoich bliskich.

Jakie działania podejmuje meduzo?

Menadżer zdrowia rodziny czyta np. blog meduzo.pl skąd czerpie wartościową wiedzę i motywację od lekarza rodzinnego.

Następnie dzieli się tym, co przeczyta ze swoimi bliskimi, którzy nie wiedzą o blogu lub nie potrafią korzystać z internetu.

Przykład:

Paweł, to 30 letni informatyk z Warszawy, zainteresowany zdrowym stylem życia co jakiś czas zagląda na meduzo.pl bo bardzo spodobały mu się posty o raporcie Lalonda i o koncie zdrowia.

W ostatnią sobotę Paweł był u rodziców i zmartwił się, bo jego Tato podczas wizyty w aptece mierzył ciśnienie tętnicze i wyszło mu RR 170/100 oraz tętno 95.

Tato Pawła nie potrafi obsługiwać komputera i z zasady nie chodzi do lekarza.

Prośby rodziny by poszedł się przebadać odpiera argumentując, że ich 90 letnia sąsiadka od 20 lat ma RR 220/120 i wciąż jakoś żyje.

Ojciec zupełnie nie rozumie na czym polega choroba nadciśnieniowa. Jakoś nigdy wcześniej się tym nie interesował.

Paweł postanawia coś z tym fantem zrobić. Na początek drukuje poradnik o nadciśnieniu (wkrótce będzie dostępny w pdf) i podrzuca go podczas kolejnej wizyty u rodziców razem z ulubioną gazetą ojca.

Tydzień później Paweł dowiaduje się, że Tato w końcu poszedł do lekarza rodzinnego. Ba! Mało tego, mama powiedziała mu, że ojciec dostał tabletki, mierzy ciśnienie każdego dnia rano przed lekami i już od kilku dni ma RR 130/80 i tętno 68.

***
Jak należy skomentować zachowanie Pawła?

Pawłowi należą się gratulacje! Duży sukces!

Swoją postawą Paweł przyczynił się do poprawy zdrowia swojego Taty.

Dzięki temu naszego bohatera możemy nazwać meduzo - czyli menadżerem zdrowia rodziny.

***

Jaka będzie Twoja historia? O czyje zdrowie najpierw zadbasz?

Czy podoba Ci się pomysł na promowanie postawy meduzo?

Czy jest możliwość by w Polsce za kilka lat istniały całe zastępy meduzo?

Podziel się ze mną Twoim zdaniem na ten temat.

Pozdrawiam zdrowo!
lek. Konrad Kokurewicz

Opublikowany w zdrowy styl życia | Komentarze (10)

10 Responses to “Z cyklu: jak zostać menadżerem zdrowia swojej rodziny? Część 1.”

  1. lailaali

    Witam!
    Uważam, że pomysł z promowaniem postawy meduzo to strzał w 10! Koncepcja, by w tym duchu tworzyć bloga bardzo mi się podoba:) Jestem pewna, że wszyscy, którzy pragną pomagać swoim bliskim, korzystając z gotowych recept, czy wskazówek umieszczanych na Pana blogu przyłączą się do mojego zdania. pozdrawiam!

  2. Damian Adamus

    Witaj drogi Konradzie, witajcie Czytelnicy. Nie spotkałem drugiego takiego blogu jak meduzo, w którym wiedza medyczna jest podana w tak przystępny i jasny sposób. Jedyne co musimy zrobić to tylko zaproponować Konradowi jakiś temat lub poszperać trochę w archiwum a cenne wskazówi i porady będą na wyciągnięcie ręki. Pamiętam słowa mojego profesora z anatomii: Lepiej zapobiegać niż leczyć. Tak więc drodzy Czytelnicy: czytajmy meduzo i zmieniajmy nasz styl życia na bardziej zdrowy i żyjmy zdrowo !

  3. Konrad Kokurewicz

    @lailaali - dziękuję za miłe słowa i zapraszam do częstego odwiedzania :)

    @Damian Adamus - dzięki Damian za wsparcie :)

  4. Shoovi

    Hey!
    Myślę, że takich “Doktorów Judymów” jest wielu w wielu rodzinach. W końcu każdemu powinno zależeć na dobrym zdrowiu najbliższych.

    Konrad tworzysz nową jakość, jak kiedyś wikipedia i… kto wie może za kilka lat do słowników wejdzie (tak jak weszło ‘wiki’) ‘meduzo’ ;)

    Serdeczni pozdrawiam

    Shoovi

  5. Viola

    Pomysł menedżera zdrowia własnej rodziny jest świetny. Taki menedżer powinien stale pogłębiać swoją wiedzę nt. zdrowego stylu życia i dobrze, że jest to miejsce tutaj. Gratulacje za pomysł Konradzie :-)

    Ja dopiero odkryłam to forum i jeszcze nie zapoznałam się ze wszystkimi zasobami, ale mam pewną refleksję nt. zdrowego stylu życia i chorób. Na ogół ludzie zaczynają się interesować zdrowiem dopiero jak zacznie szwankować (od czasów Kochanowskiego jak widać niewiele się zmieniło … fraszka Na zdrowie ;-))

    Zbyt mało mówi się o PROFILAKTYCE … w dawnych Chinach nadworny lekarz otrzymywał pensję dopóki cesarz i jego rodzina byli zdrowi, jeśli chorowali to lekarz był uznawany za złego fachowca, który nie potrafi w zdrowiu utrzymać swoich podopiecznych …

  6. bagietka

    wszystko super ale miec takiego lekarza przy sobie to dopiero spokoj i bezpieczenstwo ! czasem nie starcza nawet sil na odpalenie komputera… Zdrowie! poki mama sie nie dowie. :-)

  7. Konrad Kokurewicz

    @Shoovi - dzięki za miłe słowa - zobaczymy ;)

    @Viola - cieszę się, że Ci się podoba pomysł.

    Wciąż zastanawiam się co można zrobić by zainteresować więcej osób zdrowiem zanim zacznie szwankować? Jeśli masz jakieś pomysły - czekam.

    I tego lekarza co zawiódł i rozczarował cesarza to chyba nawet ścinali?

    @bagietka - wszystkiego najelepszego dla mamy! :)

    Pozdrawiam zdrowo!
    Konrad Kokurewicz

  8. Viola

    “co można zrobić by zainteresować więcej osób zdrowiem zanim zacznie szwankować?”

    Sama się nad tym zastanawiam. Od lat zajmuję się edukacją, w tym ekologiczną i prozdrowotną. I stwierdzam, że nawyki jakie dzieci wynoszą z domu są przerażające. Do tego reklamy i styl życia jaki lansują robią wielkie szkody w mózgu.
    Dodatkowo działam w branży wellness (suplementy) i widzę, że najlepiej działa własny przykład. I powolutku metodą brania przykładu sytuacja się poprawia. Trend wellness stale się rozwija, ale boom dopiero przed nami. Jest też coraz więcej klubów fitness, coraz więcej mówi się o zdrowym odżywianiu, suplementacji, coraz więcej osób korzysta ze SPA.

    Moi znajomi widząc, jak się zmieniam (wyglądam lepiej, nie jestem zmęczona, wymięta) też zaczynają się interesować takim stylem życia. Jednak trudno jest wdrożyć go w praktyce, bo jak to się mówi, mamy mało czasu - praca, dom, inne obowiązki … ciągle odkładamy dbałość o zdrowie na później. Nie dziwię się, sama tak robiłam, mimo i z jako biolog z wykształcenia i propagator zdrowego stylu życia miałam odpowiednią wiedzę i świadomość swoich błędów. Młodym się wydaje, że zawsze będą młodzi, piękni i zdrowi. A sytuacja na rynku pracy sprzyja raczej doskonaleniu umiejętności zawodowych niż rozwijaniu umiejętności zdrowego stylu życia.

    Jedyną drogę jaka widzę, to edukacja. I tutaj bardzo wiele mają do powiedzenia lekarze. Ja mogę mówić i mówić, ale jak to samo powie lekarz to zupełne inaczej ludzie to odbierają.
    Rzadko się spotyka taką postawę, że lekarz z pacjentem rozmawia nt. jego stylu życia, i np. mówi, że leczenie przyniesie skutki, ale dopiero jak pacjent np. schudnie. Uważam, że zbyt mało stanowczo stawia się sprawę. Pacjent się słucha lekarza, więc jeśli wraz z lekami dostałby zalecenia co do diety i np. skierowanie do dietetyka to zupełnie inaczej by do tego podchodził.
    Rodzice powinni być przepytywani przy okazji bilansu z tego jaki tryb życia prowadzą ich maluchy i dostawać konkretne zalecenia, np. czego nie jeść, co dawać dziecku, zwiększyć ruch na świeżym powietrzu itd. Mnie jako rodzicowi bardzo pomagały takie zalecenia, kiedy np. lekarka przy dziecku mówiła, że ma leżeć, brać leki i unikać TV i komputera, bo to nasila temperaturę. Dzieciak bardziej się słuchał, a ja już na zawsze miałam argument w kierunku ograniczania tych rozrywek.

    Pomyślę jeszcze nad tym co można by zrobić w tym temacie. To trudne zadanie, ale trzeba jakoś wykorzystać i rozwinąć Twój pomysł Konradzie :-) Dyskutujmy, a na pewno coś się z tego wartościowego urodzi :-)

    pozdrawiam
    Viola

  9. Barbara

    witam Viola,
    czy myslimy o tej samej firmie suplementacyjnej?
    Czy mozna z Toba jakos skontaktowac sie, poza forum ?

  10. Viola

    Witaj Basiu :-)
    Dopiero teraz przeczytałam Twój wpis, bo długo byłam nieobecna(na wyjeździe, i bez dostępu do internetu). Możemy podyskutować również na priva, podaję mój mail: okratek@op.pl

Zostaw komentarz