By lekarz wiedział…

09 Październik 2009

Pierwsza wizyta domowa u tego Pacjenta.

Sześćdziesięcioletni mężczyzna podłączony do koncentratora tlenu, bez którego nie może funkcjonować, bo się udusi.

Choruje na pylicę płuc. Choroby nabawił się odlewając mosiężne literki na nagrobki przez bagatela 30 lat.

Ma bardzo zaawansowaną postać i nieodwracalne zmiany
w miąższu płucnym.

Zawołał mnie do domu z powodu duszności i nagłego pogorszenia się stanu zdrowia.

Rozmawiamy, badam, przepisałem leki, rozmawiamy…

Po czym pada z jego ust pytanie:

- Wie pan doktorze po co dzisiaj tak naprawdę pana wezwałem?
- Nie wiem. Odpowiedziałem.
- Chciałem po prostu doktorze by lekarz, który będzie wypisywał mój akt zgonu mnie poznał i wiedział jaki byłem.

Czas się zatrzymał.

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

Opublikowany w inne | Komentarze (5)

5 Responses to “By lekarz wiedział…”

  1. Wojtek

    Witaj Meduzo,
    nie wiem gdzie o tym napisać więc wrzucam to tutaj, zrobisz z tym co uważasz za stosowne.

    http://www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/List_do_wakcynologow_poprawiony3%20adobe.pdf

    Dokument traktuje o korelacji wzrostu zachorowań na Autyzm ze szczepionkami.

    Ciekawy jestem co na ten temat sądzisz?

    Pozdrawiam

  2. lakie

    O matko, a ten też tutaj ze swoimi przedpotopowymi bredniami szczepionkowo-autystycznymi… Nie do wiary

  3. Wojtek

    lakie: Dlaczeo się tak obruszasz? Po prostu szukam informacji na ten temat, dlatego pytam, pytam i raz jeszcze pytam ludzi mądrzejszych ode mnie. Powiedz mi co w tym jest takiego dziwnego?

    Zadawanie pytań to najlepsza metoda procesu poznawczego.

    A dokumnet, do którego linkuję to list otwarty. Jeżeli uważasz, że to brednie to proszę uzasadnij dlaczego? Jeżeli uważasz, że to prawda to również proszę o uzasadnienie, ponieważ jak na razie jestem kompletnie zagubiony.

    Jeśli natomiast nie masz nic do powiedzenia to poklikaj gdzie indziej.

    Dzięki

  4. Wojtek

    Dodam tylko, że na stronie głównego inspektora sanitarnego pojawiło się następujące obwieszczenie (szczególnie ważny wydaje się punkt nr 2)
    http://www.gis.gov.pl/userfiles/file/Departament%20Przeciwepidemiczny/szczepienia/opinia%20w%20sprawie%20stosowania%20tiomersalu.pdf

    Skoro tiomersal jest inertny w organizmie to skąd dążenie do jego wycofania? W odpowiedzi na niepokoje społeczne? Wątpię.

  5. Piotr

    A mnie to nurtuje, jak ma coś rtęć a rtęć bodajże dożywotnio się kumuluje to może faktycznie być problem?

    W końcu plomby rtęciowe wycofali

Zostaw komentarz