Rodzynki #10, #11. Arabski i lekomania.
11 Grudzień 2008

Byłem w trakcie przeprowadzki. Nie miałem dostępu do internetu. Stąd moja niska aktywność na blogu.
Już dawno nie było rodzynków…
***
Dzisiaj zadam Wam dwa pytania.
1. Czy powinienem zacząć uczyć się arabskiego?
Jakiś czas temu przyszła do mnie Pacjentka. Właśnie wróciła z Egiptu.
Wchodzi dziarskim krokiem do gabinetu, wykłada na stół „swoje pudełka” – foto poniżej i pyta: „Panie doktorze – miałam biegunkę, czy dobre leki mi przepisali?
Czy nie nafaszerowali mnie trucizną?”
2. Czy osoba, która zostawia zapotrzebowanie na leki z prośbą o wypisanie recept – przypominające Litanię do wszystkich Świętych naprawdę uważa, że jej to pomoże?

Tagi: rodzynki
Opublikowany w inne | Komentarze (8)

12 gru 2008, 1:02
Panie Doktorze, jaką odpowiedź dostała ta pacjentka?
12 gru 2008, 1:02
Panie Doktorze, i co Pan zrobił?
12 gru 2008, 15:17
To tylko dowód na to, że nasze społeczeństwo nadużywa leków:)
14 gru 2008, 16:38
Arabskiego nie znam, ale wpis mnie troszkę rozbawił… Może czasem przychodząc do lekarza mamy nadzieję, że jest on cudotwórcą. Sama lista leków imponująca, poczułem się zdrowszy, bo moja nigdy nie liczy więcej jak 5 pozycji. Pozdrawiam
10 lut 2009, 3:27
Bylam w Egipcie raz. Dopadla mnie tam bezsennosc, a ze znalam juz te wredote i nie chcialam sie meczyc, poszlam do apteki. Tlumacze po inglish, ze nie spie, aptekarz kiwa spokojnie glowa, coskolwiek rozumie i… podaje mi paczke pastylek. Kosztowalo to wszystkiego kilka zlotych, a napisy mialo rowniez w jezyku dostepnym smiertelnikom. Okazalo sie mocnym psychotropem na bazie benzodiazepin… Fajny kraj.
10 lut 2009, 11:23
Na lekach ogólnie znam się, jak kura na pieprzu – ale widzę dwa stosowane chyba głównie w psychiatrii: tranxene i promazin (czy jest takowych na liście więcej, nie wiem). Ale może to tłumaczy długość listy…?
)).
Pani z egipskimi lekami – bezcenna
11 lut 2009, 1:35
Bo na samych studiach powinniśmy mieć chyba jakieś zajęcia z rozszyfrowywania zapisków lekarskich.. skierowania, czy jakies dodatkowe informacje o pacjencie – czasem po prostu czarna magia
Chociaz.. i tak najbardziej współczuję farmaceutom odczytywać recepty 
pozdrawiam ciepło
12 lut 2009, 23:01
O mamusiu, żeby tak doktory ładnie recepty pisały. Dzięki za wyrazy współczucia.