Tag postu ‘rodzynki’
Kłamliwy Pan J. i cienka emerytura.
Październik 31st, 2010
A jakie jest największe kłamstwo świata? To mianowicie, że nadchodzi taka chwila, kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna nim rządzić los. W tym tkwi największe kłamstwo świata.
Paulo Coehlo
Kilka tygodni temu zgłosił się do mnie, do gabinetu 72-letni mężczyzna.
Dzień dobry Panie Doktorze!
Dzień dobry Panie J. W czym mogę dzisiaj pomóc?
Panie Doktorze ja tylko po leki.
Rozumiem. Jakie leki Pan potrzebuje?
No jak to jakie? Te co zawsze!
Chodzi Panu o te leki, co ostanio Pani Dr X Panu wypisała?
Tak, właśnie te. Drogie to cholestwo jak skurczybyk, a po 40 latach pracy emerytura niecałe 1000 złotych.
Jeden z tych leków, ten na nadciśnienie kosztuje prawie 40 pln. Jeśli Pan sobie życzy, to mogę zamienić go na tańszy odpowiednik za 3 pln. Sprawdzimy jak będzie on na Pana działał i jeśli będzie dobrze, to przy nim zostaniemy.
Tagi: rodzynki
Opublikowane w inne | Komentarze (2)
Zmartwiona fraszka czyli niby rodzynek #12.
Styczeń 25th, 2009
Na każdy kłopot, który nosi Ziemia,
Albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
Jeśli jest – spróbuj je odnaleźć.
Jeśli nie ma – nie myśl o tym wcale.
dziekan Hawkes z Columbia University
Tagi: rodzynki
Opublikowane w inne | Komentarze (1)
Rodzynki #10, #11. Arabski i lekomania.
Grudzień 11th, 2008

Byłem w trakcie przeprowadzki. Nie miałem dostępu do internetu. Stąd moja niska aktywność na blogu.
Już dawno nie było rodzynków…
***
Dzisiaj zadam Wam dwa pytania.
1. Czy powinienem zacząć uczyć się arabskiego?
Jakiś czas temu przyszła do mnie Pacjentka. Właśnie wróciła z Egiptu.
Wchodzi dziarskim krokiem do gabinetu, wykłada na stół „swoje pudełka” – foto poniżej i pyta: „Panie doktorze – miałam biegunkę, czy dobre leki mi przepisali?
Czy nie nafaszerowali mnie trucizną?”
2. Czy osoba, która zostawia zapotrzebowanie na leki z prośbą o wypisanie recept – przypominające Litanię do wszystkich Świętych naprawdę uważa, że jej to pomoże?

Tagi: rodzynki
Opublikowane w inne | Komentarze (8)
