Moi Drodzy! Już od dłuższego czasu (blisko 10 lat sic!) zabieram się za ponowne pisanie tekstów adresowanych do Pacjentów, bo tęsknie za tym i wiem, że dobre teksty, ze sprawdzonego źródła są Wam potrzebne 🙂
Tak na rozgrzewkę dla moich szarych komórek i palców porcja wiedzy o gorączce u dzieci.
O TEŚCIE SZKLANKI, który powinien znać każdy rodzic będzie trochę dalej…
Gdy u dziecka pojawia się gorączka, to pierwsze pytanie jakie sobie zadaję to: czy jest to infekcja wirusowa, bakteryjna, sepsa czy może coś innego?
Te 4 sprawy trzeba mieć zawsze na uwadze.
INFEKCJA WIRUSOWA
W praktyce najczęściej okazuje się, że przyczyną gorączki są wirusy.
W lecie zwykle są to enterowirusy powodujące np. chorobę bostońską, czy niespecyficzną infekcję objawiającą się jedynie gorączką, osłabieniem i rozdrażnieniem.
Z kolei jesienią i w zimie spodziewać się można ataku rhinowirusów powodujących przeziębienie oraz wirusów grypy i paragrypy.
Wysokie i bardzo wysokie gorączki trwające często ponad kilka dni dają wirusy z rodziny herpes. Powodują one m.in. gorączkę trzydniową, mononukleozę zakaźną, opryszczkę, cytomegalowirozę. W początkowej fazie choroby najczęściej poza gorączką nie ma innych objawów.
INFEKCJA BAKTERYJNA
W przebiegu infekcji bakteryjnych stan ogólny dziecka najczęściej jest gorszy niż w przypadku infekcji wirusowych – aczkolwiek nie jest tak każdorazowo. Infekcje bakteryjne mają to do siebie, że najczęściej po kilku dniach gorączki organizują się w jednym miejscu i pojawiają się wtedy dodatkowe objawy np. ból ucha w przebiegu zapalenia ucha środkowego, pieczenie podczas oddawania moczu w infekcji układu moczowego, czy ból brzucha gdy wytworzy się ropień wyrostka robaczkowego – plastron (najczęściej na prawo i na dół od pępka, choć nie jest tak w każdym przypadku!).
SEPSA
Ciężki stan zagrażający życiu. Najczęściej spowodowany przez uogólnioną infekcję bakteryjną.
Sepsa może powstać m.in. jako następstwo zapalenia płuc, zakażenia układu moczowego, ropnia w jamie brzusznej, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W tych przypadkach bakterie z ogniska pierwotnego szerzą się poprzez zakażoną krew po całym organizmie. W krótkim czasie dochodzi do dysfunkcji wielu narządów: np. serca, nerek, wątroby, płuc. Jeśli nie uda się zapanować nad sytuacją poprzez wielokierunkowe, agresywne leczenie w warunkach szpitalnych, to choroba kończy się śmiercią.
Zawsze gdy w ciągu kilku godzin dochodzi do znacznego pogorszenia stanu ogólnego. W zależności od rodzaju ogniska pierwotnego występują różne objawy.
Mogą pojawić się: szybkie bicie serca, ból głowy, splątanie i inne zaburzenia świadomości, silne zlewne poty, gorączka lub znacznego stopnia osłabienie, dreszcze, biegunka, wysypka nie blednąca pod wpływem ucisku (występuje w przebiegu sepsy meningokokowej – w celu jej potwierdzenia można wykonać TEST SZKLANKI, wysypka nie znika pod uciskiem).
COŚ INNEGO??
Warto pamiętać, że poza infekcjami, ząbkowaniem (temp. zwykle do 38C – stan podgorączkowy) i odczynami poszczepiennymi gorączka u dziecka może pojawić się z wielu innych powodów. Nawracające co jakiś czas stany podgorączkowe i gorączki mogą zwiastować problem onkologiczny np. chłoniaka, czy białaczkę. Mogą także przepowiadać np. schorzenie autoimmunologiczne (problem z układem odpornościowym) np. chorobę Stilla, czy też zapalne choroby jelit.
COŚ JESZCZE?
Na wstępie napisałem, że pierwszym pytaniem jakie sobie zadaję oceniając gorączkujące dziecko jest: czy to infekcja wirusowa, bakteryjna, sepsa, czy coś innego? Na zakończenie dodam, że bardzo ważną sprawą pomagającą rozeznać się w sytuacji i ocenić, co może być przyczyną choroby jest wiek dziecka. Dzieci nie są miniaturami dorosłych. Rosną, rozwijają się i na każdym z etapów tego procesu przytrafiają się z różną częstością, różnego rodzaju przyczyny wywołujące gorączkę – temat na osoby tekst.
Co robić w przypadku gorączkującego dziecka?
To także temat na osobny tekst. Lakonicznie odpowiem: nawadniać, podawać leki przeciwgorączkowe i jeśli nie wiadomo o co chodzi umówić się z lekarzem na wizytę.
Takie luźne teksty prosto z głowy planuję pisać tutaj co jakiś. Zobaczymy jak to będzie szło.
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz